reklama

wrzesień 2011

reklama
Skoro Anisen jest już rozpakowana i to wczoraj - wyłamała się z planu :rofl2: to dziś wypada na jakieś niezapowiedziane rozpakowanie :tak: Ja dziś pomykam do lekarza. Zobaczymy co wymyśli. W nocy znów głupoty mi się śniły. Już naprawdę chcę widzieć Maleństwo i wiedzieć że wszystko jest w porządku. Jakoś boję się ciągle że coś może być nie tak - no ale to chyba normalne zmartwienia każdej Mamusi.
 
Może dzisiaj rzeczywiście wstrzeli się któraś z dziewczyn z rodzeniem... U nas piękny dzień się zapowiada, właśnie oglądam wschód słońca zza mgieł. Pięknie...;-) Noc jak zwykle koszmarna, wszystkie części ciała bolą mnie od przewracania się i szukania sobie dogodnej pozycji do spania. Jakiś cudem miałam nawet sen- że objadam się pysznościami- gofry z bitą śmietaną i owocami, lody, jakies kolorowe wypieki.haha
 
Ja właśnie jem śniadanko i za chwilę będę pomykać. Najlepsze że wczoraj M chciał żeby po mnie jego tata przyjechał i mnie zawiózł do lekarza bo jego mama stwierdziła że ledwie chodzę :-D Wprawdzie autobusem mam 40 minut:szok: jazdy ale od swojego bloku przystanek mam 2 minuty a wysiadam pod samiutką przechodnią:tak: Więc dla mnie bezsensowne. Mam zamiar jeszcze później na miasto jechać bo umówiłam się z przyjaciółką. Nie chce mi się w domu siedzieć.

Maleństwu chyba płatki z mlekiem smakują bo mi szaleje.
 
O widze że dziewzyny już się wyspały. Mnie mąz obudził jak wchodził do domu z szeleszczącą rekamówką a w niej pyszne drożówki francuskie - jeszcze takie gorące... a mi się tak jeść chciało :-D:-D zjadłam dwie. A teraz chyba pójdę jeszcze sapac z moim piesiem :-D:-D bo co tu robić.
Już niechce panikować, ale na papierku w ubikacji miałąm takie czerwone niteczki, bardzo mało ale były... kurde może coś się zacznie...

Tofilesia, ale pyszności Ci sie śniły - pewnie chodzą Ci po głowie :-D:-D
ellsi, no no ambitnie dziś, wyprawa autobusem i jeszcze spotkanie z przyjaciółką fiu fiu
Piękny dzionek się zapowiada, miłego życze...
 
Oj Dziewczyny przestańcie o tych pysznościach - zjadłabym gofry, albo takie drożdżówki... Ale nie ma szans tu dostać tak pyszne jak w Polsce - a piec...hhmmmm - jakos nie mam siły.

Coraz więcej dzieciaczków na świecie - cudnie.
Mnie Misiako tez wczoraj męczyły skurcze - też lekko blesne i tak regularne, że prawie dałam się nabrać i sprawdzałam torbę do szpitala. A maleńka szalała tak energicznie po każdym skurczu - szok :szok:
No ale jeszcze trochę nam zostało - więc trzeba czekać cierpliwie :tak:

Zazdroszczę słonecznej pogody - bo u mnie - szaro, buro, byle jak - z łóżka wstawać się nie chce :-(

Pieknego dnia życzę i trzymam kciuki za kolejne wrześniowe Cudeńka :tak:
 
Hej:-)

Zdjecie Gabrysia Anisen do obejrzenia w galerii. Wysłala wczoraj ale już spałam.
Zbieram się do pracy, bo dzis ostatni dzień miesiąca więc będzie co robic.

Ewelinka trzymam kciuki za rozwój Twoich skurczybyków:-)
U mnie nocka ze skurczami i teraz tez co jakis czas mnie atakuja, takze myslę że może do tygodnia sie rozpakuję. Część czopa mi dzis odeszła. Torbę na pewno dziś spakuje, jak wróce z pracy.
Mój tata ciągnie nas w góry do Szczyrku na weekend . Niby niedaleko, ale chyba nie zaryzykuje... Zobaczymy co dalej sie skurczami bedzie działo, bo ja wiadomo to mogą być tygodnie jeszcze.
Trzymam kciuki za kolejne maluszki:-)

Miłego dnia:-)
 
Witam porannie:-)

ładny dzięń się zapowiada słoneczko i nie goraco, wstałam wcześniej, bo pomykam do fryzjera, a popołudniu ktg i wizyta u lekarki ciekawe co mi powie, czy termin 08.09 pozostanie, bo ja mam wrażenie że poród coraz bliżej tez mnie zaczyna w nocy wszystko boleć przy przewracaniu i mały napiera chyba na dół, skurcze mam te nie bolesne i nie za dużo, ale chociaz sie ciesze bo odebrałam wczoraj już wszystkie badania te do szpitala i wyniki mam idealne (nie jak kobieta w 9m ciąży) nawet hemogl.14:szok: mocz czyściutki, więc chociaz nie ma powodu do zmartwień, ale zobaczymy co tam po wizycie

Toflesia Ewelina ja tez mam jakies ostatnio smaczki na słodkości, na gofrach ostatnio byłam mniam....i jeszcze Bebzonik tutaj smaczka drożdżówkami robi ehhh i co? i G musi do piekarni lecieć:-)
Ellsi powodzenie na dzisiejszej wizycie!!!
Bebzonik to pewnie ten sławny czop się u Ciebie zaczyna odrywać, więc już "nie znasz dnia ani godziny" ale patrzac po suwaczku to najwyższa pora
 
witam wszystkich, ja oczywiście zdycham i ledwo sie ruszam :-( od rana zdrętwiałe mam tak nogi i ręce że paluchami nie moge ruszać, a nogi tak mnie w nocy bolały że aż sie poryczałam :-( ogólnie mam już dosyć...

ależ fajnie że kolejny maluch się pojawił na świecie!! to chyba jedyna dobra inf z rana :)

Tofilesia, kasiula - dobrze że jeszcze w ogóle chce sie Wam jeść, ja już jestem tak wykończona że nawet herbate piję 3godz, a o jedzeniu nie ma mowy...

miałam dziś plan iść do Lidla na zakupy bo to dość daleko to taki długi spacer chciałam se zrobić z małą, ale nie jestem pewna czy dojdę na plac zabaw z Tysią :wściekła/y:
 
reklama
a ja nie śpie od 5:30.
ale noc o dziwo przespana, wstawałąm tylko 2 razy, za to raz chyba za późno bo tak mnie całe krocze bolało że nie mogłam kroku zrobić, ale potem już ok było.
mam mase planów na dzisiaj ciekawe co uda mi się zrobić.
wyczyściłam aparta i ładuje baterie żeby na jutro było gotowe, a teraz lece kończyć łazienkę sprzątać i ustawiać tam przewijak z pierdołami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry