reklama

wrzesień 2011

reklama
ja rownież w depresyjnym nastroju na dworze pada wiec pogoda tez nie sprzyja ja męcze sie z napinaniem brzucha i nieprzespanymi nocami.. wszystko boli nawet w dzień nie mogę się ułożyć czy znaleźć pozycji...

dziś znów wdrapałam się na 10 pietro wczoraj schodziłam z niego z 4 razy do tego cała reszta czynności rytualnych i nadal nic... zaczynam wątpić czy sama akcja się u mnie rozwinie...
 
Ello dziewczyny, no wlasnie az cisnie sie pytanie na usta, która nastepna!!! mysle ze kolejka by sie ustawila i z chęcią bylaby tą nastepną.

Dobrze poczytać ze nie tylko ja jestem marudna i zmierzla, czasem brak mi juz cierpliwości do samej siebie! lezeć zle, siedzieć jeszcze gorzej... a jak leze to juz sama nie wiem jak! bo brzuch ciezki sie robi i az skóra ciagnie, normalnie podkladam jakąś poduszkę kladąc sie na boku pod brzuch bo inaczej mam wrazenie ze mi odpadnie, chyba mi skóra i wiązadla odmawiaja posluszeństwa. Jak chodze to tez boli,bo ciągnie do dolu juz taki ciezki, choc Mala nie jest jakims wielkoludem...

podobnie jak Wy wypatruje skurczy, czopa, wod, czy czegokolwiek, a tu jak na zlość nic!!!

Wrr.... chyba to lekcja pokory i cierpliwości dla nas jeszcze przed pojawieniem sie Dziecka, bo wtedy tez pewnie te cechy zostana wystawione nieraz na wielką próbę.

pozdrawiam z pochmurnego slaska, zycze milego dnia dla Was KoChANE
i czekamy na nastepnego Dzidziolka!!!

:-D
 
bafinka dzisiaj mam 7kg mniej. Ważyłam się rano. Został trochę brzuszek, nad blizną takie zgrubienie, a tak to ok. I cyce wielkie. kurde zawsze miałam małe, a teraz...muszę kupić większy stanik, ale muszę wyjść z domu..

Przepraszam, że was tak opuszcza..ale dopiero od dwoch dni bardziej funkcjonuje, tzn. mogę siedzieć:-) głowa już nie boli, tylko czasami..
Mała grzeczna, śpi prawie cały czas, chociaż już otwiera oczka i coś tam nimi wodzi..ale chyba jeszcze nie widzi. Ładnie je cycka, ja mam pokarm, już nawet korzystałam z laktatora..
Wczoraj była pierwsza kąpiel..nie było źle, trochę płaczu. Nocki w miarę, jak leży koło mnie..jak odłożę do łóżeczka marudzi aż zaczyna płakać..jak koło mamy cisza...cwane te maluszki.

Iga dobrze "znosi" obecność siostry..ale jest zazdrosna o mnie. Ja zresztą też już chyba ze 3 razy się poryczałam- buzują mi hormony, bo brakuje mi przytulasków i zabawy z moją starszą córcią, ale jeszcze trochę poczuję się lepiej i mam nadzieję, że wszystko się unormuje.
Postaram się bardziej do Was zaglądać..
 
Ją nie wiem bo się nie ważyłam jeszcze
Aniuwos mój Bartuś zachowuje się tak samo jak Adusia.W Dzień jest bardziej czujny i dosyć krótkie drzemki ma bo chce cycusia
 
Ostatnia edycja:
Ehhh...jak fajnie by bylo zrzucic pare kilo :)

Nie mam skurczy (przynajmniej nie mam mocnych), ale ginekolog prowadzący powiedzial, ze poniewaz wczoraj byla krew, to powinnam pojechac na KTG. Za 30 min. jade - trzymajcie kciuki :)
 
ech włąśnie tak myślałam że spada coś koło7 kg czyli jeszcze siedem zostanie do zrzucenia... ciekawe czy trudno będzie...
czy was też tak muli?? ja mogłabym całe dnie przespać.. gożej potem by było z nocą ale chodzę nie tomna i muszę się zmuszać do roboty.. nadmiar siły ni juz przeszedł...
 
reklama
Dziuba się chyba doczekała :-) Super, trzymam kciuki !!

Ja się narazie wagą nie przejmuję, co będzie to będzie, jestem dobrej myśli i liczę że zrzucę zbędne kg.

Coraz więcej z nas się rozpakowuje, może warto by pomyśleć o powołaniu do życia nowego wątku poświęconego naszym maluszkom tzn takiego poradnika mamusiowego gdzie będziemy wymieniać się doświadczeniami na temat kolek, kupek, pieluszek, pielęgnacji itp . Co Wy na to dziewczyny?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry