reklama

wrzesień 2011

Dięki za info w sprawie tego kremu na słońce. Ziajka jest rzeczywiście dość tania, a ta firma ma fajne produkty:-D Nivea też w miare ok, choć 30 zł to sporo.

Mi jeszcze koleżanka poleciła Linomag Sun (17zł, cena w miare ok) i Mustella Sun (50zł:szok: - bardzo drogi!!!)
 
reklama
dzień dobry my nie śpimy od 6 łudziłam się z e jak zmiana czasu jest to obudzi się o 7 ale nie jak zawsze o 6 gugu i gugu..

ja miałam nie miły poranek okazało się ze mój piesek znowu jest chory.. ma cos z prostata i już chyba z 4 raz zrobił siku w domu!!! a to husky w ciągu 2 miesięcy a że jest dość stary 9 lat to mąz powiedział że nie ma sensu go leczyć i myśli o uśpieniu bo to nie może tak być żeby podłoga była brudna jak mały zaczyna raczkować.. a przecież domestosem nie mogę umyć.. i tak mi przykro strasznie do tego martwię się o moją sunie bo niekiedy się zdążę ze jak jeden pies umrze to ten drugi z żalu nie je i w końcu też umiera.. a tego to chyba bym nie przeżyła..:(:(

co do Gabisia to przeraźliwie piszczy cały dzień.. czasem mam ochotę go zakneblować.. do tego zaczął bać się odkurzacza a ja nie mogę siedzieć w syfie i dziś rano mimo wszystko odkurzałam to chyba pół wieżowca go słyszało.. ach te zęby..


a jak ja mam nivea na zime i jest tam uv to może być na lato?? mam prawie całą tubkę jeszcze..
 
bafinka - to chyba taki wiek.. mój synek na początku zasypial przy odkurzaczu:szok: a teraz placze jak sprzatam, chyba że ktoś robi odkurzaczem a ktoś go zabawia i robi śmieszne miny :))) też piszczy, ale tak że aż mi w uszach bębni... taki okres chyba mają :))) Nie wiem jaki masz krem nivea, ale ja mam taki na każdą pogodę i on chroni przed zimnem, nie ma wody, jest bardzo gęsty i nie doczytałam na opakowaniu żeby miał ajkikolwiek spf, a nawet jak ma to pewnie niski... a kremy na lato sa lekkie, pewnie maja dodatek wody (zimą nie, bo by odparzenia od niskiej temp się robiły) no i muszą mieć ze 30 spf.... tak mi się wydaje... dlatego kupię jakiś, którym też mozna łapki i nózki smarować, ziajka ma taki za niecałe 20 zł! a z powodu pieska mi przykro :( mam nadzieję, że może jednak będzie lepiej!

Zmiana czasu i u nas nie objawila się dłuższym spaniem :) Jak zwykle o 6 z minutami młody jest zwarty i gotowy :)
 
Ja juz wysiadam... nie daje rady.
Wczoraj byla tu taka awantura ze to koniec, a wszystko przez to ze pokoj zamknelismy na klucz. Eryka matka chciala wejsc do nas do pokoju bo niby jak siedziala na dole to jej zimno lecialo po nogach a my i tak mielismy zamkniete okno. Kiedys mielismy wlaczony komputer - a my go wylaczalismy i kiedys jak nocowalismy u mojej mamy to Eryka brat spal w naszym pokoju, a my tu mamy pieniadze i rozne dokumenty... Eryka brat tez na niego jechal zebysmy nie wychowali naszego syna na ciote, ze po co roletami zaslaniamy okno (on tu tylko przyjezdza w niedziele i nie wie co robimy w ciagu tygodnia...). Dowiedzialam sie juz dlaczego Eryk nie chodzil do szkoly, bo sie z niego wysmiewali - to dlaczego jego matka mu nie zalatwila innej szkoly, albo indywidualnego nauczania??? To wszystko jej wina...
Tesciowa jeszcze ze wnusia widziec nie moze - a co za problem wyjsc na dwor jak pali? Zaden. A ze nie szanuje jego zdrowia i ze wazniejsze sa papierosy niz Robert to po co chce go widziec???
Jakie to wszystko chore... Mamy juz prawie odlozone pieniadze na 1 czynsz i kaucje jakbysmy sie wyprowadzali teraz tylko Eryk musi zlapac jakas dobra prace i idziemy stad daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaleko.

Co myslicie o tym wszystkim???????
 
Ostatnia edycja:
A my dzisiaj po szczepieniu na gruźlicę. Tutaj w Holandii jest tylko dla chętnych i kosztuje 29 Euro, no ale warto... więc zaszczepiliśmy Janka....tym bardziej, że w Polsce jest to obowiązkowa szczepionka.

Troche było płaczu, ale szybko zapomniał...A w metrze to nawet się śmiał na głos:-D



272...
współczuje sytuacji z teściową. Moja mama jest okropna dla mojego męża...tzn. "tego pana" jak go nazywa:-(Nas uratowało to, że mąż dostał pracę w Holandii na uczelni wyjechaliśmy z Polski...i mamy spokój.
 
Ostatnia edycja:
Troche czytałam ostatnio na temat herbatek dla maluszków. Zdecydowanie polecam te do parzenia w torebkach, niż granulowane (zawierają cukier oraz maltodekstrynę-nie jest szkodliwa dla dzieci, ale cakowicie zbędna).

Niestety jest bardzo mały wybór herbatek w torebkach. Głównie to koperkowa z różnymi dodatkami.

1)Mio Bio "Mały brzuszek" - koper włoski, rumianek
Układ pokarmowy - Rozkurczowe - MIO BIO HERBATKA MAŁY BRZUSZEK X 20 TOREBEK -
2) Mio Bio "Dla niejadka" - koper włoski, anyż, kminek
Mio Bio Herbata Dla Niejadka. - Ceneo.pl
3) Mio Bio "Spokojn sen" - koper włoski, rumianek, melisa
Preparaty uspokajające, nasenne i poprawiające nastrój - MIO BIO HERBATKA SPOKOJNY SEN X 20 TOREBEK -

i jeszcze z Hippa
HiPP: Herbatka z kopru włoskiego

Ewentualnie te też są fajne, herbata + sok, też bez dodatku cukru:
http://www.hipp.pl/produkty/herbatki/herbatka-sok/
 
Ostatnia edycja:
witam
a my walczymy z choróbskiem Kuby dalej, w weekend dał nam taki wycisk, tylko na rękach siedział bo inaczej to ryk, wczoraj znowu u lekarza bo wysypka bo antybiotyk go uczulił i do tego musze go 5 razy dziennie inhalowac, a w piątek idziemy morfologie zrobic bo mały bladziutki strasznie jest...
 
kaoru bardzo współczuje.. ucałuj maluszka i niech wraca do zdrowia..

a u nas ciag dalszy ząbkowania.. Gabiś strasznie sie męczy z tą 4 jedynką.. dziąsło ma spuchnięte i sine w nicy nie moze spać w dzień płacze.. mam nadzieje ze w ciągu 24h już mu wyjdzie bo to juz chyba 3 dzien takiego bólu.. biedactwo moje..

ja wczoraj przeżyłam chwile grozy jak pisałam mój jeden pies choruje i nagle temu drugiemu coś sie stało.. nie miała już siły chodzić m sikała krwią nos czerwony oczy żółte ja w panikę i do weterynarza z nią na rękach.. okazało się ze kleszcz ja ugryzł! a ja mieszkam w mieście! także w szoku jestem.. do tego o tej porze roku?? no ale cóż dostała 6 zastrzyków bo było z nią źle i już dziś widać poprawę. ufff zapłakałabym sie za nią...

a my jutro jedziemy do Dziekanowa leśnego z Gabisiem na te straszne badania.. nie wiem jak ja przeżyje to że będą go tak męczyć... mam nadzieje ze w piątek nas wypuszczą..
 
reklama
Hej!
Witam się po przerwie.Właściwie to wróciliśmy już wczoraj,ale zanim ogarnęłam chatkę,walizki,torby,Jaśka i męża to minęły 24h:-)A w P-niu było nam przemiło,rodzice mieszkają niedaleko Strzeszyna więc chodziliśmy sobie na spacerki nad jezioro,siedzieliśmy w ogrodzie,pogrillowaliśmy,a dziadkowie wreszcie mogli nacieszyć się Jasiem.Nanosili się go,nazabawiali,wycałowali i wylulali za wszystkie czasy.Mały reagował w pierwszy dzień z pewną taką nieśmiałością:-)a chwilami nawet płakał,ale już po kilku godzinach dał się dziadkom przekabacić:-)Potem już było z górki,pierwszy raz od porodu miałam tak naprawdę wolne od dziecka...dziwnie się poczułam...ale nabrałam pewności,że Jaś jest gotowy i dojrzały do tego,żeby zostać z kimś innym a ja mogłabym iść do pracy...myślałam,że on tylko taki synuś mamusiowy,a okazało się,że równie dobrze reaguje na inne osoby...z jednej strony wiedziałam,że tak będzie bo moi rodzice uwielbiają wnuki i obdarzają je wielką miłością,troską,ale z drugiej jestem trochę zaniepokojona,zazdrosna,zdziwiona...ehh...
tak czy inaczej zrozumiałam,że muszę dać Jasiowi więcej swobody,okazji do poznawania świata,ludzi...wymyka mi się ten mój Malutek...z niemowlaka zdanego tylko na mamę,robi się z niego coraz bardziej samodzielny,indywidualny chłopczyk...
to tyle wieczorną porą,jutro postaram się nadrobić Wasze posty i odpisać...
spokojnej nocy:-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry