weronkazzz
tulęTolę
cześć wtorkowo, Gdynianko trzymam kciuki, ja mimo że jak napisałam, mam jeszcze średnie macierzyńskie instynkty, czuję że gdyby astronaucie coś zagrażało pewnie chodziłabym po ścianach z nerwów.
z wiadomościami w pracy czekam jeszcze troszkę ponad tydzień, w przyszły czwartek mam pierwsze poważne usg (dwa tygodnie temu moja ginekolog znienacka sprawdziła czy serduszko migocze tak jak powinno, więc jako takie usg mam już za sobą, ale niewiele było na nim widać oprócz fasolkowego kształtu
)
co do badań prenatalnych - planujemy póki co sprawdzić przezierność karku i jeszcze moja ginka dała mi skierowanie na jakieś badanie krwi do lekarza który mi będzie robić to usg w czwartek. nie wyznaje się na tym ale póki nie jest to inwazyjne dla dziobaka to wyraziłam zgodę. a Wy jak z badaniami?
z wiadomościami w pracy czekam jeszcze troszkę ponad tydzień, w przyszły czwartek mam pierwsze poważne usg (dwa tygodnie temu moja ginekolog znienacka sprawdziła czy serduszko migocze tak jak powinno, więc jako takie usg mam już za sobą, ale niewiele było na nim widać oprócz fasolkowego kształtu
co do badań prenatalnych - planujemy póki co sprawdzić przezierność karku i jeszcze moja ginka dała mi skierowanie na jakieś badanie krwi do lekarza który mi będzie robić to usg w czwartek. nie wyznaje się na tym ale póki nie jest to inwazyjne dla dziobaka to wyraziłam zgodę. a Wy jak z badaniami?
.Byłam na badaniach u położnej ściągła mi tyle krwi
ale luzik dałam rade. Zastanawia mnie natomiast czemu lekarze kieruja was na badania prenatalne ,z tego co ja sie orietuje to do takich badań powodem jest wiek ,choroby genetyczne w rodzinie .A mam wrażenie ze prawie wszystkie macie robic takie badania.Ja co prawda mam robić ale dlatego że mam skonczone 35 l.Jak to jest z tymi badaniami wyczytałam ze bardzo duży procent błędu maja takie badania a. jedynie aminiopunkcja daje jakieś wiarygodne wyniki.