Anisen
kochamy Cię mocno
Anisen mój Wojtuś też straszne ma pretensje kiedy go kąpiemy ;-) chociaż już zauważyłam poprawę. Myślę, że kiedy nam dzieciaczki podrosną to polubią chlapanie wodą
Ja dzisiaj po wizycie u stomatologa...będzie kanałowe...300zł nie mojeech... ale przynajmniej już tak nie boli. Poza tym Mały coś strasznie spóruje...mało śpi...a przy jedzeniu kręci się i wierci i złości i nie wiem co na to poradzić
Myślałam, że może pokarmu mało ale kiedy wyrywa się od cyca mleko strumieniem spływa...
Kochana a moze własnie w tym problem ze za szybko mu wypływa mleczko i on sie biedaczek krztusi bo nie nadąża połykać. spróbuj go nakarmić na leżąco, ale tak Ty na plecach maleć leży na tobie tak by mleczko musiało płynąć do góry. U nas przy nawale to skutkowało.
Mój jeszcze nie zawsze potrafi sobie dobrze złapać cyca i sie denerwuje jak mu zabieram bo samą brodawkę próbuje ssać. Na szczęście niezbyt mocno już. Wiem ze najlepiej jest zabrać cyca i dpobrze dziecko przystawić niż mu pozwolić ssać źle.
Mój dzwonił zapytać co u nas
A ja mam dziś słodkie dziecko. Przebrałam, nakarmiłam i śpi. Normalnie aniołek. Chyba nie da za to pospać w nocy. Z okiem odrobinę lepiej, ale dalej łzawi. A jutro muszę iśc z małym do sklepu obok bo mi chłop niecnota nie kupił ani kromeczki chleba
A któraś już zaliczyła wypad z małym/małą na zakupy?
A jak z odwiedzinami - nie zalewają Was krewni ciekawi małego przybysza? Bo u nas spokój święty tak jak sobie zażyczyłam. Odwiedziny mają być po 2 tygodniach najwcześniej i prosiłam by nie robić spędu rodzinnego i zjazdu na raz kilkunastu osób. A że wszyscy mają do nas albo daleko albo bardzo daleko to zrozumieli i sie będą umawiać kto z kim jedzie i kiedy. Moja mama przyjedzie po 19 bo 19 ma egzamin na prawo jazdy. Wątpię by zdała za pierwszym razem - plac pewnie obleje ale i tak przyjedzie na chwilkę.
Za to w piątek będzie przyszły chrzestny Kubusia dobry przyjaciel mojego męża. Nie w odiwedziny tylko po węgiel który mamy w piwnicy na naszej działeczce. Pitera uwielbiam, zawsze mi humorek poprawi.
Wlazłam dziś na wagę i mam 8 kg do zrzucenia do wagi sprzed ciąży. Byle do wiosny
Buziole i dobrej nocy

ech... ale przynajmniej już tak nie boli. Poza tym Mały coś strasznie spóruje...mało śpi...a przy jedzeniu kręci się i wierci i złości i nie wiem co na to poradzić
Myślałam, że może pokarmu mało ale kiedy wyrywa się od cyca mleko strumieniem spływa...
i robię wszystko żeby się udało. Ja jeszcze nie chcę brać Małego do sklepu...ale myślę,że Wam szybki wypad nie zaszkodzi, jak trzeba to trzeba... A mi zaraz po powrocie ze szpitala się ludzie zwalili na głowę...ale na szczęście od tamtej pory mamy spokój ;-)
A jak w końcu zasiądę do kompa i mam luzik to nie mam siły na odpisywanie, chociaż jednocześnie cierpię na bezsenność, może inaczej nie mam po prostu siły na myślenie