reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Gosia nie martw się, jeszcze ja jestem i chyba jako jedynej mi się nie śpieszy. Ja wręcz przeciwnie - jakoś na razie nie chce rodzić. Ale codziennie myślę kiedy, każdego dnia się zastanawiam ile jeszcze przetrwam. Jakoś boję się czy coś, sama nie wiem. A dziś to normalnie cały dzień jem i jem, wszystko co mi w ręce wpadnie. Wiem, że któraś z dziewczyn już rozpakowanych pisała, że tak miała dzień przed porodem, więc oczywiście ja się już nakręcam........... :baffled:
 
Gocha nie martw się. Ja mam termin na 20-tego i polozna powiedziała żebym się raczej nie szykowala na szybsze rozwiązanie. no to będziemy czekać hihi.

ale wolałabym to już mieć za sobą niż tak czekać. dla małego już wszystko gotowe i zapas pampkow jest spory nic tylko rodzic.
 
Dzięki za słowa otuchy:-)
Ja dzisiaj znowu spać nie mogłam ale nie przez jakieś dolegliwości tylko tak po prostu:-) i aż z sercem na ramieniu popatrzałam czy są jakieś nowe wieści ze szpitala:-) czy któraś dzisiaj się pisze na poród?????:-)
Risia wytłumaczyłaś już bobo że może wychodzić czy dalej energia Cię rozpiera??:-)
 
WITAM:)

Dzisiaj wolne a moje chłopaki szybciej wstali hehe no nieźle :P a tak ja musze ich budzic do szkoły...a myślałam ze do 7 sobie pośpię a nie do 6 jak zwykle teraz :P

Ooo jak mało popisałyście :)
 
MamaRoberta teraz chyba jesteś Ty na kolejce więc do dzieła:-) na atom bym nie liczyła ale męża w obroty wziąć;-)
Patrysia bo to tak zawsze jest jak człowiek może sobie pospać to nie idzie:-)
 
Witam się w sobotę :) Rozpakowujecie się w niezłym tempie :-D ale prawdziwy armagedon widzę szykuje się na 11 września! Już chyba trzy cesarki, a jeszcze i jakies sn się może trafią...

Ja teraz śpię jak zabita, tylko do wc wstaję, ale to też raz albo dwa razy, no i głodna jestem cały czas, ale sama nie wiem co bym jadła...
Trzeba się brać za jakieś sprzątanie, dziweczyny skąd Wy bierzecie siły na te okna, firanki, podłogi itp??? Ja chodzę jak trup - ciągle zmęczona, osłabiona...ostatnio jak pojechaliśmy na zakupy musiałam wyjść ze sklepu bo bałam się, że zemdleję, a po powrocie do domu zwrócilam całe śniadanie :eek:...cóż już nie długo...

Miłego dnia!
 
reklama
Ja dzisiaj miałam bardzo ciężką noc - od 1 do 5 bolesne skurcze co jakies 20 minut. Już myślałam że się zaczyna i wylądujemy w szpitalu ale na razie ustało tzn, sa jakieś skurcze ale już nie bolesne i sporadyczne. Do tego rano w łóżku poczułam jak coś ze mnie leci - znowu czop :eek: Już mam na prawdę dosyć:-(Byle do czwartku - chociaż cicho liczę że jednak coś samo ruszy.
Mam nadzieję że u Was lepsza pogoda niż u mnie -miłego dnia Wrześniówki;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry