reklama

wrzesień 2011

Jeju ale mnie dawno nie bylo ....

Wybaczcie, nawet nie nadrabiam bo nie mam sil... chyba juz niedlugo przyjdzie moja kolej. Czujemy sie niezle, ale gdyby nie te prochy antyskurczowe to bym juz chyba urodzila. Dzisiaj zapomnialam rano i brzuch mi sie stak stawial i bolal ze myslalam ze juz rodze :>
W srode wizyta, pewnie kaze mi odstawic prochy i sie zacznie :D
Wybaczcie ale leze caly czas bo slaba jestem i nawet nie mam sil patrzec w monitor.
Dam znac po porodzie.
Buziaczki dla was wszystkich, i trzymam za was wszystkie i wasze pociechy kciuki, baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno :)
 
reklama
BabyLola lepiej isc i sprawdzic
paula trzymam kciuki za Was- bedzie dobrze :-)
Trixi super ze mala taka spokojna
Asiu nowy watek- jestem za :tak:

Super ze mamy kolejnego maluszka :-)

Maly usnal, obiad w polowie zrobiony i czeka mnie gora prasowania- rany jak mi sie nie chce :eek:
 
a ja zdjełam pościel, wietrz kołdre i zdjełam pokrowiec z materaca, bo nigdy jeszcze nie był prany od kupienia i pewnie nase gryzoni w nim zamieszkało. Mam nadzieje ze do wieczora wyschnie bo nie będe miałą jak spać.

a prasowanie też mnie czeka, pewnie wieczorem jak się ochłodzi trochę.
 
aaaa.....to prasowanie - stoi sobie i patrzy na mnie... nie mam siły
kurcze - muszę w tym tygodniu chłopców do szkoły obkupić - nie lubię tego...mierzenie butów, spodni, koszul - tutaj do szkoły tylko spodnie takie jak do garnituru i to w odpowiednim kolorze, koszule białe, szkolna bluza, buty - takie wyjściówki - wszystko w kancik... i to kupowanie tego...bbblllleee

widzę, że coraz więcej z nas szykuje się do porodu - trzymam kciuki Kochane... ja też już bym chciała, ale trzeba czekać

ja w ogóle myslałam o takim wątku już dla świeżo upieczonych mam, które mogą się wymieniać doświadczeniami ;-)

Bluetooth - mój malarz jest samowystarczalny - wszystko robi sam - no chyba, że się uprę... nawet jak Maleńka urodzi się szybciej - to przyjedzie i da sobie radę...
Martwię się tylko o to, że po 6 godzinach po porodzie wypuszczą mnie do domu i będę tylko ja, chłopcy i Maleńka... zaczynam mieć obawy czy dam radę - tak po prostu po 6 godzinach zajać się wszystkim?

powiedzcie mi Dziewczyny czy Was też tak ciśnie w dole brzucha - jakby dzidzia na siłę się cisnęła - aż boli...?
 
Ostatnia edycja:
paula wszystko bedzie dobrze a i predzej wrocicie do domu i Adas predzeje znowu bedziesz miala przy sobie
biggrin.gif

Trixi super ze mala daje Ci pospac i jest grzeczna i fajnie ze sie odezwalas :-)

BabyLola lepiej idz. Zawsze mozesz sie dogadac i powiedziec ze w poniedzialek przyjdziesz juz do przyjecia. Im na pewno tez zalezy zeby pacjentki jak najkrocej byly na oddziale wiec nie powinno byc problemow.

Asiu nowy watek dla karmiacych jak najbardziej sie przyda
yes2.gif


Super ze mamy kolejnego malucha na swiecie
biggrin.gif

Ode mnie wlasnie wyszla kolezanka. Przetestowalysmy z jej 4 miesiecznym synkiem przewijak i dostawke do lozka :-) On ma juz prawie 70cm i nadal wszystko jeszcze pasuje wiec licze na to ze moja mala tez przynajmniej z 5 miesiecy nacieszy sie sprzetami :-)
Przyniosla mi tez pare ubranek a w nastepnym tygodniu mam podjechac do niej i wziac sobie reszte jesli bede chciala. Co prawda szafa peka mi juz w szwach ale one sa takie slodkie ze az mi szkoda ich nie wziac biorac pod uwage ze ona chce je wyrzucic.
Czeka mnie wiec jeszcze jedno pranie i prasowanie - juz sie ciesze...
Mowila mi ze ona nie robi zadnej specjalnej diety. Je dokladnie tak samo jak jadla do tej pory z wyjatkiem tego, ze unika raczej slodyczy i oczywiscie smieciowego jedzenia i maly do tej pory nie mial zadnych problemow ani kolek. Na pewno to kwestia dziecka ale ponoc jej polozna mowila, ze moze spokojnie tak samo sie odzywiac jak podczas ciazy bo dziecko powinno byc przywzyczajone do tego czym je mama karmila przez 9 miesiecy. Nie wiem na ile w tym prawdy a na ile jej syn po prostu ma tak dobrze rozwiniety uklad trawienny.
Przyszla wlasnie kamera wiec bedzie dzisiaj zabawa wieczorem w polowanie na falujacy brzuch :-D
U nas chlodno i nawet kropi momentami wiec pogoda super :-D
 
Hej:-)

Trzymam kciuki za szybkie i jak najmniej bolesne rozpakowywania Wrzesniowki;-)

Ja teraz troche dycham, bo od rana w pracy. Mieliśmy kontrole z sanepidu i wypadła super, także jestem cała w skowronkach i jeszcze tylko dwa urzędy i moge smigac na porodowke. Do pracy bede sie kulac dopóki sił mi starczy, bo widZe ze jak mnie nie ma to sobie bimbaja. A nie pozwole zaprzepascic tego na co z A ciezko pracowaliśmy. Pare rozmów dyscyplinujacych juz odbylam, bo niektórzy myśleli ze juz bede w domu i pełna swoboda. Wkurzylam sie na maksa i powiedziałam ze na macierzyńskim chce miec spokoj ale napewno kontrolnie bede sie pojawiać i chce wtedy byc mile zaskoczona. Chyba za wczesnie przyznalam premie bo jak człowiek jest za dobry to tez niedobrze.
No ale teraz juz jestem spokojna czekam na decyzje z sanepidu, Pani obiecała ze przyspieszy ze względu na mój stan żebym zdarzyła sobie wszystko spokojnie załatwić.
Majcia pojechała z A i psem na działkę a ja zalegam. Znowu jest u nas ciepło ale mniejsza wilgotnosc, wiec znosnie.
Co do snów to mi sie śniło ze Leoś urodzil sie dokładnie 3400 i 54cm tak jak Majcia i ja:-D ciekawe czy sie sprawdzi.
Na razie cały czas jest aktywny bardzo, a skurczow zero, wiec gin moze wygrać zakład...
Dla mnie byle do 15.09 a potem niech sie dzieje...
Miłego dnia:-)
 
cześć :-)

Ola u mnie w szpitalu też tak jest, że dla maleństwa nie trzeba mieć nic oprócz ciuszków na wyjście. Chociaż czasem brakuje pieluszek jednorazowych bo raczej preferują tetrowe - ale już zapakowałam żeby mieć w razie czego.

Bebzonik wracaj do zdrowia!

Mambusia czekamy na dalsze wieści co u Ciebie :-)

Paula od Ciebie też czekamy na wiadomości, to już tuż tuż i maleństwo będzie z Tobą :-) Myśl pozytywnie!

Trixi super, że u Was wszystko dobrze. Oby tak dalej!

Asia jestem za założeniem takiego wątku. Chociaż pewnie i tak każda z nas i każde dzieciątko będzie tolerować co innego to zawsze jakieś wskazówki i wymiana pogladów na temat diety się przydadzą

U mnie weekend zleciał bardzo szybko i bardzo fajnie. Na sobotnim weselu była fajna zabawa chociaż ja zatańczyłam może tylko z 5 piosenek takich wolnych z mężem i bratem. Ale i tak miło spędziłam czas. Troche się bałam że nie wytrzymam za długo bo to sala bez klimy a duchota niesamowita była ale na szczęście wieczorem przyszło ochłodzenie i prawie do 4 byliśmy. Wczoraj obudziłam się z troche spuchniętymi nogami ale takie opuchniecia bardzo rzadko mnie nawiedzają a wczoraj to było usprawiedliwione ;-) Wczoraj jeszcze poprawiny ale już krótko i mówili mi że mam nisko brzuch, mi się zresztą też wydaje że się jakby opuścił więc z ciekawosci się zmierzyłam i było chyba 101 a ostatnio tak 104 - 105...
Wieczorem jeszcze zaliczyliśmy koncert T.Love i było super, tam troche sie pobujałam bo to moje klimaty :-) A dzisiaj Maksio z rana przechodził samego siebie, wystawiał co się tylko dało ;-)
W ogóle zaczęło mi się wydawać że chyba urodzę przed terminem... ciekawe czy tak będzie :-)
 
reklama
cześć Lasencje, wpadłam tylko na chwilę się zameldować wciąż w pakiecie :wściekła/y: spie u rodziców do jutra a tam nie ma netu, wpadłam tylko na chwile do domu... strasznie sie ciesze że kolejny nasz maluszek jest już z nami, jutro czekamy na następną Księżniczkę!! trzymam kciuki za Was, no i mam nadzieję szybko dołączyć do rozdwojonych mam bo już nie wytrzymuje... jutro S wraca z pracy i będzie półtora mies. ze mną w domu, także spokojnie mogę rodzić!! ależ się już nie mogę doczekać córci!!

buziaki, jutro wpadnę znów!! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry