reklama

wrzesień 2011

Becikowe nadal jest. Chyba nawet znieśli ta konieczność wizyty prze 8 tyg. Ale sporo plotek na ten temat krąży.
Chyba tylko becikowe przysługije i właśnie jakieś pieniądze z różnych ubezpieczeń. No i macierzyńskie jak się ma umwę o pracę.



Ja dzisiaj bym spałą i spała,niemogłam rano wstać a teraz mi się oczy zamykają :(

Ja już w żadne spodnie z przed ciąży nie wchodze. A te ciążowe z pasami pod cycki mnie do szału doprowadzają :( no nie mogę wytrzymac w nich, swędzi mnie brzuch i mam wrażenie "klaustrofobi", zaczynam się denerwować strasznie. Chyba tylko sukienki mi zostają. :(
 
reklama
No właśnie w piątek to samo mi powiedział gin jak zobaczył moją minę gdy poinformował mnie o tym badaniu.
Agusia, ja w poprzedniej ciąży przy badaniu glukozy wzięłam ze sobą pół cytryny i wcisnęłam sobie do tego kubka z glukozą cały sok i aż się zdziwiłam, że to takie dobre było. Dziwiłam się, że dziewczyny narzekają :-D, mi smakowało jak lemoniada, ale bez cytryny byłoby pewnie okropne. Teraz też zamierzam tak zrobić :tak:
 
Ja już w żadne spodnie z przed ciąży nie wchodze. A te ciążowe z pasami pod cycki mnie do szału doprowadzają :( no nie mogę wytrzymac w nich, swędzi mnie brzuch i mam wrażenie "klaustrofobi", zaczynam się denerwować strasznie. Chyba tylko sukienki mi zostają. :(

ja te pasy zawijam na pol bo teraz za cieplo zeby byl caly rozwiniety
 
Kurczę jutro muszę jechać do Wrocławia. Prowadzący łaskawie zdecydował się przeprowadzić zajęcia. Czeka mnie więc wstawanie przed 4 rano a pociąg przed 5 (z 4 przesiadkami) :no2::no2::no2::no2: tak aby zdążyć na 9.45 na zajęcia. Wrócę chyba o 23 bo mam kilka spraw do załatwienia.

Ja też muszę glukozę zrobić, trochę się obawiam o mój odruch wymiotny. Muszę zabrać cytrynę to może rzeczywiście coś pomoże.

Za chwilę pędzę dalej spisywać ludzi.

Na początku maja mój brat przyjedzie z Holandii i ma mi przywieźć paczkę od mamy z Niemiec (ma po drodze): ciuchy ciążowe, ciuchy dla maleństwa, pierdołki dla maleństwa i coś dobrego dla mnie.
,
Mój tata wczoraj mnie zaskoczył bo planuje coś kupić na święta, a już myślałam że nic nie będzie robił. Zobaczymy co z jego planowania wyjdzie. Najchętniej to bym się wprosiła do kogoś.

Ale mi się nie chce ruszyć ale już bym musiała zacząć się zbierać.
 
Ja na chwilke bo nie czuje sie dobrze. Od 2 dni słabo śpię a wczoraj w nocy ono strasznie dawało czadu w brzuchu. Normnie czułam sie jakbym rybę miała w brzuchu:szok:
Wczoraj byliśmy na grilu i zjadłam duzo ostrych ogórków i papryki. To chyba nie był dobry pomysł bo dzis boli mnie strasznie brzuch a raczej żołądek. Mam nadzieje ze z Dzidzia ok ale bardziej to chyba żołądek.
W czwartek wyjeżdżamy na święta, postaram sie jeszcze do Was zajrzeć.

Miłego wieczoru:-)
 
Misiako,ale to zabawnie zabrzmiało-ryba w brzuchu,uśmiałam się:-D
Mój Misiaczek na razie grzeczny,raz po raz fiknie koziołka,czasem kopnie ale tak ogólnie jest spokojny:-)My na Święta wyjeżdżamy do moich rodziców nad morze,więc nie mogę się doczekać a najbardziej cieszę się z tego,że nie muszę nic przygotowywać,jedziemy na gotowe:-)hurra!
 
Dziewczyny, a z tym badaniem glukozy to jak jest dokładnie? Oni tam w laboratorium podaja tę glukozę, czy to trzeba mieć ze sobą? i czy najpierw robi się jedno pobranie przed podaniem glukozy, a później po, czy jakoś inaczej???
Nic nie wiem... :-(
 
kardamonDostaje się od lekarza receptę na glukozę (ok 5 zł) - wykupujesz ją wcześniej. Z kubeczkiem, łyżeczką, najlepiej cytryną i 0,5 litra wody niegazowanej idzie się do laboratorium. Oni pobierają krew, następnie tworzysz sobie super miksturę (woda + glukoza + ewentualnie cytryna). Wypijasz to coś i czekasz na następne pobranie krwi. Drugie pobranie jest 2 godziny po pierwszym. Z tego badania
wychodzi im krzywa cukrowa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry