reklama

wrzesień 2011

No to trzymam kciuki zeby wypalilo z tym zalatwianiem aniawos :-)
BigChild
wydawalo mi sie ze w Polsce tez tak jest ze przychodzi polozna ale moze sie mylilam. Tutaj w ramach opieki prenatalnej moge skorzystac z pomocy poloznej. Zarowno przed porodem jak i po porodzie. Mi glownie chodzi o pomoc po porodzie. Kapiele, dbanie o kikutka, przewijanie i takie tam bo my totalnie zieloni i przerazeni :-D A ze to taki system ubezpieczeniowy, ze sie jeszcze przed porodem wynajduje sobie polozna to przychodzi regularnie jeszcze przed porodem. Mniej wiecej raz na miesiac. Fajna sprawa, bo mozna sie u niej w kazdej kwestii poradzic. Ja czesto do niej dzwonilam jak sobie z przeziebieniem czy innymi rzeczami poradzic nie moglam albo jak cos mnie martwilo a nie chcialam gince glowy zawracac.
 
Ostatnia edycja:
reklama
u nas pożona ma obowiązek przyjść po porodzie min 4 razy, ale jak jest potrzeba to może i więcej.
Ja miałam już dawno pierwsze spotkanie z położną w przychodni, moja lekarka rodzinna zgłosiła że jestem w ciąży i do mnie dzwoniła żeby się spotkać ipogadać o różnych sprawach ciążowych. Ma dzwonić jeszcze raz żeby pogadać już o porodzie itp.
Dobrze tez jes wcześniej złożyć deklaracje z wyborem położnej w przychodni swojej, wtedy po porodzie szybko pzyjdzie.

Ja miałam tragiczną noc, dzień zresztą też. Ale w nocy o 3 jeszcze nie spałam, wszystko mnie bolało, denerwowało, a mąż chrapał ja zepsuty traktor nawet w 2 pokoju go słyszałąm. masakra. Czuje się okropnie dzisiaj wymęczona.
Sniło mi się że urodziłąm prze cc małą i wyszłam sobie odrazu do domu. a potem pod wieczór się zaczełam zastanawiać czy lekaż kazał mi wracać do domu czy tlyko do pokoju :) ale czułam się rewelacyjnie oby tak było na żywo.

Ja nie wime jeszcze jak będe rodzić. Ale chyba nie chce żeby mąż był przy sn, jakoś nie wyobrażam sobie żeby mógł mi pomóc on się dziwnie zachowuje jak mnie coś boli. No ale zobaczymy pogadamy i będzie co będzie.
A jak się zacznie za dnia to zostaje mi chyba taksówka, chociaż boje się tego odejścia wód w taksówce bardzo, bo mąż to z 2 godziny potrzebuje na dojazd z pracy :( chyba że przeczekam w domu bez paniki początek. eh wiele niewiadomych, wszystkiego i tak nie zaplanujemy.
Najpierw musze okulistkę odwiedzić żeby wiedzieć czy cc czy może uda się sn.
 
Wspolczuje ciezkiej nocy asia ale zycze Ci zeby sen sie spelnil i zebys faktycznie miala taki porod :-)
U mnie dzien samych fajnych wiadomosci. Polozna wlasnie wyszla. Dala mi jakies herbatki ziolowe dla ciazowek na problemy z zaparciami do tego przejrzala wyniki badan i wytlumaczyla mi niektore z nich. Wszystko super :-D Posluchalysmy sobie bica serca i moja mala lobuzica kopnela pania polozna :-D obie sie usmialysmy. Strasznie wariuje mi w brzuchu, nawet ona stwierdzila ze bardzo ruchliwa jest.
Do tego wlasnie przyszedl pan z paczka a w niej dwie zabawki dla mojej ksiezniczki ktore zamowilam w weekend :-D Karuzela i taki waz do zawijania z pluszakami. Slodkie rzeczy.
http://www.baby-markt.de/Spielwaren-Buecher/Babyspielzeug/Mobiles/Vtech-Zauberlicht-Mobile.html?listtype=search&searchparam=Vtech%20Zauberlicht%20Mobile
http://www.baby-markt.de/Kinderwage...Babyschalen, Wippen und Buggys rosa-blau-grau
Od razu rozpakowalam i zamontowalam :-D Jestem przeszczesliwa :-D
 
Ostatnia edycja:
bluetooth rzeczywiscie śliczne..
asia fajny sen:-)

U nas po porodzie niby też ma przychodzić położna..u mnie była raz po porodzie..posiedziała, pogadała i poszła. I tyle ja widziałam, ale nawet do niej nie dzwoniłam, bo jakoś w niczym mi nie pomogła. nic nowego i ciekawego mi nie powiedziała. Ja czytałam tak dużo ksiazek, czasopism itd..że wszystko wiedziałam- tak w teorii..a praktyki ona mnie nie nauczy, trzeba samemu. Takze teraz mam nadzieję, ze też nie będzie mi nikt przyłaził:-)

Cały dzień u nas leje..a jakaś śpiaca jestem..a tu jeszcze 2h trzeba siedzieć w robocie..
 
Dzień dobry! Wreszcie popadało i można żyć!!
Ach te sny, ja zawsze miałam szalone i głupie, teraz nie jest inaczej. Wczoraj śniło mi się, że byłam żoną Wajdy A dziś karmienie piersią. Dziecko było malutkie, główka mu leciała i w ogóle mi nie szło, a potem z powrotem było w brzuchu, wiło się pod skórą, podpełzając do piersi, blee, okropne!
Dziś jadę po część rzeczy dla Malucha, które obiecała mi koleżanka (i jednocześnie szefowa) Nie wiem co dokładnie przywiezie, ale już nie mogę się doczekać!! Z tego co mówiła wcześniej ma dla mnie wózek, łóżeczko, kojec, bujaczki, matę edu...Czyli naprawdę sporo :-) Wieczorem się pochwalę, a tymczasem życzę miłego popołudnia i spadam na pyyyszną pomidorówkę.

I jeszcze jedna kwestia. Pytanie głównie do dziewczyn z mamowym stażem - co sądzicie o chustach do noszenia dzieci? Czy jest sens kupować takową na jesień/zimę?? Czy faktycznie sprawdza się w domu? Czy łatwo można ją zamotać samodzielnie, bez pomocy? Jaką wybrać? Tkaną, elastyczną, kółkową?? Jakiej długości?? Widziałam na allegro 5-metrowe, czy okiełznanie tego jest w ogóle możliwe?!
 
Ostatnia edycja:
A ja wrocilam z zakupiow, zajrzalam do lumpka, kupilam 4 pary spodenek za cale 8zl, szok. Zaraz spisze co juz mam a co wymaga jeszcze kupienia. MAmy jakas liste wyprawki?
 
Wizytę u lekarza opisałam w innym wątku. W skrócie - na jutro mam skierowanie do szpitala. Kurcze muszę pamiętać 592,592,592 :-D jak tak będziecie płodne tutaj to po powrocie tego nie ogarnę gdzie skończyłam czytać. Mam niby poleżeć do 5 dni.

Dziś zauważyłam że mam problem z zakładaniem skarpetek, a brzuch mam raczej malutki. :szok:

Teraz jeszcze się zdrzemnę godzinkę bo później jadę do koleżanki. Nie chce mi się nic. Muszę jeszcze skontaktować się z panią profesor żeby nie zapomniała o mnie. Miałam zamiar jechać we wtorek lub środę a tu dopiero za 1,5 tygodnia najwcześniej.

Jeszcze dziś wieczorem wpadnę na chwilkę i może jutro rano. Tak to 5 dni abstynencji.

Cóż jak trzeba to trzeba.
 
Witam sie dziewczynki i uciekam zaraz po małą:-)
Ehhhh chyba nigdy Was nie nadrobie i będę po sesji z kompem siedział 24/24.

Buziaki i miłego dnia.
 
big child lista wyprawkowa w innym wątku, dziewczyny wklejały..
biedrona ja jakos nie umiałam sobie z chustą poradzic..takze nie pomogę, kupiłam, ale sprzedałam zaraz..jakaś niekumata byłam..

Kurcze częsci z nas już stuknął 7 miesiac:-) np. mi:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry