reklama

wrzesień 2011

kasiu ja też myślę, że masz rację i asia i mira napisały dokładnie to co wszystkie mają na myśli :tak:
Zrobiłam sobie zdjęcie brzusia i dopiero w taki sposób zauważyłam jak bardzo się obniżył :szok: Fakt- czuję małego właściwie w samym kroczu ale jak się człowiek nie widzi obiektywnie jakiś czas to potem szok...a dzisiaj tak intensywnie gmera, że ledwo się ruszam, nawet takie króciutkie skurcze czuję, ech...pozazdrościłam Trixi to mam ;-)

Chciałam Was zapytać odnośnie ściskania brzucha po porodzie...mianowicie powiedziano mi,że powinnam sobie kupić jakiś pas ściągający albo majtki ściągające żeby uniknąć zwisającego brzuszka, żeby skóra nie pozostała naciągnięta... Używałyście czegoś takiego lub zamierzacie używać? :eek:
 
reklama
Kacha mi sie tez do porodu nie spieszy, ale młodemu chyba tak;-)

Co do wątków @ (zamkniętych) to ja uważam ze nie powinny miec do nich dostępu osoby które wystukaly kilka postów i właściwie niewiele o nich wiadomo. Fajnie byłoby tez gdybyśmy wspólnie podejmowały decyzje o tym kto taki dostęp moze otrzymać lub komu go zabrać, a nie na zasadzie ze ktos pisze do założyciela wątku i z automatu ma dostęp. Wiadomo ze każda z nas ma swoje problemy i obowiązki i nie zawsze jest czas i ochota na bb. Mi chodzi o to zeby nie było przypadkowych osob, w koncu maja tam byc nasze zdjecia, intymne przeżycia, problemy. Dobrze byłoby je wiec dzielić z osobami do których mamy choc troche zaufania.
To takie moje 5 groszy w tym temacie;-)

Wrzesniowa ja pasa ani majtek nie uzywalam bo nie miałam duzego brzucha wiec sam sie elegancko wchlonal. Poczekalabym na Twoim miejscu aż urodzisz i zobaczysz czy bedzie Ci potrzebny, po co zbędny wydatek;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No to zajarzyłam, ostatnio ciężko u mnie z zapłonem :-p
Misiako no właśnie mi też się nie spieszy, ale Młodej chyba właśnie tak, bo te rzekomo niebolesne skurcze przygotowujące są u mnie czasami koszmarne i jak chodzę to czuję jak mi Młoda naciska na spojenie. Z drugiej strony z Jessicą już takie coś czułam w 30tc, a urodziła się dzień po terminie ;-) A wtedy mnie lekarze straszyli, że dobrze będzie jak Ją do 36 tygodnia donoszę, więc jak głupek od końca grudnia czekałam, a Ona się urodziła 31 stycznia i to pod sam wieczór o 20:45 :-)
 
Kacha ni tak to jest ze my i lekarze swoje, a dzieci i tak wiedza najlepiej kiedy sie pojawić:-D to mnie pocieszylas ze młody moze tak szybko nie zawita na swiecie. Tak to sobie tez tłumaczę, ze jak gin miałby jakies wątpliwości to chyba by mnie nie umawial co 3 tygodnie tylko częściej. Ale jednak to rozwarcie nie wróży chyba przekroczenia terminu. Mi sie marzy zeby dotrwac do 38t zeby młody nie miał problemów no i zeby sobie jeszcze tluszczyku nabrał.

Jutro do pracy nie jadę, niech sie uczą radzić sobie bede mnie. Zamiezam leniuchowac i przypominać sobie jak to jest byc kurka domowa. Podjade tylko rano na zakupy do lidla- jutro maja miec ciuszki i inne duperelki dla niemowlat. Widziałam w gazetce fajne spodenki i bluzki dla chlopcow i dziewczynek w przystępnych cenach. Wogole wydaje mi sie ze dla dziewczynek ciuszki jakies ladniejsze, slodkie. Kupię tez cos psiakowi, bo zabkuje bidula. Objawy ma jak dziecko kupsony rozrzedzone, podwyższona tempka i wszystko obgryza.
 
Odnosnie watku ze zdjeciami to zgadzam sie z asia i misiako. Mysle ze wlasnie o to nam wszystkim chodzi :-)
wrzesniowa ja sobie kupilam takie specjalne majtki i mam teraz taki pas do noszenia brzucha refundowany przez kase chorych. Przy moim brzucholcu to na pewno bedzie mi wisala skora jak nic :baffled:
 
Misiako no właśnie ja z Jessicą chodziłam z 2 centymetrowym rozwarciem od 30tc ;-) I przechodziłam tak 10 tygodni, chociaż codziennie miałam wrażenie, że rodzę ;-) Torba stała już dawno spakowana i tylko depresję we mnie wywoływała :-p
 
hej
u mnie czasu jak na lekarstwo. Czytam co u Was ale jak chcę odpisać to zazwyczaj bestia ma wenę na mamusię i koniec dobrego. A że całymi dniami jesteśmy same to nie mam komu powierzyć Kini na tą chwilkę. Więc niestety ale nawet nie marzę by być z Wami tak jak bym chciała. Szkoda. Tak że wątek zamknięty pewnie nie dla mnie.
ja chcodziłam od 22 tygodnia z rozwarciem ;) dostałam celeston a Kinia urodziła sie po terminie ;)
Teraz będzie na pewno inaczej bo czasem czuje już takie skurcze które przechodzą jak poleżę ( rany tylko jak tu leżeć z ganiającym i posocącym maluchem) a wieczorem po całym dniu latania za małą spina mi sie brzuch. Tyle ze mały wielki i moze sie rodzić ;)
ps - byle nie dziś w nocy bo mąż wypił ostatnie pożegnalne piwko ;) następne wypije dopiero jak będą opijać małego tak jakoś z miesiąc po porodzie - znając tempo zbierania kumpli ;) i to by moja mama na chwilkę do nas przyjechała ;)
My po cięzkim dniu :( ufff. Lecę pod prysznic sie odrobinę zrelaksować :) miłej nocy
 
No to mamy już wrześniową parę :-D
Anię i Franciszka. Franio już dawno na świecie zawitał - mam nadzieję, że Ewel1984 coś nam opowie - jak sobie poradzili...
Dobrej nocki Kochane.
Bluetooth - te palce to zmora - wiem coś o tym, ale mnie to tylko chwilkę trzymało. Dobrze, że ze spaniem lepiej - teraz musimy odpocząć na zapas ;-)
 
Anisen,
śliczna córcia i bardzo ładna posciel.

Dora_M,
a czym sie zajmujesz zawodowo ?

Patka-mamą,
wiemy, wiemy ile czasu i energii pochłania remont, Nas tu takich więcej mamusiek zakurzonych :-D:-D

dziuba127,
co Ty wypisujesz, na pewno świetnie gotujesz ! ja akurat też nie mam dobrych wspomnień z kopytkami :-D:-D

Bluetooth,
:szok: jak to szuka miejsca ? moja mała też szaleje, rozpycha się jak wariatka ( w sumie jest u siebie :-D:-D:-D ) ale żeby to przyspieszało poród, toć ja teraz bedę się bałą kremem na roztępy posmarować, żeby czasem coś nie przyśpieszyć :szok:
To Ty teraz nosisz już jaiś pas ? a ja byłam pewna że nic w czasie ciąży nie wolno hhmm

wrześniowa,
no ja jeszcze nic nie lupiłam, ale jak już bede po porodzie to mocno się rozejrze za jakimś wynalazkiem co mi brzuszek wciągnie. Słyszałam ze od mojej wcześniejszej ginki, że supe są takie masaze rolerem, czy jak to tam sie zwie. Niewiem ile to kosztuje, ale akurat mam bardzo blisko więc może się skuszę.

ja dziś doczekałam się w końcu szafki do łazienki pod umywalkę. 6 tygodni sie czeka pod zamówienie. W łazience mam białe płytki w srebrne prążki, grafitowe decory i czerwone dodatki czyli szafka z szufladami, dwie półeczki i pas ściany. Podoba mi się jupi jupi. Mam tylko problem z kuchnią, bo jest biała i miedzy szafkami a blatem chcemy zrobić szybę a pod nią jakies zdjęcie, tylko nie możemy się zdecydowac jakie bbuuu już mi weny brakuje, a chciałabym już to zrobić by później nie wiercić jak się Zosia urodzi.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny...chyba mi wody odeszły :szok: Dzwoniłam do anestezjologa i za półtorej godziny mam wykonać kolejny telefon...hmmm... ale nie mam mocnych skurczów na razie...a co najlepsze- moje piżamki mi nie doszły jeszcze i mąż pojechał do całodobowego Tesco czegoś poszukać :-D masakra.... Ciekawe czy ja będę następna :-) w razie- dam znać Trzymajcie za mnie kciuki- zwłaszcza żeby nie skończyło się na cesarce- tego bardzo bym nie chciała....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry