reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Leo zasnął po raz pierwszy od spaceru... wcześniej jadł świrował ryczał jadł ryczał i tak w kółko... teraz szybka kawka bo cholera wie co i kiedy go zbudzi :) obym zdążyła dopić ciepła w całości... a zrobiłam sobie wieeelki kubek... och marzenie :)
My dziś wczorajsza lasagne kończyliśmy... mhmm... pychotka :)

EDIT już się wyspał... Noż K**** brak sił do potęgi n-tej :(
 
Ostatnia edycja:
Leo zasnął po raz pierwszy od spaceru... wcześniej jadł świrował ryczał jadł ryczał i tak w kółko... teraz szybka kawka bo cholera wie co i kiedy go zbudzi :) obym zdążyła dopić ciepła w całości... a zrobiłam sobie wieeelki kubek... och marzenie :)
My dziś wczorajsza lasagne kończyliśmy... mhmm... pychotka :)

EDIT już się wyspał... Noż K**** brak sił do potęgi n-tej :(
mój akurat ok lezy na macie i z przewrotami walczy :) bo tak to od 17 potrafił marudzić już...
 
Jest!!! W końcu zasnął jak się obudzi to chyba cholerę ugryzę :D... Beniamin dziś też w łóżku wcześniej z tytułu super humoru mamy :)... niech już mi się na łoczy nie pokazują jeden z drugim... boziu żeby ta noc trwała z 24 h chociaż :)

Tygrysku trzymaj się i niech Ci się wszystko ułoży :) BUZIAKI i trzymam &&&&& za szybki finał :)
 
FUTURE przeniosłam na zakupowy post...

no wlasnie zobaczylam. i napisalam tam ze prasuje haha :szok:

Leo zasnął po raz pierwszy od spaceru... wcześniej jadł świrował ryczał jadł ryczał i tak w kółko... teraz szybka kawka bo cholera wie co i kiedy go zbudzi :) obym zdążyła dopić ciepła w całości... a zrobiłam sobie wieeelki kubek... och marzenie :)
My dziś wczorajsza lasagne kończyliśmy... mhmm... pychotka :)

EDIT już się wyspał... Noż K**** brak sił do potęgi n-tej :(

ej natka nie fisiuj. moj gustavo jak sie dzis rozdarlmo 14 to koniec. do 20 mordodarcie. nie wiem o co im k mac chodzi. nic nie oomagalo, ani mleczko, ani raczki nic. a co do gondoli to my od tygodnia w spacerowce co by widzial swiat i nie marudzil. eh te dzieci, wykoncza mnie.

hesia tez dzis pazurki pokazala. eh...co za swiat.



a propos prasiwania....hmmm kto chce???
 
Ostatnia edycja:
dziewczynki tak mi smutno... Cos dzis wyczulam moja mame i postanowilam zadzwonic, a tam zajete. Dostalam potem sms, zebym pilnie zadzwonila, bo moj braciszek lezy w szpitalu. Mial angine i dostal antybiotyki a po tych antybiotykach wyskoczyly mu bable na calym ciele nawet w buzi. Po nieudanym "leczeniu" mascia za 50 zl brata wyslali dzis do szpitala. Dostal kroplowke i UWAGA zamiast polozyc go na oddzial dzieciecy, to go polozyli na dermatologie gdzie jest jedynym dzieckiem. Sale dzieli ze starszym panem :no: telewizja za 2 zl na godzine, mowi, ze jedzenia malo daja... I ani sie do kogo odezwac... Jakos probuje sie pocieszac, ze bedzie ok, ze mu napewno przejdzie, ale jak mysle ze on tam sam, z ta biedna telewizja na monety z kilkoma kanalami i marnym jedzeniem to az mi sie noz w kieszeni otwiera.. Nie wiem , czy sie tam ktos bedzie nim naprawde interesowac, dogladac, czy tylko tanie przynies, podaj ,zbadaj :-( :-(:-( A moja mama w Niemczech, niech to szlag! caly dzien w ogoole jakis taki do DOOOPY!

tulam, zdrówka dla braciszka

no dobra, udało mi się zasiąśc. nie bylam 3 dni. MOj mąż chory, niby w domu, a ja znim coraz więcej roboty ech. mam troje dzieci.





HELENKE a nie HANIE... ale do rzeczy. kochał, cąłował, tulił. Ale nam Hesia wogóle nie płakała. leżała i się bawiła, i śmiała ale prawie nigdy nie płakała. no i mieliśy jedno dziecko, i wiecej czasu, i on mniej pracował. ja go oczywiście nie chce usprawiedliwiac, ale rozumiem, ze moze byc zmeczony po 2 etatach prawie codziennie, użerania się z gimnazjalistami (chciałam napisać bachorami, ale zaraz by się zaczęło haha).
Gutek jak jest zadowolony i uśmiechnięty to tata tez go wezmie, ponosi, powydurani się troszke...ale inaczej niż z Hesią. Miał nawet opory, zeby go przewinąc pierwszy raz i powiedziął, ze niebedzie pisorka dotykał. ale kazałam mu i teraz się nie miga.
Między nami lepiej nieco...Przperaszał mnie, ale ja powiedzialam, ze to nie mnie musi przeprosić ;)) zobaczymy jak długo.



kochana oczywiscie, to swieta racja, ze bardziej kontaktowe dzieci i latwiej z nimi nawiązać więż...ale powinien bardziej się interesować Gutkiem. On jest malutki, i potrzebuje duzo czułości, i bezpieczeństwa. A Heśka to stara wyjadaczka... sama się dopomina ;)

my chrzcimy za 2 tygodnie ;)



OMG i masz te włosy dalej??? czy wyszły? ja bym się bała ;///


a moj do mnie mowi: a gdzie masz twarz haha

no wlasnie :(.


dziewczyny, a Wasze maluchy szczypia, drapia itp? Oliwek ostatnio mnie tak uszczypal ze mialam slad normalnie...

na weekend znów dopadło mnie wredne choróbsko i zaległam w wyrku i zdychałam :no:
TZ nie ogarniał :no:
śpieszę donieść,że po nałożeniu rozjaśniacza i 1 farby nadal mam włosy :tak:;-) kolor jeszcze nie jest w 100% dla mnie akceptowalny więc jutro powtórka zabiegu i dopiero wstawię foto z efektu ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry