• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wrzesień 2010...

tosia no to faktycznie nie całkiem samodzielni ale w sumie to najważniejsze że rodzice na górze, tylko do pieca schodzą hihi, a z siostra pewnie da się wytrzymać zwłaszcza że jeszcze panienka(?)

Właśnie siedzę i oddycham, okna są praktycznie nieotwieralne :/ Podejrzewam że gwałtownie cisnienie się zmieniło, bo pogoda tez juz do bani. Ale normalnie nie mogę rąk opanować

Cisnenie dzis na maxa niskie.. Gaja Ty sie naprawde wybierz juz na zwolnienie - przemeczona jestes i niedotleniona...
 
reklama
onionku jak mi się to będzie częściej zdarzac to nie ma sensu się męczyć, bo nawet gowa mi się trzęsie jak u starej babci.
Ale pomału przejdzie, jakis chwilowy napad
 
A tak to mowię dla tych mamusiek,że wystarczy 40m2 tak wystarczy ale niech będą to 2 malutkie pokoje....bo my mamy jeden ale jakby go przegrodzić to dość,ze ślepy pokoik to bez ogrzewania....
Ja nie narzekam na 37m2 tylko martwię sie bo mąż ma taki system pracy-4brygadowy....i bedzie ciężko....2 malutkie pokoiki to 2....-od razu psychicznie człowiek się czuje.....

Mieszkałam kiedyś w mieszkanki i miało chyba 38 metrów było ciasne ale fajne- był jeden większy pokój z balkonem + drugi malutki (jakieś 9 m2) do tego łazienka z wc (tzn zlew wanna mała pralka umywalka i wc) i oddzielna kuchnia otwarta na przedpokój i uważam że to byłoby lepsze od 25metrowego pokoju w domu moich rodziców
 
Gaja ja tez popieram zdanie koleżanki powinnas isc na zwolnienie lekarskie a co tam:)

A JA KOBIETKI MIESZKAM SAMA Z MEŻEM I DZIECMI W DOMU JEDNORODZINNYM ,CZTERY LATA TEMU POSTANOWILIŚMY SPRZEDAC MIESZKANIE W BOLKU 37M I ZACZELISMY SIE BUDOWAC ALE NIESTETY MUSIELISMY DOBRAC KREDYT MIESZKANIOWY BO INACZEJ BY NIE STARCZYŁO,I JUŻ MIESZKAMY OD TRZECH LAT W NASZYM UPRAGNIONYM DOMU ,A CO DO TESCIÓW TO MAM ICH BLISKO KILKA DOMÓW DALEJ ALE JA NIE MAM CO NA NICH NARZEKAĆ NIE NACHODZĄ MNIE ,ALE SZCZERZE MÓWIAĆ NIE WYOBRAZAM SOBIE Z NIMI MIESZKAC :) NO ALE FAKT JEST TAKI ZE NIE MAMY INNEGO WYJSCIA
 
Ostatnia edycja:
Gaja.....a może cukier Ci sapdł..jadłaś coś???Zjedz jakiegoś banana, może pomoże.
Wy tu o mieszkaniu i widze, że większość z Was ma tak jak ja:tak: My na samym dole, pod rodzicami i moim bratem. Mamy małe mieszkanko dwa pokoje i w tym kuchnia amerykanka, do tego w suterenach. Teraz jakbym wiedziała, jak to będzie to długo zastanawiałabym się czy warto łądować tyle pieniędzy na remonti zostać tutaj. Dla mnie im dalej rodizny i spotkania na okazje to wystarczający stres:confused2::confused2:
 
Mieszkałam kiedyś w mieszkanki i miało chyba 38 metrów było ciasne ale fajne- był jeden większy pokój z balkonem + drugi malutki (jakieś 9 m2) do tego łazienka z wc (tzn zlew wanna mała pralka umywalka i wc) i oddzielna kuchnia otwarta na przedpokój i uważam że to byłoby lepsze od 25metrowego pokoju w domu moich rodziców

tak to prawda...,ze nie jest tak żle tylko nam brakuje te chociażby 9m2 dla drugiego pokoiczku....bo u nas się świetnie mieszka....bo wszędzie blisko no i jak na kawalerkę to mieszkanie duże....
Gdybym tylko mogła przerobić mieszkanko to by było super ale nie ma jak go przerobić....:-(
A nawet jakby sie na ścisłość dało to kosztowało by to więcej niż się po prostu zamienić na większe....
 
No z tym zwolnieniem przemyślę i tak wizyta jakby co na koniec kwietnia.
kerna możliwe że cukier ale piłam trzy kubki soku to nie powinien spadać.
 
Gaja ja też miała takie napady -tyle,ze ja nie pracuję....a ty jesteś po prostu przemęczona-w te pędy na L4:angry:....Nabierz świerzego powietrza i ciemną gorzką czekolade podjedz....dobrze ona wpływa.....
A ciśnienie jest niskie bo tez czuję się słabo....
 
reklama
Ja mialam tez jeszcze pracowac.. ale ktoregos popoludnia po powrocie z pracy cala zaczelam sie trzasc, puls mialam jakis kosmiczny... stwierdzilam, ze mam gdzies prace - dzidzia i wypoczynek sa najwazniejsze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry