nalka
Fanka BB :)
Kachasek trzymamy kciuki z całych sił, i czekamy oczywiście na pomyślne wieści :-)
Mnie też chyba jakieś przeziebienie dopada... niestety... ale na razie delikatnie więc stawiam na syrop cebula miód i cukier , zrobie dużo i będę sobie popijać, mam nadzieję że to wystarczy. Kurcze akurat teraz jakieś głupie choróbska muszą się pojawiać
no ale tak to jest przy takich zmianach temperatur... Trzymajcie się wszystkie i uważajcie na siebie!!!!
Mnie też chyba jakieś przeziebienie dopada... niestety... ale na razie delikatnie więc stawiam na syrop cebula miód i cukier , zrobie dużo i będę sobie popijać, mam nadzieję że to wystarczy. Kurcze akurat teraz jakieś głupie choróbska muszą się pojawiać
no ale tak to jest przy takich zmianach temperatur... Trzymajcie się wszystkie i uważajcie na siebie!!!!
Wczoraj dopadł mnie jeszcze taki dół, że sie poryczałam, że nie dam rady urodzić takiego dużego dziecka, że będę musiała spędzić kupę czasu w szpitalu, że boję się wywoływania.... echhh pewnie wiesz o czym mówię. Jeszcze teraz przeczytałam wpis Klementyny i aż mi sie słabo zrobiło. Zastanawiam się czy nie iść do innego lekarza, żeby spytam czy warto tak czekać, żeby dziecko jeszcze rosło- bo to będzie tylko wielka męczarnia dla nas.... 