• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2010...

reklama
Postanowione przez te Wasze dziwne zachcianki w przyszłym tygodniu jedziemy do Olsztyna na zapiekanki :-) Będzie nam po drodze bo jedziemy do teściów (mieszkają na warmii). I nie tylko ja mam smaka na zapiekanki- mój mąż też :-)
 
Kasiona gratulacje:tak::tak::tak::tak::tak:
Dorotko, przemiłych i dzielnych pacjentów życzę;-)
Co do mówienia rodzinie, moja mama kochana, więc widziała b. szybko;-)Teściowa w 7 tyg. po lekarzu, bo jak do pracy chodziłam to ona była z Jackiem, więć musiałam jej powiedzieć, że ma wolne;-)Ale trudne relacje rozumiem, moja teściowa to osoba tzw.wszystkowiedząca, potrafi mi gaz pod garkami zmniejszać, bo makaron za bardzo bomboli:szok::szok::szok:desperacko szukam niedrogiego wynajmu w Poznaniu, ale to nie takie łatwe, szczególnie, że mamy swoje meble..



Oj kochane wy to mnie normalnie w depresje wpedzicie z tymi brzuszkami hehe. A powiedzcie mi mamuski z poznania badz okolic , do kogo chodzicie ,ze juz wiecie ze porod z mezem bedzie mogl byc i czy wybralyscie juz jakis szpital?! Bo slyszalam ze na polnej to niezaciekawie ,a jak nie tam to gdzie?! Ja ide 10 marca prywatnie jeszcze raz bo jak bylam wczoraj na wizycie to mnie tylko babka zdenerwowala zdjecia malenstwa nie dala i sie wkurzylam :) Wiec ide prywatnie zeby moj tez mogl sobie nasza pocieche poogladac :)

Ja rodziłam w Raszei i jestem zadowolona z prowadzenia porodu, ale bez męża sobie nie wyobrażam, bo aż do rozwarcia jest się samemu, tylko co jakiś czas zagląda położna lub lekarz, więć samotność chyba mnie by zabiła, a tak to mogłam na męża pokrzyczeć;-)taka wredna jestem;-)a serio to wodę mi podawał, wspierał, ja nie nie potrafię sobie porodu wyobrazić bez męża, no chyba, że cesarka, ale to inna sprawa.

A ja mam dzis mega ochote na frytki - nie jadlam ich chyba juz z pol roku i dzis juz ulegne - no az mi pachna :-))
ja też..mój M.do apteki pojechał sobie po ferwex, bo chory się czuje, mówiłam mu o frytkach, łudzę się, że będzie się bał, że mu wszystko myszy zeżrą i przywiezie ciężarnej zachcainkę:tak::tak::tak:;-);-);-)hihi
 
No wlasnie ja slyszalam ze na polnej mimo ze dobra aparatura to niebyt przyjemne podejscie do kobiety, moja znajoma w kazdym badz razie ma dwukrotne zle doswiadczenie inna rodzila tez na raszei i mowila ze jakos od swoich znajomych tez slyszala ze polna mimo sprzetu gorsza personalnie. No my tez sie nastawiamy na porod rodzinny ale to nasz pierwszy wiec nie wiemy na co sie nastawiac z kim o tym rozmawiac i kiedy :)
 
Gizela ale piekny brzusio;) Ja jeszcze takiego nie mam, lekko zaokraglony i to wszystko:) Co do porodu rodzinnego to chyba odpada bo moj D boi sie jak cholera a i ja pewnie bardziej bym sie na nim skupiala niz na porodzie. Moze moja siostra mi potowarzyszy. Zasatanawiam sie nad porodem w wodzie w sulechowie, bo o zarach nie slyszalam najlepszych opinii. Ale to jeszcze zobacze, troche czasu mam;)A chodze do dr Piwowarskiej :)

Dziewczyny ja dzisiaj pol dnia przespalam po tej glukozowej niespodziance z rana> Fuj na samo wspomnienie mnie wzdryga.
A teraz karpatke zrobilam i czekam az ostygnie zeby przelozyc kremem i wpierdzielic cala;) Ale mi smaka na te zapiekanki i kebaby narobilyscie, no ale ja na razie na slodko plece;)
Buziaki
 
Gizela ale piekny brzusio;) Ja jeszcze takiego nie mam, lekko zaokraglony i to wszystko:) Co do porodu rodzinnego to chyba odpada bo moj D boi sie jak cholera a i ja pewnie bardziej bym sie na nim skupiala niz na porodzie. Moze moja siostra mi potowarzyszy. Zasatanawiam sie nad porodem w wodzie w sulechowie, bo o zarach nie slyszalam najlepszych opinii. Ale to jeszcze zobacze, troche czasu mam;)A chodze do dr Piwowarskiej :)

Dziewczyny ja dzisiaj pol dnia przespalam po tej glukozowej niespodziance z rana> Fuj na samo wspomnienie mnie wzdryga.
A teraz karpatke zrobilam i czekam az ostygnie zeby przelozyc kremem i wpierdzielic cala;) Ale mi smaka na te zapiekanki i kebaby narobilyscie, no ale ja na razie na slodko plece;)
Buziaki
Wiesz co w styczniu tego roku rodziła moja przyjaciółka i była bardzo zadowolona.....:):):) dlatego bedę rodziła w Żarach z moim mężem.....a złe opinie wszędzie są....wiec nie biorę tego pod uwagę....,bo dla mnie najważniejsze jest urodzić maleństwo z 10pkt i wyjść jak najszybciej do domciu.....
 
No wlasnie ja slyszalam ze na polnej mimo ze dobra aparatura to niebyt przyjemne podejscie do kobiety

Rodziłam na Polnej syna i byłam zadowolona. Może dlatego, że miałam stamtąd lekarza, który był przy porodzie i wszystkiego pilnował. Załatwił mi też miejsce po porodzie na oddziale IV położniczym (malutki oddzialik). Położne bardzo miłe, lekarze również. Tym razem też chcę rodzić na Polnej, przede wszystkim ze względu na super sprzęt dla dziecka, gdyby zaszła taka potrzeba. Mój synek leżał przez 2 tygodnie na ITM - mam nadzieję, że tym razem nie będzie takiej potrzeby.
 
A to dla was mamuśki.... dzieci_www_.gif
 
reklama
Gizela ale piekny brzusio;) Ja jeszcze takiego nie mam, lekko zaokraglony i to wszystko:) Co do porodu rodzinnego to chyba odpada bo moj D boi sie jak cholera a i ja pewnie bardziej bym sie na nim skupiala niz na porodzie. Moze moja siostra mi potowarzyszy. Zasatanawiam sie nad porodem w wodzie w sulechowie, bo o zarach nie slyszalam najlepszych opinii. Ale to jeszcze zobacze, troche czasu mam;)A chodze do dr Piwowarskiej :)

Dziewczyny ja dzisiaj pol dnia przespalam po tej glukozowej niespodziance z rana> Fuj na samo wspomnienie mnie wzdryga.
A teraz karpatke zrobilam i czekam az ostygnie zeby przelozyc kremem i wpierdzielic cala;) Ale mi smaka na te zapiekanki i kebaby narobilyscie, no ale ja na razie na slodko plece;)
Buziaki

ja uzgodniłam z tż tak,że będzie on ze mną podczas porodu, będzie mi pomagał, masował plecy itp. a w fazie porodu tej końcowej kiedy już są skurcze parte, chcę żeby wyszedł. tez miał opory przed porodem, zresztą ja też nie byłam pewna czy chcę żeby na to wszystko patrzył, więc taka opcja jest dla mnie najlepsza. Wiem,że jakbym się uparła to na pewno byłby ze mną do końca, ale nie wiem czy ja bym chciała. Myslę,że najlepiej będzie jak w tej ostatniej fazie będzie ze mną mama, ona jak trzeba to i krzyknie na lekarza i na pewno przy niej mi się krzywda nie stanie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry