To super, że w Polsce jest taki wybór. Jedziemy autem, więc troche sobie nakupię dla Janka na zapas rzeczy.
Tutaj w Holandii nie ma takiego wyboru...i w jedzeniu dla maluszków, jak również w ubrankach. Dlaczego? Koleżanka (też z Polski) ma swoją teorię...że może dlatego, że w Polsce kiedyś nie było wyboru i teraz jak mamy możliwośc to chcemy wybierać
A jest coś do jedzonka co wasze maluszki szczególnie uwielbiają? Jakiś ulubiony przysmak, który im podpasował?
Tutaj w Holandii dzieciakom podaje się witaminkę D na wodzie (do 4 roku życia) o smaku anyżu...i łykają ją z uśmiechem na buźce
Tutaj w Holandii nie ma takiego wyboru...i w jedzeniu dla maluszków, jak również w ubrankach. Dlaczego? Koleżanka (też z Polski) ma swoją teorię...że może dlatego, że w Polsce kiedyś nie było wyboru i teraz jak mamy możliwośc to chcemy wybierać

A jest coś do jedzonka co wasze maluszki szczególnie uwielbiają? Jakiś ulubiony przysmak, który im podpasował?
Tutaj w Holandii dzieciakom podaje się witaminkę D na wodzie (do 4 roku życia) o smaku anyżu...i łykają ją z uśmiechem na buźce

