Jasminum- ja jeszcze małego nie brałam na zakupy itd. jedyne co to wyjazdy do rodziny. Osobiście wydaje mi się że nie ma co dziecka włóczyć po tych miejscach gdzie jest największe skupisko bakterii. Dlatego zamierzam odczekać jeszcze jak mały będzie miał skonczone 4- 5 miesięcy i dopiero powolutku przyzwyczajać do takich wypraw. On cięzko znosi wyjazdy do rodziny więc nie wyobrażam sobie teraz fundować mu takich nie potrzebnych atrakcji. Ale to oczywiście zależy indywidualnie od każdej mamy i dziecka.
Merlin- fajnie wytłumaczyłaś to o tych bodźcach

. Podoba mi si e Twoje podejście

. Ja jak pisałam Jasminum moj mały nie nadaje się na takie eskapady.
Megan- Superaśne te smoki!!


chyba też sobie zakupie coby juniora na zdj. utrwalić:-)
Pati-
&&&&& za egzamin!!! Bedzie dobrze!!:-)
Ale Fajnie że możecie dzieciaki na basen zabrać..Ja bym to z chęcią uczyniła, ale u nas w mieście jest taki co tylko syfa jakiego się idzie po nim nabawić i tyle, a zajęć dla maluchów nie ma, a choćby były to w życiu bym tam małego nie zabrała..

Axarai- hehe ale Córcia w nim będzie wygladąć:-)

Może jak ją w nim pokażesz sąsiadom u góry to się uspokoją
Ryba- co do smoczków masz rację nie ma co na siłę dziecku wmuszać, bo potem to tylko ciężko odzwyczaić. Ja się cieszę jak synek possie chwile i sam wypluwa, tak że w tej chwili tylko do zasypiania mu potrzebny a jak już śpi to sam wypycha go języczkiem.
Tygrysku- życzę zdrowia dla Jasia.
Trzymaj się!!
Taycia- Mój zjada od trzech dni 150, wczesniej jadł 120 i je co 3h czasem 2,5
Future- dajże lampkę. smaka mi narobiłaś

A w sumie przyznam się, ja u siebie wina już do barku nie chowam- nie widzę sensu..siedzi przy kanapie

Zresztą już mi nie wiele zostało..
Buuu a ja dzisiaj na noc sama z małym zostałam..M. pojechał do brata, coś przy samochodach porobić o dopiero jutro rano wróci..Nie lubię sama zostawać, w sumie nie mieszkamy sami bo z rodzicami- ale to nie to samo. Artur już ukąpciany i nyna już 30 min. tak że wreszcie mogę sobie nic nie robić ehh szkoda tylko że sama