S
sińka
Gość
WItajcie kochane.
Bafinka, byłam już pełna nadziei, ze te problemy Gabisia się zakończą po ostatniej wizycie w szpitalu:-(kurcze no,aż serce się kraja:-(tak bardzo bym chciała,żeby w końcu zdiagnozowali malutkiego i powiedzieli, że to nic poważnego i lada moment przejdzie. Tego z całego serducha życzę. Wiem ile to stresu Waszego i małego, ile myśli przez głowe przechodzi, te badania to koszmar. Miałam z moją Ewa do roku czasu takie przeżycia, ale z czym innym, ciągle wkuwanie, pobieranie moczu, jeżdzenie po specjalistach.........także tym bardziej łączę sie z Tobą kochana i życze dużo siły. Ucałuj Gabisia od forumowej ciotki i życz mu dużo zdrówka
Majka ale się uśmiałam z tej "dupencji"
współczuje uczulenia, oby szybko paskudztwo zlazło. Ech te kosmetyki
ale dobrze,że tańcowania Ci nie zepsuła ta przykra niespodzianka:-)
Kaoru gratuluje pierwszego ząbka:-)
Martela też mieliśmy w knajpie robić, ale wole już tego nie komentować
Wiecie co dziewczyny chciało by się więcej napisać, pożalić czasem, szkoda,że nie mamy grupy zamkniętej bo jakoś nie bardzo tak sie obnażac gdy wszyscy mogą kiedy chcą czytać:-(
Moje dziewczyny już lepiej, Karola ma jeszcze sporo wydzielinki w nosku ale usówam regularnie, obie dostały syrop na podsuszenie tego świństwa.
Ewie nad górną wargą coś takiego dziwnego wczoraj wyszło, wygląda jak wąsy z takich krwiaczków sinych. Pół dnia myślałam, że ma buzie brudną i kazałam w końcu ją umyć a ona, że myła więc się przyjrzałam. Mówi, że się nie uderzyła o nic wiec pewnie odczyn po którymś syropie, dostała 2 nowe i jeden Hedelix z bluszczem, myśle, że to po nim, kiedyś go też brała i pamietam, że miała wokół ust uczulenie ale inne. Wczoraj tylko raz jej dałam i odstawiłam. Jak ni eprzejdzie to odstawie też te nowe syropy choć jeden jest na odporność. Karola ma tak twarz wysypana, że wygląda jak mała biedronka
wydaje mi sie,że ta jej wirusówka to trzydniówka bo ona zwykle wysypką się kończy a 3dniówka właśnie od 6mca może wystąpic u malucha.
A tak jeszcze jak już marudze, to odebrałam wyniki swoje hormonów tarczycy, 3krotnie mi tsh wrozło czyli niedoczynn osć postępuje, stąd moje ostatnie złe samopoczucie:-(gdybym sobie sama badań nie zarzyczyła gdy w ciąże zajśc nie mogłam to do tej pory bym nawet nie wiedziała,że mam jakieś z ttym problemy . Eindo dopiero na 24 kwietnia i to w prywatnej przychodni, paranoja
Spokojnej nocy dziewczyny
Bafinka, byłam już pełna nadziei, ze te problemy Gabisia się zakończą po ostatniej wizycie w szpitalu:-(kurcze no,aż serce się kraja:-(tak bardzo bym chciała,żeby w końcu zdiagnozowali malutkiego i powiedzieli, że to nic poważnego i lada moment przejdzie. Tego z całego serducha życzę. Wiem ile to stresu Waszego i małego, ile myśli przez głowe przechodzi, te badania to koszmar. Miałam z moją Ewa do roku czasu takie przeżycia, ale z czym innym, ciągle wkuwanie, pobieranie moczu, jeżdzenie po specjalistach.........także tym bardziej łączę sie z Tobą kochana i życze dużo siły. Ucałuj Gabisia od forumowej ciotki i życz mu dużo zdrówka

Majka ale się uśmiałam z tej "dupencji"
współczuje uczulenia, oby szybko paskudztwo zlazło. Ech te kosmetyki
ale dobrze,że tańcowania Ci nie zepsuła ta przykra niespodzianka:-)Kaoru gratuluje pierwszego ząbka:-)
Martela też mieliśmy w knajpie robić, ale wole już tego nie komentować
Wiecie co dziewczyny chciało by się więcej napisać, pożalić czasem, szkoda,że nie mamy grupy zamkniętej bo jakoś nie bardzo tak sie obnażac gdy wszyscy mogą kiedy chcą czytać:-(
Moje dziewczyny już lepiej, Karola ma jeszcze sporo wydzielinki w nosku ale usówam regularnie, obie dostały syrop na podsuszenie tego świństwa.
Ewie nad górną wargą coś takiego dziwnego wczoraj wyszło, wygląda jak wąsy z takich krwiaczków sinych. Pół dnia myślałam, że ma buzie brudną i kazałam w końcu ją umyć a ona, że myła więc się przyjrzałam. Mówi, że się nie uderzyła o nic wiec pewnie odczyn po którymś syropie, dostała 2 nowe i jeden Hedelix z bluszczem, myśle, że to po nim, kiedyś go też brała i pamietam, że miała wokół ust uczulenie ale inne. Wczoraj tylko raz jej dałam i odstawiłam. Jak ni eprzejdzie to odstawie też te nowe syropy choć jeden jest na odporność. Karola ma tak twarz wysypana, że wygląda jak mała biedronka
wydaje mi sie,że ta jej wirusówka to trzydniówka bo ona zwykle wysypką się kończy a 3dniówka właśnie od 6mca może wystąpic u malucha.A tak jeszcze jak już marudze, to odebrałam wyniki swoje hormonów tarczycy, 3krotnie mi tsh wrozło czyli niedoczynn osć postępuje, stąd moje ostatnie złe samopoczucie:-(gdybym sobie sama badań nie zarzyczyła gdy w ciąże zajśc nie mogłam to do tej pory bym nawet nie wiedziała,że mam jakieś z ttym problemy . Eindo dopiero na 24 kwietnia i to w prywatnej przychodni, paranoja

Spokojnej nocy dziewczyny

Tak samo pralki nie mozemy miec swojej, bo wiecej wody bedzie do zaplacenia i malej chociaz kuchenki 2 palnikowej tez nie... dobrze ze Eryk sie nie pytal o lodowke i mikrofalowke czy mozemy miec, bo by nie pozwolili i nadal bysmy nie mieli. Siostra wpadla na pomysl zebysmy jak pojedziemy do Lubonia kupic kuchenke taka 2 palnikowa, a jak wrocximy to powiedziec o tym, to co tez pewnie nie pozwola zebysmy wlaczali i gotowali sobie sami - a co trzeba bylo odmowic... Ehh mowie Wam masakra, dobrze ze ta pogoda taka piekna, az humorek sie poprawia
. Z mojej strony moj syn ma tylko babcie... a od Eryka oboje.

mam już czarne myśli:-(