reklama

wrzesień 2011

reklama
witam po weekendzie

z tego co pamiętam to Anisen miałą też termin cc koło środy, ale ro jeszcze nie było pewne na 100%
mi też się śniło że któraś urodziłą nieplanowanie teraz, ale nie pamiętma która.

Ja lece do szpitala zawieźc siuśki do badania, mam nadzieje że nie skasują mnie za bardzo. U mojej starej lekarki to był mega plus że wszytkie badania za darmo. no ale pod koniec już to jakoś przezyje.

Potem musze jakis obiad wymyśleć a w głowie pustka straszna :(
 
Powitać :-)
Ja również czekam na wieści od pierwszych mam :-)
Mój synek strasznie boleśnie kopie mnie wieczorem. Czasami aż chce się by przestał.
Lekarz mi powiedział że brzuch mi się obniżył, bardzo mnie to ucieszyło bo już bliżej niż dalej. Wielkim minusem jest to że ciągle coś jem. Nie z głodu tylko same zachcianki i najlepiej słodycze. Już myślałam że moja waga się bardzo nie zmieni ale z takim apetytem to nie realne.
 
Trixi-trzymaj się i koniecznie daj znać jak to wszystko było,no i czekam z niecierpliwością na zdjęcia dzidzi:-)
Dziewczyny nie chce Was straszyć,ale te manicury,pedicury trzeba będzie zmyć zanim pojedziecie do szpitala,bo takie są szpitalne wymogi...:-(
też żałuję,bo wolałabym mieć ładnie zrobione paznokietki,ale jak mam się narażać na głupie uwagi położnych i problem ze zmywaniem w szpitalu,to wolę je zmyć...
 
Cześć..
bluetooth no my też chcemy na nowszy, lepszy..ale wiesz 3 lata nim jeździłam, moje pierwsze auto, bo wcześniej taty, służbowe..a to moje..ale fajnie, że się udało..teraz szybko czegoś szukamy, pewnie kupimy coś w PL, bo teraz nie chciałabym żeby P gdzieś jeździł po auto..bo wiadomo termin blisko, nie ma co ryzykować, że zacznę rodzić jak on będzie gdzieś daleko..
Mam nadzieję, że Ada już nową furą wróci ze szpitala;-)
trixi już jutro..też się nie mogę doczekać pierwszego dzieciaczka..potem może anisen i dora-29.08 no chyba, że któraś dzidzia sama zacznie wychodzić wcześniej..ale planowane to chyba tak idą..a potem zaczynamy od 1 września, w sierpniu już nie ma więcej planowanych cc..

Ja jak wczoraj właściwie przeleżałam cały dzień to też czułam kluskę więcej..cały czas się wypychała i krążyła po brzuchu..tzn. nogami i łapkami.
ewelinak dasz radę na pasemkach..pomyśl jak ładnie będziesz wyglądać;-)
kasiula pamiętaj, że do cc niepomalowane paznokcie u rąk..
martela u stóp mogą być, ale ja dla spokoju zrobiłam frencha..chociaż nie bardzo lubię..pytałam się gina
 
Ja ostatnio zauważyłam że synek jest najbardziej aktywny o podobnej porze i ciekawe czy po porodzie tez tak bedzie.
Ja znow z jedzeniem mam odwrotnie jem mało bo mój zołądek nie przyjmuje i i jak później sie położe to czuje cala zawartość w przełyku.I jakoś apatytu czy głodu tez nie czuję.I nie mam wogóle zachcianek juz.
 
Witam się w nowym tygodniu
Trixi - trzymamy z Pawełkiem kciuki za Ciebie i Twoje Maleństwo :)

Ja dzisiaj piorę tapicerkę z wózka, fotelika i nową pościel do łóżeczka, bo pogoda ładna, to mam nadzieję, że szybko wyschnie i jutro będzie prasowanko. Byliśmy wczoraj z K na imieninowym obiedzie u babci - było troje dzieci od 5 do 2 lat i powiem Wam, ze jak wróciliśmy do domu to nastała taka błoga cisza... nie mogliśmy się nią nacieszyć normalnie. Dzieci niby były grzeczne, bawiły się razem, ale jakoś tak głośno... Muszę dziś trochę posprzątać w domku, zrobić te prania i pojechać na pocztę, a popołudniu bierzemy jednego z kociaków na wizytę u fryzjera, bo jakieś takie mu sie kołtunki zrobiły, ze nie mogę ich wyczesać sama.
Miłego dnia dziewczyny
 
Hej laseczki, weekend udany za nami, nawet samopoczucie calkiem ok, dzis jakos padam z sil bo tak tu duszno! MAsakra w domu siedze a mam wrazenie ze zaraz zejde.
A tak pieknie padalo w nocy, cudownie sie spalo i oddychalo. A tu znowu parno. Mama moja dzwoni i sie pyta co ja tak dysze, no sorry ja ledwo zyje z tego ciepla :)
Wypralam reszte ciuszkow i musze je poprasowac ale to dopiero jak sie chloodniej zrobi.
Trixi trzymam kciuki za WAS!
Dziewczyny wiele z was juz 38 tydzien zaczyna, zazdroszcze...
 
Cześć dziewczyny :happy:
Widzę, że jakoś się humorki poprawiły po weekendzie. I bardzo dobrze. :tak: Ja dalej jestem pozytywnie nastawiona ;-) pomimo tych głupich rozstępów...kurcze stara się człowiek, smaruje, dba a tu i tak psikus. U nas ok 23 było takie oberwanie chmury i kataklizm, że ostatniego takiego nie pamiętam...:szok: ale co z tego skoro dalej duszno.
Też wybieram się do fryzjera, potem nie będzie do tego głowy...a co do paznokci to już spiłowałam...uch było żal- zwłaszcza, że nigdy nie umiałam zapuścić, udało się akurat przed ciążą.

Mój synuś też jest najbardziej aktywny o tych samych porach, teraz jest na tyle duży, że jego kuksańce są dla mnie bolesne...a jak się wierci to cały, calutki brzuch mi faluje. I te wystające kolanka- słodkie i wydają się być takie ciężkie hihi ;-)
 
reklama
Witam,
jestem przeszczęśliwa ! dotarłam do 38 tygodnia. Dzidzia donoszona więc może już na świat przychodzić ( choć ja jeszcze niechcę )
Nocka jak każde inne o 3 jeszcze nie spałam, masakra jakaś, ale to mało ważne!
Dziś wraca mój mężulek, nie było go od piątku i do końca sierpnia nie bedzie go jeszcze tylko jedną nockę.
Miłego dnia życzę!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry