Co do rozszerzania diety ja sie zastanawiam jeszcze nad zrobieniem testów alergicznych dla małego zeby wiedzieć mniej więcej w co sie nie pakować - któraś z was już robiła takie cuś?
Ja nie dam sobie glowy uciac, ale mysle, ze takie testy u niemowlecia nie sa miarodajne. Przeciez jedzeniu dopiero wyjdzie co go moze wywolac reakcje alergiczna... Nie slyszalam jeszcze o testach alergicznych zanim organizm nie spotkal sie jeszcze z alergenem. Najlepiej spytaj lekarza czy w ogole jest sens takie testy robic.
Jesli chodzi zas o sprawy lingwistyczne , uwazam, ze to nie jest tak, ze dziecko sie najpierw musi nauczyc jednego jezyka, a dopiero potem drugiego. Czytalam bardzo duzo artykulow na ten temat i mam wielu znajomych, ktorych dzieci sa dwu- multi- jezyczne.
W naszym przypadku bedzie jeszcze ciekawiej , bo Adam bedzie mial stycznosc z 3 jezykami. (na poczatku)
Specjalisci podkreslaja, ze istotne jest, aby kazdy rodzic uczyl dziecka tylko i wylacznie swojego jezyka ojczystego i zaleca sie , aby rodzice
nie mowili do dziecka w jezyku obcym, nawet jesli mowia nim dosc plynnie.
Takze ja bede rozmawiac z synem po polsku, maz po arabsku, a miedzy soba i poza domem bedzie jezyk holenderski. Nie powinno byc to dla dziecka utrudnieniem jesli dziecko zrozumie regule ktory rodzic w jakim jezyku mowi i nawet jesli rodzice miedzy soba mowia w innym jezyku, ktore dziecko rowniez rozumie, bedzie sie na poczatku zwracac do rodzicow jezykiem, ktorym rozmawia z danym rodzicem, do momentu az uzyska plynnosc. Potem dzieci bezproblemowo przelaczaja sie z jezyka na drugi i wyksztalcaja sobie zdolnosc szybszego przyswajania innych jezykow. Moj maz zreszta sam wlada kilkoma jezykami i wlasnie kontakt z wiecej niz jednym jezykiem pozwolilo mu szybko przysposobic inne jezyki (mowi w 3 plynnie i w 2 srednio)
Wazny jest tez nacisk na bogate slownictwo, bo czesto dzieci imigrantow maja maly zasob slow jezykow rodzicow. Wierze, ze damy rade
Inaczej ma sie sprawa jesli dziecko nie bylo urodzone w danym kraju i doszlo do emigracji.
Axarai popieram Cie i uwazam, ze Twoj maz zle robi mowiac do dziecka po niemiecku. Moze pomagac i powiedziec np. :" teraz powiem cos po niemiecku i wy zgadniecie co to jest " ale ciagle rozmowy w niezrozumialym jezyku moga wywolac jedynie frustracje. Mysle, ze dobra zasada to rozgraniczenie : jezyk domowy - jezyk otoczenia. No i co najwazniejsze, cierpliwosc, konsekwencja, okazywanie milosci dziecku przy ksztaltowaniu swiadomosci jezykowej. Wszystko przyjdzie z czasem, wazne, zeby to dobrze ugryzc

wrzucam Ci taki art, pokaz swojemu menowi
http://www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,5896429,Dwujezyczne_elastyczne.html
Cloudynka & anmika, obyscie sie dlugo dzis nie meczyly. Ja juz mam wolne. A i tak ide spac. Padnieta jestem jak martwy zwierz po polowaniu.
Dobranoc :**********