reklama

wrzesień 2011

reklama
To napewno temat do zastanowienia się. Dla mnie ważnym argumentem będzie jeszcze to, w którym szpitalu będę mogła rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, bo o takowe zamierzam zabiegać. No i najlepiej żeby było darmowe :-D
Niestety mój próg bólu jest minimalny i obawiam się, że nie dam rady urodzić bez ZZO.
 
Witam:-)
Byliśmy dziś w mieście po leki, bo u nas o zgrozo na opakowaniu Duphastonu biorą 13zł więcej niż w mieście...a że mieliśmy jeszcze kilka załatwień to skorzystaliśmy
Dzwoniłam do tego lekarza, którego poleciła mi moja ginka, to za usg zmierzenia przezierności karkowej zażyczyli sobie 150zł:szok: chyba poszaleli...na szczęście moja przyjaciółka też jest w ciąży i dała mi namiary na swojego gina i zapłacę tylko 80zł

Poza tym straciliśmy dziś kotka...i nikt nie wie co mu dolegało...
 
ja też zawsze myslałam że nie wytrzymam za dużo bólu, a jednak rodziłam normalnie, mimo ze urodziłam baaaardzo duże dziecko, zwłaszcza że ja taka mała szczuplutka byłam.. także spokojnie, to się nam tak wydaje że nie damy rady, do mnie lekarz mówił "pani, skoro weszło, to i musi wyjść!!"
 
Ja jednak wolę się nie przekonywać czy wytrzymam czy nie. Skoro jest możliwe znieczulenie, które nie szkodzi maleństwu to ja mam zamiar z niego skorzystać.
 
ja też nie chciałam sprawdzać czy dam radę czy nie. Miałam cc i teraz też chcę. o naturalnym nawet nie myślałam. Pewnie tak jest, ze jak weszło to i wyjdzie..ale do mnie nie przemawia:-)
Jem właśnie paluszki, bo głodna jestem, aż zaraz niedobrze..ale za 30 minut do domku..
dziuba nie martw się, na siłę nie będę jadła:-D
madzik szkoda kotka..
 
ja też sobie tego nie wyobrażam.. z jednej strony alewatywa i pęknięte krocze a z drugiej poharatany brzuch... brrrr wole o tym na razie nie myśleć...
 
reklama
Proszę, przestańcie pisać co jecie lub co macie na obiad, bo ja gdy tylko to przeczytam to mam na to ochotę. Teraz mi się paluszki marzą. No masakra jakaś.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry