bafinka dzisiaj mam 7kg mniej. Ważyłam się rano. Został trochę brzuszek, nad blizną takie zgrubienie, a tak to ok. I cyce wielkie. kurde zawsze miałam małe, a teraz...muszę kupić większy stanik, ale muszę wyjść z domu..
Przepraszam, że was tak opuszcza..ale dopiero od dwoch dni bardziej funkcjonuje, tzn. mogę siedzieć:-) głowa już nie boli, tylko czasami..
Mała grzeczna, śpi prawie cały czas, chociaż już otwiera oczka i coś tam nimi wodzi..ale chyba jeszcze nie widzi. Ładnie je cycka, ja mam pokarm, już nawet korzystałam z laktatora..
Wczoraj była pierwsza kąpiel..nie było źle, trochę płaczu. Nocki w miarę, jak leży koło mnie..jak odłożę do łóżeczka marudzi aż zaczyna płakać..jak koło mamy cisza...cwane te maluszki.
Iga dobrze "znosi" obecność siostry..ale jest zazdrosna o mnie. Ja zresztą też już chyba ze 3 razy się poryczałam- buzują mi hormony, bo brakuje mi przytulasków i zabawy z moją starszą córcią, ale jeszcze trochę poczuję się lepiej i mam nadzieję, że wszystko się unormuje.
Postaram się bardziej do Was zaglądać..