reklama

Wrzesień 2010...

Malgos83 dzięki, wreszcie się udało :) a co do zwierzątek.. jak ja je kocham... W moim domku rodzinnym mam 3 kotki i mojego ukochanego pieska... jak ja za nim tęsknię... choć za dużo miejsca zajmował na moim łóżku ;) W moim aktualnym domku jest jeden piesek i na więcej się nie zanosi.. :-( Mieszkam z teściową :D
 
reklama
Sylwia dokładnie tak jak napisałaś jest to lekarka "starej daty" i jest ona zdania ze 3 razy usg w czasie ciąży zdecydowanie wystarczy,a ja jednak była bym spokojniejsza gdybym czesciej słyszała ze u mojego maluszka jest wszystko ok :) tyle sie tutaj czyta ze człowiek sam sie nakreca:")

ja w pierwszej ciąży miałam tylko 4 razy i w sumie jak wszystko jest ok to nie ma potrzeby częściej robić. W tej ciąży juz do tej pory miałam 4 razy, no ale to przez problemy. .tak wiec się nie przejmuj, jak jest ok to nie ma potrzeby często robić usg.

U mnie zaczyna się to czego się najbardziej obawiałam, tzn. ucisk na nerw kulszowy...mam już doświadczenie w tej sprawie :-( na razie jest delikatnie, ale aż się boję co będzie dalej, jak ja się dzieckiem zajmę, ah...
 
Ok. Właśnie też mnie to zastanowiło. Mam mieszane uczucia w tej chwili. Tym bardziej że mój ginekolog przed tym badaniem tez dał mi do myślenia. Podawałam jej wszystko telefonicznie i tak ustaliła a przy badaniu okazało się że to za wcześnie. Teraz czekam na 24.03 i nie wiem co myśleć. oki podaj meila bo przypuszczam że faktycznie jeśli miałaś robione w Katowicach to może mieszkamy gdzieś nie daleko. Ja robiłam co prawda w Mysłowicach ale tak skierował mnie lekarz.
 
powiedzcie mi jak to jest z tymi badaniami prenatalnymi? czy lekarz standardowo na nie kieruje, czy trzeba o nie poprosić, bo powiem szczerze, że jak do tej pory u mnie nie było o tym ani słowa...Wizytę mam dopiero na 1 kwietnia i już nie mogę się doczekać żeby się dowiedzieć co z Maleństwem..
 
Tosiu1, badania prenatalne bezpłatne przysługują w Pl kobietom od 35 roku życia, lub młodszym z obciążonym wywiadem( wczesniejsza wada dziecka, choroby genetyczne w rodzinie, działanie czynników tetrogennych np chemioterapia, promienie X w dużej dawce) -o tym decyduje lekarz prowadzący i wystawia skierowanie.Można zrobić je odpłatnie wówczas gdy nie przysługuje nam prawo do bezpłatnych z NFZ.Także na skierowanie.
 
Lekarz na nie kieruje jak coś z przeziernością karku, kością nosową lub rozwojem maleństwa jest nie tak lub gdy poprzednia ciąża albo ktoś z bliskiej rodziny miał dziecko z wadą. Oczywiście można poprosić dla świętego spokoju o takie badanie ale mój gin je mi odradzał bo jak na usg wszystko wygląda pięknie to nie chce dodatkowo mnie obciążać takim badaniem. A aminopunkcja to jest jednak inwazyjne badanie.

 
Lekarz na nie kieruje jak coś z przeziernością karku, kością nosową lub rozwojem maleństwa jest nie tak lub gdy poprzednia ciąża albo ktoś z bliskiej rodziny miał dziecko z wadą. Oczywiście można poprosić dla świętego spokoju o takie badanie ale mój gin je mi odradzał bo jak na usg wszystko wygląda pięknie to nie chce dodatkowo mnie obciążać takim badaniem. A aminopunkcja to jest jednak inwazyjne badanie.

Amniopunkcja jest sugerowana, dopiero jak podstawowe badania z krwi i USG na bad. prenatalnych ( zupelnie nieinwzyjnych) wyjdą niedobre- niezgodne z normą. Lub są inne wskazania.
 
dziękuję Dziewczynki :) jak do tej pory moja ginekolog nie sprawdzała przezierności karku czy obecności kości nosowej (przynajmniej nic o tym nie mówiła) , ale pewnie na to było za wcześnie.. nie wiem... to moja pierwsza Dzidzia. Usg miałam na początku marca, kolejne 1 kwietnia to wtedy pewnie się czegoś dowiem...z jednej strony super, ze jest internet, ale z drugiej... jak się człowiek za dużo naczyta... :-( no ale chyba jednak plusy przeważają :)
 
wiecie:-) no nie moge sie juz doczekac pierwszych ruchow malenstwa!!!:-D czasami to tak czekam na male smyrniecie ze mi sie chyba wydaje ze juz cos czuje jeszcze troche i wszystkie bedziemy to czuly bardzo wyraznie:happy2:
 
reklama
dziękuję Dziewczynki :) jak do tej pory moja ginekolog nie sprawdzała przezierności karku czy obecności kości nosowej (przynajmniej nic o tym nie mówiła) , ale pewnie na to było za wcześnie.. nie wiem... to moja pierwsza Dzidzia. Usg miałam na początku marca, kolejne 1 kwietnia to wtedy pewnie się czegoś dowiem...z jednej strony super, ze jest internet, ale z drugiej... jak się człowiek za dużo naczyta... :-( no ale chyba jednak plusy przeważają :)
Wiesz Tosiu, mój tez nie robił pomiarów NT , i to jest Ok , bo jedynie lekarz z certyfikatem(uprawnieniami) moze bezbłednie je wykonac i podac kobiecie taki wynik, reszta to bawienie sie w dobrego doktora.Niestety.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry