reklama

wrzesień 2011

Dziuba i nie będzie Mąż z Tobą?
Pysznaaaa sałatka :-)


Mój by ze mną był jakbym rodziła naturalnie, ale że będzie pewnie cięcie, to nie będzie, ale za to będzie tuż obok, tam gdzie Hania będzie jak ją z brzuszka wyciągną :-)

Nie wyobrażam sobie, żeby go nie było przy mnie w razie porodu sn, nie po tym co przeżyłam rodząc Adaśka :-)


Zjadłabym sobie arbuza :-) całego ;-)

Adaś łobuzuje, ja już po kąpieli,bo skurcze miałam, na szczęście po lekach i wodzie przeszły.
Złapałam chyba jakąś infekcję :-( pewnie grzybek się przypałętał, tylko pytanie skąd i kiedy, skoro seksu brak, basenu dla mnie też nie ma... Pewnie znów polski proszek... Ehhh...

Spokojnej nocy wszystkim życzę! :-)
Do następnego spotkania:*
 
reklama
no ja chce żeby był, poprzednio dużo mi to dało. Coś czuję że jak mnie zawiezie do szpitala, wejdzie na izbę, potem pani nas pokieruje na oddział, da mu zielony kubraczek - to nie będzie miał ani wyjścia powrotnego ani czasu żeby sie w ogóle nad tym zastanawiać. Zostanie i koniec! chyba że faktycznie mała się już nie ustawi odpowiednio i będą mnie ciąć - a to mnie jeszcze bardziej przeraża. Sama nie wiem czego sie bardziej boję...
moja już całe szczęście spi, w ogóle to nic dziś nie zrobiłam w domu, bałagan znowu... ale w dupie z tym, jutro może będzie lepszy dzień. Idę do łóżka, dobrej nocy!

Mammi - witaj :)
 
Dziewczyny sny macie rewelacyjne !!

dziuba sałatka aż ślinka leci ... zjadłoby się :-p

Ja zobiłam dwie partie prania dzieciowego, jedno się jeszcze suszy, drugie wyprasowane ,ale za to teraz kręgosług mnie boli że hej , pod koniec to już na siedząco prasowałam :szok:

T. nadal twardo obstaje że chce być przy porodzie, cieszę się, razem zawsze raźniej. Mam kolegę z pracy którego żona bardzo chciała aby był przy porodzie on się wzbraniał ale w końcu uległ i żałuje. To co widział sprawiło że żona przez długi czas wydawała mu się nieatrakcyjna.

Mammi witaj :-)

Miłego i słonecznego weekendu Wam życzę
 
a mi się płakać chce - panikuję i martwię się na zapas... jutro sobota - a pojutrze o świcie moi chłopcy lecą :-(
a najmłodszy - jeszcze nigdy sam nigdzie bez mamy nie był :-(:-(:-(
oszaleję...
 
Ewelina spokojnie... to pewnie hormony robią swoje ...weź dwa głębsze wdechy, wszystko będzie dobrze, chłopcy napewno cieszą się na spotkanie z babcią, a dla młodszego to pewnie super przygoda, w końcu przychodzi taki czas kiedy trzeba wypuścić nasze pociechy spod opiekuńczych skrzydełek mamusi :-p Głowa do góry !!
 
Witajcie. W środę niestety nie miałam czasu w ogóle włączyć kompa a co powiedzieć zasiąść na bb, Krystek krótko spał, nawet nie wiem czy dobre pół godziny spał a marudny był i pokazywał swoje humorki. Taka byłam padnięta jakbym miała już z 5 dzieci a nie jednego rozrabiakę i postanowiłam, że na 2 dzieci się zakończy bo jedno już czasami wykańcza mnie, ale jak to będzie to się przekonam jak się urodzi drugi synek.
Wczoraj większość czasu spędziliśmy po za domem. Pojechaliśmy do sali zabaw, zaparkowałam autko na parkingu i poszliśmy do Gali gdzie znajduje się ta sala i niestety awaria windy była i poszliśmy na schody ruchome Krystkowi nie za bardzo się spodobało jazda na nich. Na początku w sali nie ruszał się ode mnie ale potem się rozkręcił i jak wsiadał do autka to mi machał rączką i mówił pa pa. A teraz mój rozrabiaka śpi.
 
bebzonik fajny sen..i ten fiat 125p:-D
dziuba super sałatka..
igocencja po co liczyć? chyba żeby się zestresować..
tofilesia no ja też mam biel złamaną szarością..kamień..fajnie, ja planuję ale gdzieś na dole w przedpokoju..ale to już przy większym remoncie..teraz to były drobiazgi..
pokażę Wam, ale jak powieszę firankę:-)
ewelinak ja Cię rozumiem..pewnie też bym tak przeżywała..moja ma prawie 4 latka i dziwnie się czuję jak idzie na noc do babci...pusto..a to tylko jedna noc..co dopiero dłużej..

Dobra, kładę się, bo coś mnie brzuchol boli. Człowiek już jakiś niedołężny..godzinę pochodziłąm z dzieckiem po mieście i czuję się fatalnie..
 
reklama
Hej dziewczynki :happy: Ale zabójcze sny mamy :-D
dziuba...co za sałatka...jestem pod wrażeniem...wygląda pyyyyysznie
eweliniak spokojnie kochana, nie martw się za bardzo. Na pewno to też wina hormonów...
Witaj mammi

Ja dzisiaj miałam intensywny dzień, byłam m.in. w Tychach i powiem Wam, że mój mały strasznie dokazuje jak tylko zasiądę za kierownicę...albo uwielbia jeździć albo mu niewygodnie kiedy tak specyficznie siedzę...:eek: Sprzedał mi takiego kopa, że myślałam że się posikam :sorry: Ostatni raz odbębniłam taką długą trasę, to już nie na moje siły...niewygodnie, mały wariuje, stres za kierownicą... strasznie się tym wszystkim zmęczyłam. Ale może chociaż padnę i prześpię dla odmiany całą noc. ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry