hej!
Witam się porannie:-)
Majka- a jak tam Twoja zumba?chodzisz jeszcze? ja zmobilizowałam się do codziennych ćwiczeń,właściwie nie są to jakieś mocno wyczerpujące wygibasy,ale takie,żeby się nieco zmęczyć i rozruszać.Zawsze coś niż nic:-)
Iguana-zaufaj swojej intuicji jeśli chodzi o wszelkie sprawy nie tylko jedzeniowe.Jeśli uznasz,że Twój Jaś jest już na coś gotowy,po prostu mu to daj,oczywiście w granicach rozsądku,ale nie trzeba się tak ściśle stosować do tych wytycznych i każdych innych...
Kaoru- śliczny Twój Kubuś,a jakie ma już ząbki okazałe,mojemu na razie kiełkują dolne jedynki więc dla mnie to zaskoczenie ,że inne dzieci mają już zęby:-)
Obcięłam Jasiowi lekko grzywkę,nie jestem zabobonna,więc nie przejmuję się gadaniem,że dziecku do roku nie wolno obcinać włosów.Ja musiałam,bo Jaś miał taką grzywę,że mu do oczu non stop wchodziła.Fakt,obcięłam ją trochę krócej niż bym chciała,bo nie mam doświadczenia,ale włosy nie kiełbasa,odrosną:-)
Na razie nie mogę się jeszcze przyzwyczaić do takiego zmienionego wyglądu Jasia,no ale myślę że się w końcu przyzwyczaję.Osobiście uważam,że z tymi piórkami co miał wcześniej wyglądał uroczo i w sumie żałuję,że mu obcięłam te włoski...
wczoraj napisałam dłuuugiego posta po czym wziął i się skasował a mnie nie powiem co trafiło,mam nadzieję że dziś będzie inaczej
pozdrawiam i życzę udanego dnia:-)