agusia_x
Fanka BB :)
Ufffff, powiedziałam szefowej. Normalnie kamień spadł mi z serca. Biło mi ono jak szalone. Ale przyjęła to tak jak chciałam żeby było. Widziałam przez chwilę przerażenie w jej oczach gdy zapytała mnie czy wybieram się na urlop wychowawczy. Ale usopkoiłam ją, że nie ma takiej opcji i po macierzyńskim wracam zwarta i gotowa do pracy. Wtedy uśmiech powrócił na jej twarzy. Ustaliłyśmy, że gdyby mojej koleżance nie szło samej to, jeżeli maluszek na to pozwoli, popracuję trochę z domu. Jakoś to będzie. Cieszyła się, ale mam nadzieję, że to nie była fałszywa radość. Zobaczymy.
, do szkoły rodzenia nie chodziłam, bo dla mnie to w sumie niepotrzebny wydatek, wszystkiego można się dowiedzieć z netu.
. Ja nie jestem pewna, ale raz czy dwa miałam właśnie takie delikatne miłe uczucie motylków, ale nie mam pojęcia czy to mój klusek byl czy w jelitach się coś przewracało
Strasznie mi za złe też mają, że do Polski nie chce wracać. A po co mi to? Wiem, że życie by mi zniszczyli. I tak wchodzą buciorami w moje życie,a co dopiero by było jakbym mieszkała w Polsce 