reklama

wrzesień 2011

witam
yvone piknik sie udał, był gril, kiełbasa, kaszanka, słodkosci, dzieci występowały, pani rozdała dyplomy, super, Kuba też na trawce posiedział, chlebaka pojadł:-D
martela z tymi próbkami to niezły pomysł, musze poszukać,:tak:no i dobrze ze kapelusik sie znalazł, kuba tez wszystko sciąga, i czpke i buty i skarpetki,
kopka ocean, ale fajowo....
a kuba teraz ma etap na siostry, jak tylko rano sie obudzi to zaraz leci do nich pokoju, i staje przy ich stoliku i próbuje malować,
 
reklama
Kopka-ja próbuje przemycić w mleku lub kaszce płatki ryżowe firmy Kupiec.Najpierw trzeba je 2 minutki podgotować potem robią się miękkie,mieszam je z czymś co ma zjeść i mały dał się przekonać a przynajmniej ma w tym brzuszku coś więcej niż tylko mleko:-)zastanawiam się nad płatkami owsianymi,chociaż mam mieszane odczucia,chyba jeszcze poczekam z tym.
Kaoru-Twój Kubuś ma fajnie że ma siostry,widzę jak mój z zaciekawieniem patrzy na dzieci...też chciałby się pobawić z dziećmi,ale niestety tak na co dzień nie ma tak kontaktu,chyba że w piaskownicy...
 
witam się i ja mój Gabiś też na gerbeże jest ale wczoraj kupiłam w sklepie nan na dobranoc podobno jest bardziej kaloryczne zeby na dłużej dziecku starczało i powiem wam ze jak zjadł o 1 to do 6.30 ładnie spał co ostatnio rzadko się zdarza..
martela fajnie ze znalazłaś ten kapelusik Gabis też ma i bardzo ładnie w nim wygląda..

kapka ja daje kaszke przeważnie ale można dać kasze manną ale płatki ryżowe można też dodać płatki owsiane ( popatrz na słoiczki od 9 miesiąca są owoce z musli i owoce z płatkami owsianymi)

a czy wasze maluchy krzyczą tak poprostu nie za złości?? Gabiś ostatnio ćwiczy swój głosik i krzyczy że aż kaszle potem..
 
bafinka-czy ja wiem...Jasiek raczej krzyczy jak ma powód np.jak znikam mu z oczu (bo idę baaardzo daleko np.do kuchni:-)))a on chce wyjść z kojca,to krzyczy,że mam natychmiast przyjść i go wyjąć!!:-)a tak to raczej śpiewa i wzdycha:-)ostatnio trenuje mówienie i już nawet wychodzi mu "oko" i "koko",ciekawe kiedy zaśpiewa "koko koko euro spoko"hihi
 
Witajcie!
Kopka my jeszcze nie próbowaliśy żadnych płatków.
kaoru super, zę piknik sie udał:)
martela moja też z zaciekawieniem zagląda za dziećmi. aż piszczy z radości jak widzi i coś po swojemu gada. a jeszcze nie dawno w ogóle nie zwracała uwagi.
Bafinka moja czasami pokrzykuje, a własciwie to moze bardziej piszczy. tak sobie zakrzyknie, a później sięcieszy. chyba wypróbowuje wszystkie możliwości swojego gardełka;)
u nas pochmurno, nieciekawie za oknem, deszczowo i nieprzyjemnie. a my dizś w południe do koleżanki i jej 10,5 miesięcznego synka się wybieramy, wiec będzie miała Kalinka randkę;)
a przed chwilą przydzwoniła w nogę od ławy tak, zę na środku czoła guz będzie jak sie patrzy.. właściwie już jest. próbowałam jej przykładac coś zimnego, ale długo tak nie wytrzyma.
miłego dnia:)
 
a moja krzyczy i to czasem bez powodu np wczoraj jak tylko weszlam z nia do przychodni (bylismy na wazeniu) to Nadia powitala wszystkich glosnym i donosnym Aaaaaaaa z palatkami ryzowymi probowalam,ale nie chce jesc,myslalam na owsianymi,ale sama juz nie wiem czy mozna,czytalam,ze od 10 miesiaca,od 11,no ale skoro w sloiczkowych deserkach sa to chyba nie pownno nic byc dziecku.Sprobujemy,mam nadzieje,ze tak bedzie chciala jesc,bo zanim mleko zje z lyzko to polowe sie porozlewa albo ostygnie.Sawi mozna tutaj wklejac Plymouth-20120625-00226.jpga to moja pannienka Nadia.Milego dnia
 
witajcie:)
Nadia śliczna dziewczynka:)
u nas dzień aktywnie poza domem. gościłyśmy sieu koleżanki za miastem. Dziecko szczęśliwe bo wybawiło sie z Wojtusiem o miesiac starszym. jak go tylko zobaczyła to aż zapiszczała z radości. a mama uszczęśliwiona, bo mogła w końcu z kimś pogadać i spotkac się z żywym człowiekiem.:)
Spokojnej nocki życzę:)
 
Kopka-śliczna ta Twoja córcia,jakie ma słodkie usteczka:-)
Yvonne-takie spotkania są bardzo potrzebne,też mam koleżankę,która ma miesiąc młodsze dzieciątko i uwielbiam się z nią spotykać,bo mamy podobne problemy,wątpliwości...już nie mówiąc o reakcji dzieciaczków-piski,krzyki,naśladownictwo:-)

a ja czekam aż moje dziecię przebudzi się na mleczko,dziś mąż ma nockę,więc nikt mnie nie wyręczy:-(a zmęczona dzisiaj jestem jak nie wiem,choć zadowolona:-)byłam z mężem na pływalni (uwaga-bez Jasia!:-) i zachowywaliśmy się jak dzieci na tym basenie,może nawet jak psy spuszczone z łańcucha,które zobaczyły kałużę:-))w każdym razie bardzo mi to było potrzebne,pierwszy raz od urodzenia Jasia wybrałam się bez niego gdzieś tak po prostu dla przyjemności...późno,nie?mnie też to dziwi,ale wcześniej było mi go żal zostawić z babcią,jakoś nie mogłam,więc teraz cieszę się,że nareszcie zrobiłam coś dla siebie i dla męża.Znów poczułam się przez chwilę jak WOLNA osoba,a nie więzień 4 ścian i dziecka...polecam,zróbcie coś tylko dla przyjemności:)należy nam się to!!!Spokojnej nocki Wam życzę.
 
Ostatnia edycja:
reklama
musimy dziewczyny cos dla siebie zrobic bo zwariowac mozna.My pierwszy raz zostawlismy Nadie z babcia jak miala 3 miesiace,wyszlismy na kolacje,.Ja nie bylam przekonana czy juz,ze za wczesnie itp,ale moja mama sila mnie wypychala i bylam bardzo zadwolona.Tydzien temu Nadia spala u babci,to byla pierwsza noc bez nas i bez zadnych rewelacji,obejzala z babcia film i jak sie skonczyl poszla spac:tak: a ja mowilam pospie sobie bo mam niepowtazalna okazje,a i tak obudizlam sie przed 7 i oczywiscie zaraz za telefon jak Nadia:) ale martela ma racje,od czasu do czasu warto zrobic cos dla siebie,dla lepszego samopoczucia i wartosci:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry