reklama

wrzesień 2011

mira - gratulacje!!!! super że wszystko dobrze, pamiętam jak chciałaś córcię, ale ważne ze zdrowe dziecko!! a bordowy wózek jak najbardziej może być, jak dla mnie też nie ma znaczenia, tylko róż i fiolet bym zostawiła dla dziewczynek, reszta totalnie bez znaczenia!! rety, coraz bardziej nie mogę się doczekać swojej wizyty u gina, a jeszcze tyyyyyle czasu!!
 
reklama
cześć nie było mnie przez kilka dni... nie było czasu... niestety nie nadrobię czytania...

mira widzę że wiesz już że to chłopak!!! gratuluję!!! też bym chciała chłopaka:-)

życzę miłego dnia:-)
 
nanusia gratulacje 3 latek wspólnego życia:-) a jakiej narodowości jest Twój mąż..jeśli mogę zapytać?
mój tata też jest taki, kiedyś więcej gotował, teraz juz mu się nie chce..ale jak wie że przyjeżdzamy to zawsze coś zrobi..np. placka po węgiersku mniam..mniam...

Aniawos, mój mąż pochodzi z ogarniętej teraz walkami Libii.

Witam,

Dziś wieczorkiem śmigam z koleżanką do kina na "Salę samobójców". Mam nadzieję,że nie bedzie straszny;).
Dawno nigdzie nie byłam więc fajnie tak wyskoczyć gdzieś.
Co do poronień, to ja bardz szybko przestaję czytać takie historię bo potem się strasznie stresuję i sobie wkręcam, a to nie wpływa na mnie dobrze.
 
mira1234 gratuluję synka!! Mój mąż bardzo by chciał syna i ciągle twierdzi, że na pewno tak będzie:tak: ja to nie mam preferencji, ale i tak jestem ciekawa:-D

U nas też pogoda cienka i jak niektóre z Was mam od rana zły humorek. Myślę sobie żeby jakiś obiad zrobić, ale nie chce mi się iść do sklepu i pomysłów brak...:zawstydzona/y:

Na pocieszenie- przyszła dziś zamówiona przeze mnie sukienka choć jeszcze trochę za chłodno wisi sobie i czeka aż ją założę;-)

Buziaki
 
hej, jeszcze wszystkiego, co naskrobalyscie dzisiaj, nie dalam rady nadrobic, ale wieczorem przysiade do tego:)

mira, gratuluje wiedzy, kto u Ciebie w brzuszku mieszka...

Co do gadania do brzusia: Ja gadam na okraglo, rano, wieczorem... Glaskam i gadam:) Mezus tez gada:) tak sobie rozmawiamy...

hehe

Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z hamerykanskiego laptopa i takich znaczkow tu po prostu nie ma.
 
Zazdroszczę tym co już wiedzą płeć. Mój M. nie chce wiedzieć ja oczywiście tak. Dziś mam dość męczy mnie uczulenie i nic z tym nie mogę zrobić. Nos zatkany, katar mega, normalnie oddechu nie mogę złapać. Biedny pies ma karę i nie wie dla czego. Będę musiała się spytać w piątek na wizycie czy jest coś oprócz wapna (g.... daje) i płukania nosa solą fizjologiczną (lub krople z solą) coś co mogę używać. Nie wierzę że tak mam się męczyć i chyba dla maleństwa że jestem taka niedotleniona. Chyba zwariuję. Jutro kupuję krople a dzisiaj jeszcze poumieram.

Próbowałam dzisiaj coś podsłuchać kruszynka/ę stetoskopem ale tylko bulgotki słyszałam. Taki stary stetoskop znalazłam w domu.

Zastanawiam się jak ja mam się za wszystko zabrać jak się czuję tak fatalnie przez to uczulenie i ogólnie (praca, praca mgr, sprzątanie itd).

Jeszcze 2 dni do piątku i będę po wizycie. Kurczę ale ten czas leci. Może w końcu zobaczę maleństwo.

Dziewczyny proszę was o zaprzestanie dołowania poronieniami. Ja wiem że to są ciężkie tematy i bardzo smutne (moja mama miała 3 ale w I trymestrze). Ja później tylko się dołuję i martwię, podejrzewam że tak na nas wszystkie ten temat działa. Nie mamy niestety wpływu na to co się stanie a sądzę że takie zamartwianie nie jest dobre dla naszych fasolek (teraz to już bardziej jabłek).
 
ellsi - na zatkany nos możesz Nasivin, i ja robiłam sobie inhalacje, olejek eukaliptusowy albo sosnowy kupuje sie w aptece, do garnka z wrzątkiem pare kropel i wdychać pod ręcznikiem jak najdłużej, 3razy dziennie, pomaga. Chociaż ja miałam zapalenie zatok i ten Nasivin wciągałam, a na alergię to nie wiem... ale inhalacje jak najbardziej!
 
Dziewczyny - mój były mąż miał przestraszna alergię. Po prostu całe lato tragedia - spuchnięty, na ciągłym bezdechu :(
Nasza znajoma lekarka znała jakiś dobry lek - i naprawdę działał. A co najważniejsze - był on w formie zastrzyku - i to tylko jednego ! :tak:
Ten zastrzyk przyjmował przed sezonem - i miał 3 miesiace spokoju.
Nie pamietam jak to się nazywało i nie wiem czy jest bezpieczne podczas ciąży. Ale może jakbyście podpytały lekarzy... Mysle, ze to bardzo wygodna forma - wygodniejsza niż połykanie tabletek codziennie.

A poza tym wszystkim Dziewczynom, które miały wizyty - gratulacje :)
Jakie to szczęscie jak wszystko jest ok - mówiłam, że nam wrześniowym mamusiom wszystko pójdzie jak najlepiej - i już niedługo będziemy czekać na smski z sal porodowych :tak::-)
 
Witam się i ja popołudniową porą.

Jestem właśnie po badanich, i co SYNUŚ mi rośnie :) tak bardzo chciałam córeczkę, a tu taki psikus, ale nic ważne że jest zdrowy, rośnie jak na drożdzach, wszysko jest ok.

Dziewczyny jak myślicie, mogę mieć wózek, ale bordowy, czy dla chłopca będzie ok?

Mira gratulacje. Może jeszcze jakimś cudem będzie dziewczynka ;-) Ale tak jak mówisz, najważniejsze że zdrowiutkie.
Co do wózka to raczej bordo jest uniwersalnym kolorem więc bedzie ok :-)
 
reklama
ellsi - na zatkany nos możesz Nasivin, i ja robiłam sobie inhalacje, olejek eukaliptusowy albo sosnowy kupuje sie w aptece, do garnka z wrzątkiem pare kropel i wdychać pod ręcznikiem jak najdłużej, 3razy dziennie, pomaga. Chociaż ja miałam zapalenie zatok i ten Nasivin wciągałam, a na alergię to nie wiem... ale inhalacje jak najbardziej!

Sprawdzałam i niestety Nasivin jest w kategorii C leków (wg US FDA). W ciąży stosować wyłącznie w przypadku, gdy przewidywane korzyści dla matki przewyższają potencjalne ryzyko dla płodu. A zyrtec niby w B wg FDA (Amerykański Urząd do Spraw Leków i Żywności)- prawdopodobnie bezpieczne (dużo osób używa więc są niby dobrze przebadane) więc już sama nie wiem. W piątek pójdę do lekarki to spytam czy można sporadycznie np. pół tabletki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry