reklama

wrzesień 2011

ja nie mogę ale emocje od rana, znowu się zryczałam jak tak dalej pójdzie to wszystkie urodzimy z wrażenia!!!! ale się wrześniowa ładnie spisała, a jeszcze wczoraj Trixi zazdrościła:-)
 
reklama
Bry dziewczyny! :-)
Ale nam sie zaczelo :szok::-):szok: Niesamowite, kto by pomyslal. Ja tez sie znowu poryczalam i masz racje kasiula jak tak dalej pojdzie to sie wszystkie wczesniej rozpakujemy z tych emocji :-D
U mnie piekna pogoda wiec prania ciag dalszy. Mala szaleje strasznie i mam naprawde wrazenie ze szuka sobie jakiejs dziurki zeby wreszcie z brzucha wyjsc :szok: a ona musi przeciez jeszcze przynajmniej tydzien posiedziec wiec z nia rozmawiam zeby sie troszke uspokoila i poczekala :-)
Dobija mnie to ciagle uczucie dretwiejacych palcow u rak. Momentami nie moge nic palcami robic :wściekła/y: ciekawe co na to powie moja ginka w nastepny wtorek.
Milego dnia dziewczyny!
 
wieelkie gratki dla nowych mamusiów ;) i prosze, urodziły w 37 t.c a u mnie juz leci 38 i nic.. a tak bym chciała zeby sie juz zaczelo.. wczoraj mialam w skzole rodz. cwiczenia oddechowe- niby moga cos przyspieszyc, ale ja skurcze to mam jakies 2 razy na dzien i to slabe;/ juz cycki molestuje, ( babka w szkole rodzenia zaleca cwiczenia hoffmana) ale pewnie minie mi ten 40sty zanim sie zacznie akcja..;/ a ciekawa jestem jak to jest z tymi wodami? odchodzą tak w raz? czy po troszku..? jak po troszku to moze byc tak, ze sie nie skapnę ze to wody odchodzą? tylko np jakas wydzielina czy troche siuskow?? :zawstydzona/y: ale mam pytania, wiem.... no ale mnie to zastanawia...;)
 
A wrześniowa jeszcze wczoraj pisała że zauważyła po zdjęciach ze się jej brzuś obniżył i synek naciska na krocze no i prosze nawet nie przeczuwała że poród tuz tuż ;-)
Jeeeny ja włąśnie wkraczam w 37 tydz i nie mam zamiaru rodzić jeszcze:baffled:.Bartus ma grzecznie czekać jeszcze z dwa tygodnie chociaż ;-)
BabyLola ja nie wiem jak z tymi wodami bo mi na porodówce przy porodzie przebijali pęcherz płodowyi nawet nie czulam jak mi odeszły.Ale z mojej wiedzy co wiem to moga nagle odejść lub co rzadziej się dzieje odchodzic powoli.Ale jak odejda wody to raczej sie tego nie da pomylic bo jest to spora ilość jakbyś sie posiusiała ale tak konkretnie naraz cały pęcherz wody ci wyleciał nie tak posiusiac się ;-).Ja tak to widzę ;-)
 
Ostatnia edycja:
No, a ja weszłam, żeby Wam opowiedzieć moją rozmową z Bratanicą (4 latka) jak dostałam te piękną wiadomość od Wrześniowej :-)

Rozmowa wyglądała tak:
...
Paulinka - ciociu kiedy do nas przyjedziesz?
Ja - Jak Oliwka (5 lat) wyzdrowieje to przyjadę, teraz muszę uważać, żeby Adaś się nie zaraził, bo musi byc zdrowy jak się Hania urodzi :-)
P - ciociu a Oliwka już nie gorączkuje
J- przyjedziemy jak pani dr powie, że Oliwcia już jest zdrowa :-)
P - aha, ciociu a co dzisiaj bedziesz robic?
J - jadę do szpitala zbadać Hanię :-)
tutaj słyszę jak telefon upada na ziemię i nagle
P - "Oliwia ciocia jedzie rodzić Hanię!"
O - (rozmawiała z mamą przez telefon) mamo, ciocia jedzie rodzić Hanię!

Po chwili się rozłączyłam, dzwoni do mnie bratowa
'Trzymam kciuki, od razu dajcie znać jak sie Hania urodzi.....'

I po tej rozmowie i wytłumaczeniu dzwoni moja mama (z dziewczynkami siedzi) z pytaniem czy mi wody odeszły, że ja rodzić jadę!! Bo przecież tak powiedziałam Paulince :-)

Śmiać mi się z tego chce :-)

Mam nadzieję, że jednak to nie prorocze słowa Paulinki :-)

Nie chcę rodzić dziś :-)

Lecę się szykować, przed szpitalem musze odebrać wynik grupy krwi :-)

Do później!!:*
 
Ale info od rana....
Cześć:-)
kolejny dzidziol..super.
Ja też się zastanawiałam jak poczuć te wody? ale też mi się wydaje, że coś w razie co chluśnie. ale podobno nie zawsze wody odchodzą na początku? prawda? to co się wtedy czuje? pytam jak sierota, ale nie mam pojęcia..

Wczoraj byliśmy u znajomych na kawce i stwierdzili, że obniżył mi się ostro brzuch..ok, tylko dalej mi się ciężko oddycha..czyli chyba nie jest jeszcze tak nisko..
anisen z tą alkoholizacją męża to dobry pomysł. Mój jeszcze teraz w weekend planuje, bo chce opić autko:-) i chyba dam mu zakaz aż do porodu..

Z wątkiem zamkniętym zgadzam się z dziewczynami..a kacha i anisen- przecież wy od nas:-) dla mnie też nie chodzi o codzienne pisanie, tylko o takie że ktoś się przedstawił a potem napisał- urodziłam..takie osoby mają chęć i potrzebę pisza na ogólnym i tu wklejają foty..a my -gdzie której wygodnie:-)
 
Ale niespodziankę nam Wrześniowa zrobiła - ciekawe jak poradziła sobie, jak Jej poszło...
Ja się od wczoraj trochę martwię, bo Zosieńka nagle przycichła - ale o tym w innym watku już pisałam. mam nadzieję, że to chwilowe.

Jesli chodzi o odejście wód - też tego nie znam - bo nigdy nie było tak, że najpierw wody mi odeszły - działo się to raczej już w trakcie porodu.

Co do wątku zamkniętego - powiem Wam szczerze - chyba ze trzy razy tam byłam. Jakoś wygodnie jest mi tutaj i dobrze. Dobrze jakbysmy miały wybór gdzie zdjęcie maluszka wstawić - w innych wątkach też maja na normalnym galerię. Chyba to nie jest problem mieć tu i tu. Mamy jakieś ograniczenie co do liczby watków? Bo ja się za bardzo nie znam na tym.
 
reklama
ewelinak, smigaj do szpitala ale juz! :wściekła/y: Trzymamy kciuki i jestesmy z Toba calym sercem zeby z Zosia wszystko bylo dobrze i zeby to byl falszywy alarm. Daj znac koniecznie co i jak. :-)

Aha i nie daj im sie tam zbyc w tym szpitalu jakims glupim gadaniem. Maja Ci sprawdzic czy wszystko w porzadku i zrobic normalne ktg. Badz twarda i nie daj sie!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry