reklama

wrzesień 2011

Ja juz wysiadam... nie daje rady.
Wczoraj byla tu taka awantura ze to koniec, a wszystko przez to ze pokoj zamknelismy na klucz. Eryka matka chciala wejsc do nas do pokoju bo niby jak siedziala na dole to jej zimno lecialo po nogach a my i tak mielismy zamkniete okno. Kiedys mielismy wlaczony komputer - a my go wylaczalismy i kiedys jak nocowalismy u mojej mamy to Eryka brat spal w naszym pokoju, a my tu mamy pieniadze i rozne dokumenty... Eryka brat tez na niego jechal zebysmy nie wychowali naszego syna na ciote, ze po co roletami zaslaniamy okno (on tu tylko przyjezdza w niedziele i nie wie co robimy w ciagu tygodnia...). Dowiedzialam sie juz dlaczego Eryk nie chodzil do szkoly, bo sie z niego wysmiewali - to dlaczego jego matka mu nie zalatwila innej szkoly, albo indywidualnego nauczania??? To wszystko jej wina...
Tesciowa jeszcze ze wnusia widziec nie moze - a co za problem wyjsc na dwor jak pali? Zaden. A ze nie szanuje jego zdrowia i ze wazniejsze sa papierosy niz Robert to po co chce go widziec???
Jakie to wszystko chore... Mamy juz prawie odlozone pieniadze na 1 czynsz i kaucje jakbysmy sie wyprowadzali teraz tylko Eryk musi zlapac jakas dobra prace i idziemy stad daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaleko.

Co myslicie o tym wszystkim???????
najlepszym wyjsciem będzie wyprowadzka
 
reklama
martela- mi tak się wydawało przy starszych córach, że są takie małe i nikt oprócz mnie nie może sie nimi dobrze zaopiekowac, że jak pójde do pracy na 8 godzin, to mała o mnie zapomni, albo będzie cały czas tęsknic i płakac, ale to nie tak, te maluszki doskonale potrafią się przyzwyczaic do babci, czy dziadka i zostac z nimi i dobrze się bawic, bardziej to my mamy przeżywamy rozstania, pewnie jak w maju pójde do pracy to pierwszy tydzien będe sie strasznie denerwowac...:tak:
728...zgadzam sie z sawi- tylko wyprowadzka będzie najlepszym wyjscie z całej tej dziwnej waszej sytuacji.
 
Mój Jasio dzisiaj nie był zbyt łaskawy jeśli chodzi o spanie,obudził się o 6.30 co jak na niego jest bardzo wczesną pobudką:-(Na szczęście rano jest mało wymagający jeśli chodzi o poświęcanie uwagi,zadowala się butlą,zmianą pieluszki,obmyciem buźki ubraniem i wyczyszczeniem noska:-)a potem to już się ładnie bawi sam,więc mamusia ma chwilę na kawę i forum:-)
Iguana-super wyglądacie na tym basenie,malutki wyraźnie zadowolony a mamusia zrelaksowana:-)rewelacyjną masz figurkę,chciałabym tak wyglądać...tylko pozazdrościć:-)
Kaoru-masz rację,to my-mamy denerwujemy się i przeżywamy bardziej niż te maluszki,dlatego nie ma co się przejmować tylko powierzyć dzidzię zaufanej osobie,objaśnić wszystkie niuanse związane z opieką i przyzwyczajeniami i zmykać do pracy,bo niestety pieniądze z nieba nie lecą...a szkoda:-(
Majka-super że jesteś taka rozćwiczona,na pewno łatwiej zajmować się dzieckiem jak się ma gibkie ciało niż flakowate-jak moje,no ale już niedługo,zamierzam wytoczyć walkę fałdowi brzusznemu-pozostałości po "kangurzej torbie",kilogramów nie tak łatwo się pozbyć,ale uelastycznić mięśnie i skórę-czemu nie...?

Dziś u nas jakaś dziwna pogoda,na zmianę słońce i za chwilę deszcz...jak ja mam spacer zaplanować ?:-)))
Bafinka-biedni jesteście z tymi badaniami,bardzo Ci współczuję tego wszystkiego,ja bym chyba zwariowała widząc cierpienie mojego dzidziolka,tak że podziwiam za siłę i życzę Ci tej siły nadal:-)

Mój mały dorwał kapcie męża...no jak mały szczeniaczek normalnie...:-)
 
Witajcie! Po krótkiej przerwie spowodowanej ogólnym lenistwem i sennością, nadrobiłam zaległości i piszę :))))) Wróciłam z BBP i już wiem, że jutro moje uda będą brać odwet za dzisiejsze cwiczenia :))) Kurka, normalnie wymiękam :)))) Ale jest czad, bo coś robię i może ten zwisający brzuch zniknie :))) Spoczko, poczekam :)))))) W niedzielę moja mam ma imieniny i nie mam pojęcia co jej kupić :/ Jutro męża wyciągne i czegoś poszukamy chyba :/ Ale to znaczy, że w najbliższą nd zjem coś słodkiego, od baaaardzo dawna :)))))) Jeeee, juz czuję smak serniczka :)))) Yyyyy, głodna się zrobiłam, chyba pójdę jakąś wazę wszamać :))) POzdrawiam :)))

bafinka - jak maluszek po badaniach??? Daj znać kochana, mam nadzieję, ze jest ok!
martela - będzie coraz gorzej, dzieci coraz mnie (krócej) będą nam spały :))))))))))))))
iguana - super, że na zajęcia na basen sobie chodzicie, mój mąż planuje z Piotrusiem też pochodzić, zobaczymy co z tego wyjdzie :)))
 
hej!
Dziś malutek się poprawił i spał ładnie do 8.00,natomiast mi zaczęła dokuczać alergia na pyłki (jak co roku o tej porze)i obudziłam się z nosem zawalonym i cieknącym,więc już o 6.00 koniec spania.Na szczęście miałam pod ręką leki antyalergiczne i krople do nosa,bo bym chyba umarła.Zapowiada się dla mnie nieciekawy czas łzawiących opuchniętych oczu,zasmarkanego nosa i swędzącej skóry...:-(no nic te półtora miesiąca jakoś przepękam...na szczęście trwa to tylko od końca marca do połowy maja a potem spokój.W zeszłym roku męczyłam się strasznie,bo żadnych leków nie mogłam brać, lekarz zakazał w związku z ciążą,więc wyglądałam i czułam się jak zombi.to był koszmar.Liczę,że teraz będzie ok.
Dzisiaj mężuś ma wolne,więc pewnie coś miłego sobie wymyślimy,a jak nie to poleniu****emy w domciu-też się należy a co!:-)
Kurczę tak patrzę na Magdę Mołek w Dzień Dobry TVN,jak ona pięknie wygląda...zupełnie nie wygląda na młodą mamę...żadnej nadwagi,obwisłych piersi,śladu zmęczenia...zazdroszczę,ale lubię ją więc tak pozytywnie :-)
Idę zrobić jakieś śniadanko,bo kawka już wypita...do przeczytania:-)
 
martela - Magda Mołek ma pewnie sztab ludzi do pomocy i ma czas żeby wypoczywać, korzystać ze spa itp :))))) Nie to co my, szaraczki :)))) Mój mąż mówi, ze nikt po porodzie tak nie wygląda i tv promuje po prostu pewien wzór na wygląd xs, a my się potem katujemy i zamartwiamy :)))) Życzę powodzenia z alergią, no i buziaki dla Jaśka :))))
 
hejka witam
tak, tak mąż majki ma racje, co do wyglądu po porodzie, tylko nieliczni tak dobrze mają, :-D
martela to nie zazdroszcze alergii, oby szybko się skończyła,
iguana fajne zdjęcia z baseniku, pozazdroscic naprawde

a my przygotowania do chrztu mamy teraz, robię chrzciny w domu więc troche roboty mnie czeka ale co tam, może jakos dam rade
 
Kaoru-na pewno dasz radę,nie ma to jak doświadczenie w kuchni,mi niestety go brakuje dlatego robiliśmy w lokalu,ale gospodyni która lubi i potrafi gotować na pewno raz dwa uwinie się ze wszystkim,a uroczystość a poźniej przyjęcie na pewno będą piękne:-)Powodzenia:-)
Majka-masz rację z tym sztabem ludzi wokół Mołkowej,chciałabym tak też,no ale niestety nie jestem żadną gwiazdą TVN-u :-( pozostaje się nie zamartwiać,za to być sobie tym szaraczkiem ale za to szaraczkiem szczęśliwym:-)bo najedzonym i spełnionym w roli mamy,żony...kariera jakkolwiek ją rozumieć może poczekać:-)
Jasiek dziękuje za buziaczki:-)
Apropos J. -niepokoi mnie,że on mało mówi...wydaje z siebie mało dźwięków,nie próbuje powtarzać melodii języka...coś chyba mało gadatliwe będzie to moje dziecko.Ruchowo rozwija się bardzo dobrze,ale z gaworzeniem gorzej...myślicie,że będzie to miało bezpośrednie przełożenie na dalszy jego rozwój w tej kwestii?
 
reklama
martela - no coś ty!!! Daj spokój... naprawdę nasze dzieci są indywiduami i w swoim czasie zaczną rozwijać poszczególne umiejętności :)))) Mój nadal nie przewraca się z brzuszka na plecki, ale zacząl iść w kierunku z plecków na brzuszek i się cieszę, gaworzy, kwiczy, ale nie można za dużo wymagać :))) Moja mama się ze mnie smieje, jak mówię, że "zgodnie z planem rozwoju" mały powienien: to, to i to.... A on tego nie robi! Mówi zawsze, ze dziecko w swoim czasie naprawdę zacznie robić to i tamto... Dajmy im czas :)))) Ja wrzucam już na luz :)))) Także nie zamartwiaj się kochana! A my "zwykłe szaraczki" zasługujemy na więcej podziwu niż te wylaszczone gwiazdki z tv, bo same walczymy i wygląd, prowadzimy domy, pracujemy, WYCHOWUJEMY dzieci i sobie dajemy radę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak się ma 10 osób, które pomagają, to dziwne żeby sobie nie dawać rady i wyglądać jak Sex bomba, wyspana, bez sińców pod oczami, z talią (o tak, są kobiety, które ja mają! :D:D:D) i piękną cerą! :)))) To my jesteśmy The beściaki! :)))
kaoru3 - dasz sobie na pewno radę!!! Życzę udanego chrztu i pięknego początku we Wspólnocie Koscioła dla Kubusia! :))) Ja też miałam przyjecie w domu i daliśmy radę, a kasa zaoszczędzona :)))))

A my po Mszy porannej juz, mały dostał palemkę w rączkę, na drugiej zapobiegawczo miał rękawiczkę od kombinezonu i bardzo był grzeczny :)) Trzymał, oglądał ale nie próbował konsumować :))) Raz tylko bliżej buźki ją wziął, pogilgał się w brew i zaczął się śmiać :D:D:D:D Także Niedziela Palmowa super! :)) A dzisiaj mam spokój z obiadem, bo mama na imieninowy zaprasza, także high live :))))) Życzę miłej niedzieli wszystkim bb mamom :)))

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry