Bafinka-to Ty rzeczywiście hardkorowe masz podejście do żywienia Gabisia...biszkopty?ciasteczka?Nawet gdyby Jaś miał zęby nie odważyłabym się...
Sińka-masz rację,że to brak szacunku ze strony męża rodziny,że goszczą się pod Twoją nieobecność...co to ma być?też bym była wściekła,więc doskonale Cię rozumiem...jeśli chodzi o kaszkę manną,to my już jakiś czas ją testujemy,fajna sprawa,bez gotowania,zabawy,tylko zalać i już:-)ułatwili ludziom życie i tak powinno być:-)
gdzieś wyczytałam,że żółtko podaje się od 7 miesiąca,na początku połowę jako dodatek do zupy jarzynowej,a całe jajko dopiero w 11 miesiącu nie częściej niż 3-4 razy w tyg.
a my byliśmy dziś w P-niu,fajnie było,odwiedziliśmy rodziców,pochodziliśmy po parku sołackim,szkoda,że taka nieciekawa pogoda była,ale mały rozglądał się intensywnie i wszystko go interesowało:-)ta jego ciekawość świata jest niesamowita:-)
W drodze powrotnej był lekko marudny,ale nie zrobił jazdy z powodu zmęczenia,a to już sukces:-)
Teraz słodko śpi a my tacy wykończeni,że za chwilę padniemy obok:-)
spokojnej nocki:-)