Beniu dostał uczulenia po słoiczkowym bananku z bobovity :/ Nie powiem smakowało mu ale chyba któryś z tych owoców leśnych uczulił :/ On generalnie na wiele rzeczy uczulony i mamy małe pole manewru tutaj :/
reklama
monkami
Zaciekawiona BB
- Dołączył(a)
- 15 Wrzesień 2009
- Postów
- 62
Czesc dziewczyny:-)...wiecie co??...ten moj pediatra to jakis imbecyl
(na szczescie baaardzo zadko do niego chodze)...pisalam wczesniej,ze malej wyskoczyly jakies krostki na lewym policzku-tylko na policzku!!!!!!!!...a on przepisal mi NUTRAMIGEN2-Dupek!!!!!!!!....bo stwierdzil,ze to uczulenie nna mleko krowie...mało tego kazal podawac na to wapno,2 tygodnie stosowania i dupa,nic...dzis pojechalam do dermatologa i kazala wrocic na bebiko2 i smarowac kremem nawilzajacym IWOSTIN
...i badz tu mądry...Malej wyskoczyl pierwszy zabek,czy to moze byc od zabkowania???...bo czytam Wasze wypowiedzi i ze nawet na pupci pojawiaja sie krostki.Dodam,ze mala nie ma sraczki ani goraczki to moze w taki sposob to przechodzi...
(na szczescie baaardzo zadko do niego chodze)...pisalam wczesniej,ze malej wyskoczyly jakies krostki na lewym policzku-tylko na policzku!!!!!!!!...a on przepisal mi NUTRAMIGEN2-Dupek!!!!!!!!....bo stwierdzil,ze to uczulenie nna mleko krowie...mało tego kazal podawac na to wapno,2 tygodnie stosowania i dupa,nic...dzis pojechalam do dermatologa i kazala wrocic na bebiko2 i smarowac kremem nawilzajacym IWOSTIN
...i badz tu mądry...Malej wyskoczyl pierwszy zabek,czy to moze byc od zabkowania???...bo czytam Wasze wypowiedzi i ze nawet na pupci pojawiaja sie krostki.Dodam,ze mala nie ma sraczki ani goraczki to moze w taki sposob to przechodzi...Beniaminka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 29 Styczeń 2010
- Postów
- 1 886
Monkami, zejscie wysypki po uczuleniu(nietolerancji ma mleko krowie) moze trwac do 3 tygodni, i tak tez bylo u nas, to nie dzieje sie od razu niestety, ale niewykluczone ze to wcale nie jest skaza bialkowa, ale co... nawet widzisz lekarze nie sa zgodni, a Iwostin...no coz dobry krem, ale czy to wyleczy te zmiany?
Gaja, tak wlasnie z Bobovity Julka lub i zjada chetnie, szkoda ze Maksio nie moze biedulek :/
Gaja, tak wlasnie z Bobovity Julka lub i zjada chetnie, szkoda ze Maksio nie moze biedulek :/
gosheek
Fanka BB :)
agata, nie przejmuj sie teściową. Co prawda takie osoby potrafią człowiekowi nerwów napsuć, ale po prostu przejdź nad tym do porządku dziennego. Szkoda zdrowia!
whitneyxx, już trzymam kciuki za Was! Wszystko będzie dobrze
A u mnie porażka, ale nie chce mi się nawet pisać o tym - za bardzo boli! Między mną a P. koniec i to w dramatycznych wręcz okolicznościch...Nie sądziłam,że jeszcze kiedyś jeszcze spotka mnie coś takiego i nie sądziłam,że ludzie naprawdę potrafią być tacy podli
.. Szkoda słów...
Zyczę przynajmniej Wam miłego dnia! Słoneczko wychodzi...
Dziewczyny u mnie tez nieciekawiewitam po świętach
my w pierwsze świeto byliśmy u tesciowej cały dzień(3 domy dalej) miło spedziliśmy czas
a w drugie święto było błogie lenistwo
a tak poza tym próbuje sie dodzwonic do lekarza prywatnego co leczy Julkę ,musze sie z nią koniecznie wybrać bo na dałej pupie ,wzgórku łonowym i jednym udzie powychodziły jej mega krostymyślałam ze sobie jakos poradzimy ale niestety z kazdym dniem jest coraz gorzej
a do tego ma kaszel i katar tydzień temu była u mojej ogólnej z małą i stwierdziła ze osłuchowo jest czysta i przepisała zyrtec,ale poprawy brak,tak wiec nie pozostało mi nic innego jak wybrac sie do lepszego specjalisty i bulić kase.
Angelus kochana oby sie wszystko poukładało,a jak już nie ma szans to głowa do góry skarbie,,,musisz dac rade!!!
U nas w zwiazku tez jest coraz gorzej,nie rozumiemy sie ,o sprawach óżkowych nie wspomnę,czasem zastanawiam sie po co łykam tabletki anty,coraz czesciej zastanawiam sie nad tym czy osobno nie byłoby nam lepiej
pozdrawiam
monkami
Zaciekawiona BB
- Dołączył(a)
- 15 Wrzesień 2009
- Postów
- 62
Beniaminka otóz to,co to za lekarze tzw. pediatrzy co niepotrafia wskazac diagnozy
...o moim rodzinnym to juz nie wspomne
...fakt,faktem wysypki coraz mniej,krosteczki sa ale coraz mniejsze ale sa...wstyd sie przyznac ale kolezanka dala mi masc robiona(jej synek tez to mial)i jakby po niej zaczelo schodzic.Nigdy tego nie robie ze kolezance pomoglo to i mnie ale uwiezcie mam juz na to tyle masci(co pediatra to co innego)ze szlag mnie trafia ze nie schodzi.Iwostin dala dermatolog zeby te policzki nawilzac...dodam,ze nie wygladaja one strasznie(jeden czysciutki a lewy chory)...znajomi nawet mowia ze nic nie widza
...i wiecie co?...pomalu przechodze znowu na beikio2...nie bede podawala nutramigenu...moze zle mysle ale przekonam sie czy to akurat mleko jest tym alergentem.
Od 2 dni gotuje malej same ziemniaczki i marchewke z dodatkiem kaszki manny...tylko ile tak moge dawac je takie ubogie jedzenie??
Beniaminka a u Ciebie co uczuliło???...co stosowalas???
...o moim rodzinnym to juz nie wspomne
...fakt,faktem wysypki coraz mniej,krosteczki sa ale coraz mniejsze ale sa...wstyd sie przyznac ale kolezanka dala mi masc robiona(jej synek tez to mial)i jakby po niej zaczelo schodzic.Nigdy tego nie robie ze kolezance pomoglo to i mnie ale uwiezcie mam juz na to tyle masci(co pediatra to co innego)ze szlag mnie trafia ze nie schodzi.Iwostin dala dermatolog zeby te policzki nawilzac...dodam,ze nie wygladaja one strasznie(jeden czysciutki a lewy chory)...znajomi nawet mowia ze nic nie widza
...i wiecie co?...pomalu przechodze znowu na beikio2...nie bede podawala nutramigenu...moze zle mysle ale przekonam sie czy to akurat mleko jest tym alergentem.Od 2 dni gotuje malej same ziemniaczki i marchewke z dodatkiem kaszki manny...tylko ile tak moge dawac je takie ubogie jedzenie??
Beniaminka a u Ciebie co uczuliło???...co stosowalas???
przyszla_mama81
Mama81
Witam.
Ja na chwilke dzisaj lece z malym od Polski na pogrzeb ojca i cholernie sie boje lotu!i jak to maly zniesie,bo lot mam do Katowic a jeszczce z katowic 6h jazda autem,tyle dobrego ze to jazda w nocy to moe jaks spokojnie przejdzie,a wracamy 8 maja wiec odezwe sie jak wroce.
A starsza corka z mezem zostaja tutaj bo bilety strasznie drogie....
ale sie boje trzymajcie kicuki zeby wszytko bylo dobrze!!!i za szczesliwy powrot!!!!


Ja na chwilke dzisaj lece z malym od Polski na pogrzeb ojca i cholernie sie boje lotu!i jak to maly zniesie,bo lot mam do Katowic a jeszczce z katowic 6h jazda autem,tyle dobrego ze to jazda w nocy to moe jaks spokojnie przejdzie,a wracamy 8 maja wiec odezwe sie jak wroce.
A starsza corka z mezem zostaja tutaj bo bilety strasznie drogie....
ale sie boje trzymajcie kicuki zeby wszytko bylo dobrze!!!i za szczesliwy powrot!!!!


KAROLINA84
Fanka BB :)
witam kochane
Beniu u nas bepanthen niestety nie pomóg a stosowałam,prześlij pocztą troche swojego mleka to spróbuje

Przyszła mamo życze szczesliwego i udanego lotu
Bylismy wczoraj u lekarza i jest to pieluchowe zapalenie skóry przepisał nam dwie maści i powinno zejśc,wiecie jak ja sie czułam wczoraj przy tym lekarzu,jak matka która nie dba o dziecko i leży ciagle w zasikanej pieluszce-nie wiem skąd to sie wzięło, ja nie wiem jak to jest kąpana codziennie w emolium,tyłek tez przemywany emolium nawet zrezygnowałam z chusteczek ,dupcie wietrzy, kremami smaruje a tu takie rzeczy
ah ale mam wielką nadzieje ze szybko minie, a do tego wszystkiego jula ma katar i jest mega marudna-mega!!!! wydaje mi sie ze idą górne jedynki,ębolki są już w dziąśle i być moze sie przebijają ale nie widze zeby miała rozpulchnione albo czerwone
i bądz tu mądrym

Beniu u nas bepanthen niestety nie pomóg a stosowałam,prześlij pocztą troche swojego mleka to spróbuje


Przyszła mamo życze szczesliwego i udanego lotu

Bylismy wczoraj u lekarza i jest to pieluchowe zapalenie skóry przepisał nam dwie maści i powinno zejśc,wiecie jak ja sie czułam wczoraj przy tym lekarzu,jak matka która nie dba o dziecko i leży ciagle w zasikanej pieluszce-nie wiem skąd to sie wzięło, ja nie wiem jak to jest kąpana codziennie w emolium,tyłek tez przemywany emolium nawet zrezygnowałam z chusteczek ,dupcie wietrzy, kremami smaruje a tu takie rzeczy

ah ale mam wielką nadzieje ze szybko minie, a do tego wszystkiego jula ma katar i jest mega marudna-mega!!!! wydaje mi sie ze idą górne jedynki,ębolki są już w dziąśle i być moze sie przebijają ale nie widze zeby miała rozpulchnione albo czerwone
i bądz tu mądrymAngelus3376
Mama Natana&Jordana&Wiki
Hej Dziewczynki:-)
Nie wiem czy mnie ktoś jeszcze pamięta, bo nie było mnie tu już prawie miesiąc:-) Wreszcie jestem i obiecuję bywa częściej. Przeprowadzka zakończona, internet zainstalowany wiec wieczorami będę napewno
Niestety póki co troszkę mi zajmie zanim nadrobię zaległościi dowiem się u Was działo (mam nadzieję, że same pozytywne wieści)
Pochwalę się, że Szymcio jest szczęśliwym posiadaczem dwóch dolnych jedynek:-) i jak na prawdziwego zębola przystało gryzie wszystko a zwłaszcza maminą rzuchwę
. W pierwszy dzień świąt mieliśmy chrzest i mówie Wam takiego spędu dzieci jeszcze nie widziałam ok. 20 i haos niemiłosierny. Począwszy od tego, że wszyscy ledwo mieściliśmy się przy ołtarzu a skończywszy na tym, że dzieci płakały strasznie bo nie wiedziały co się dzieje. Moje dziecię było spokojne bo uwielbia zamieszanie wszelkiego rodzaju od wiertarek, łomotów i innych głośnych odgłosów. A najbardziej zaaferowany był podszczypywaniem innych mam stojących obok. Kameralne przyjęcie w domku też się udało, a miałam dużo obaw czy dam sobie ze wszystkim radę sama.
Udało się i jestem bardzo zadowolona.
Z Szymkiem nadal chodzimy na rehabilitację 2 razy w tygodniu i raz na basen. Mam nadzieję, że po kolejnej wizycie u neurologa nie będziemy musieli już cwiczyc, bo serce mi się kraje jak mały płacze. Wiem, że to dla jego dobra, ale z drugiej strony tyle się mówi o tym, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, a mojego Szymcia maltretują... Jest leniwy i już (ma po kim, bo ja nie lubie wiczy , a mój mąż tym bardziej
)
A tak po za tym to jest mega pogodnym dzieckiem, które samo sobą się nie zajmie
Mamusia musi się wykazywac kreatywnością, ale z każdym dniem jest coraz lepiej.
Wczoraj Szymcio podczas karmienia w krzesełku odkrył mega zabawę- dokarmianie kotka tj. plucie obiadkiem na podłogę, rozglądanie się za kotem i sprawdzanie czy zjada resztki (pluje tylko obiadkiem - deserki i jogurciki odpadają)
Życzę wszystkim udanego dnia i pozdrawiam cieplutko. Postaram się wieczorkiem odnieś do Waszym postów.
Nie wiem czy mnie ktoś jeszcze pamięta, bo nie było mnie tu już prawie miesiąc:-) Wreszcie jestem i obiecuję bywa częściej. Przeprowadzka zakończona, internet zainstalowany wiec wieczorami będę napewno
Niestety póki co troszkę mi zajmie zanim nadrobię zaległościi dowiem się u Was działo (mam nadzieję, że same pozytywne wieści)Pochwalę się, że Szymcio jest szczęśliwym posiadaczem dwóch dolnych jedynek:-) i jak na prawdziwego zębola przystało gryzie wszystko a zwłaszcza maminą rzuchwę
. W pierwszy dzień świąt mieliśmy chrzest i mówie Wam takiego spędu dzieci jeszcze nie widziałam ok. 20 i haos niemiłosierny. Począwszy od tego, że wszyscy ledwo mieściliśmy się przy ołtarzu a skończywszy na tym, że dzieci płakały strasznie bo nie wiedziały co się dzieje. Moje dziecię było spokojne bo uwielbia zamieszanie wszelkiego rodzaju od wiertarek, łomotów i innych głośnych odgłosów. A najbardziej zaaferowany był podszczypywaniem innych mam stojących obok. Kameralne przyjęcie w domku też się udało, a miałam dużo obaw czy dam sobie ze wszystkim radę sama. Udało się i jestem bardzo zadowolona.
Z Szymkiem nadal chodzimy na rehabilitację 2 razy w tygodniu i raz na basen. Mam nadzieję, że po kolejnej wizycie u neurologa nie będziemy musieli już cwiczyc, bo serce mi się kraje jak mały płacze. Wiem, że to dla jego dobra, ale z drugiej strony tyle się mówi o tym, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, a mojego Szymcia maltretują... Jest leniwy i już (ma po kim, bo ja nie lubie wiczy , a mój mąż tym bardziej
)A tak po za tym to jest mega pogodnym dzieckiem, które samo sobą się nie zajmie
Mamusia musi się wykazywac kreatywnością, ale z każdym dniem jest coraz lepiej.Wczoraj Szymcio podczas karmienia w krzesełku odkrył mega zabawę- dokarmianie kotka tj. plucie obiadkiem na podłogę, rozglądanie się za kotem i sprawdzanie czy zjada resztki (pluje tylko obiadkiem - deserki i jogurciki odpadają)
Życzę wszystkim udanego dnia i pozdrawiam cieplutko. Postaram się wieczorkiem odnieś do Waszym postów.
reklama
Witam po swietach:-)
whitneyxx trzymam kciuki za udany zabieg, oby to juz był ostatni.
angelus trzymaj sie kochana w tych trudnych chwilach. Ale pamietaj, ze masz dzieciaczki kochane i dla nich jestes najwazniejsza osoba na swiecie. Przytulam
I mam pytanko małe. Widziałam na fotkach na nk ze masz xlandera. Powiedz mi kochana czy ta wkładka w spacerowce Ci sie sciaga. Bo u nas okropnie, ciagle małego musze poprawiac
przyszła_mamo szczesliwej podrozy w tak smutnej chwili
aguska witaj, fajnie, ze jestes. My tez mielismy chrzest w pierwsze swieto, ale był tylko nasz. A 20 chrztow to w mojej parafii to chyba w roku nie ma. Tylko moge sobie wyobrazic jaki był jarwark
Beniaminko i jak Julcia, chodzi mi o ta trzydniowke. Pytam bo u nas mały zaczał goraczkowac z czwartku na piatek. Myslałam własnie o trzydniowce albo zebach, ale jak pojechalismy do lekarza to powiedziała ze zap. ucha. Z reszta pisałam o tym chyba w piatek. Dostał antybiotyk, ale w pon. dostał wysypki, ktora juz znikła prawie. I mam obawy czy to było własnie zap. ucha. Bo jak nie to wychodzi, ze niepotrzebnie go antybiotykiem faszeruje


U nas po swietach jako tako. W pierwszy dzien mielismy chrzest małego wiec zleciał jak nie wiem co. Od rano do fotografa, potem do Kosciołka, i obiadek w restauracji. Antos spisal sie na medal pomimo, ze był chory. Na poczatku mszy spał w wozku, a jak sie obudził to wziełam go na rece i wytrzymał do konca bez problemu. Potem był bawiony przez wszystkich gosci wiec mu pasowało
. Gorzej z tatusiem, bo troche sie zagalopopował na przyjeciu, ale to juz inna historia, wstyd pisac
.
W drugie swieto była nasza 2 rocznica slubu, ale mało brakowało, a była by chyba rocznica rozwodu. Bo tak sie na nim zawiodłam w pierwsze swieto. Teraz jest jako tako, ale długo mu tego nie zapomne
.
Zmykam, bo mały sie obudził. Zjemy cos i na spacerek zmykamy
Miłego wieczorku
whitneyxx trzymam kciuki za udany zabieg, oby to juz był ostatni.
angelus trzymaj sie kochana w tych trudnych chwilach. Ale pamietaj, ze masz dzieciaczki kochane i dla nich jestes najwazniejsza osoba na swiecie. Przytulam
I mam pytanko małe. Widziałam na fotkach na nk ze masz xlandera. Powiedz mi kochana czy ta wkładka w spacerowce Ci sie sciaga. Bo u nas okropnie, ciagle małego musze poprawiac

przyszła_mamo szczesliwej podrozy w tak smutnej chwili
aguska witaj, fajnie, ze jestes. My tez mielismy chrzest w pierwsze swieto, ale był tylko nasz. A 20 chrztow to w mojej parafii to chyba w roku nie ma. Tylko moge sobie wyobrazic jaki był jarwark

Beniaminko i jak Julcia, chodzi mi o ta trzydniowke. Pytam bo u nas mały zaczał goraczkowac z czwartku na piatek. Myslałam własnie o trzydniowce albo zebach, ale jak pojechalismy do lekarza to powiedziała ze zap. ucha. Z reszta pisałam o tym chyba w piatek. Dostał antybiotyk, ale w pon. dostał wysypki, ktora juz znikła prawie. I mam obawy czy to było własnie zap. ucha. Bo jak nie to wychodzi, ze niepotrzebnie go antybiotykiem faszeruje



U nas po swietach jako tako. W pierwszy dzien mielismy chrzest małego wiec zleciał jak nie wiem co. Od rano do fotografa, potem do Kosciołka, i obiadek w restauracji. Antos spisal sie na medal pomimo, ze był chory. Na poczatku mszy spał w wozku, a jak sie obudził to wziełam go na rece i wytrzymał do konca bez problemu. Potem był bawiony przez wszystkich gosci wiec mu pasowało
. Gorzej z tatusiem, bo troche sie zagalopopował na przyjeciu, ale to juz inna historia, wstyd pisac
W drugie swieto była nasza 2 rocznica slubu, ale mało brakowało, a była by chyba rocznica rozwodu. Bo tak sie na nim zawiodłam w pierwsze swieto. Teraz jest jako tako, ale długo mu tego nie zapomne
.Zmykam, bo mały sie obudził. Zjemy cos i na spacerek zmykamy
Miłego wieczorku
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 15
- Wyświetleń
- 2 tys
- Odpowiedzi
- 33
- Wyświetleń
- 4 tys
- Odpowiedzi
- 6
- Wyświetleń
- 615
Podziel się:



myślałam ze sobie jakos poradzimy ale niestety z kazdym dniem jest coraz gorzej
a do tego ma kaszel i katar tydzień temu była u mojej ogólnej z małą i stwierdziła ze osłuchowo jest czysta i przepisała zyrtec,ale poprawy brak,tak wiec nie pozostało mi nic innego jak wybrac sie do lepszego specjalisty i bulić kase.