K
Kasieq
Gość
moje dziecko jeszcze śpi
a na pocztę muszę lecieć, zanim zamkną po kasiorkę 
a na pocztę muszę lecieć, zanim zamkną po kasiorkę Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a na pocztę muszę lecieć, zanim zamkną po kasiorkę 

, no i casami roobimy kosi kosi łapki, ale to też jak się dzidziolinie zechce
I nie pomaga jazda tylem czy przodem do kierunku jazdy, z jedzeniem , zabawkami , nic poprostu na ręce i koniec !!! Inaczej wszyscy nas słyszą w promieniu kilometra chyba ;-)
a foto gwiazdeczki prosze ...
ale wekendzie witaj moj m i dzieciaki dopiero w poniedziałek do szkoły/pracy ida wiec mamy pare dni dla siebie oby pogoda dopisała


Zakupiłam jakoś miesiąc temu 1000 zdjęć do wywołania na okaziku i trzeba to zrealizować. 



na fbtez sie martwia co u PalmyJasminium - a probowalas kaszki, deserki? jakies obiadki moze,a nie zupki? nie zniechecaj sie...czasami to potrwa zanim dziecko zacznie je dobrze jesc... lub zachce w ogole...
Miesiąc to sporo, u nas tak po 4-7 dni taki akcje. Nic na siłę, ale próbować co jakiś czas warto. Może masz bardzo mleczny egzemplarz. ;-)
O to na pewno, za mleczkiem przepada a z deserków to też mleczne jej najlepiej podchodzą, jak np. twarożek z owocami- i to z łyżeczki zje.
My już mamy za sobą 7 miesięcy. Hania zaczyna raczkować, dosyć sprawnie i szybko pełza, siedzi i samodzielnie potrafi siadać z pozycji na czworaka, ale musi jeszcze przy tym się podpierać rękoma. Do spacerówki przesiedliśmy się kilka dni temu dopiero, bo wcześniej to ona wolała leżeć w gondoli a teraz pięknie siedzi i ogląda wszystko wokół, jak jej się nudzi to rozkładam jej na płasko i dalej jeździ ale leżąc na brzuszku :-) i tyłek wystawia. A wcześniej był ryk straszny w spacerówce, na szczęście się do niej przekonała. Już zaczyna się wspinać, stając przy meblach na kolanach. Trudno jest ją przewinąć, jest taka ruchliwa. Wydaje mi się, że rozumie już niektóre słowa. Jak mówię "tata" to patrzy się na drzwi, przez które tata wchodzi jak wraca z pracy, albo rozgląda się po kuchni, gdzie rozpakowuje zakupy i szuka go. Jak mówię kotek miauuu miauuu to patrzy na obrazek kotka, tak samo jest z krówką muuuu i pieskiem hauuu hauuu. Bardzo lubi bawić się piłką, aż piszczy ze szczęścia. Ze spaniem jest dużo lepiej. Śpi sama 2x dziennie, w domu sama nie zaśnie za to na spacerze odpływa na siedząco. W nocy w dalszym ciągu 2 pobudki nam robi na mleczko. No i co niestety zbliża się wielkimi krokami to mój powrót do pracy po majówce. Oj bardzo ciężko będzie. Pierwsze 2 tygodnie z tatą a potem niania... Ale, może ten stan długo nie potrwa coś mi się zdaje, że będę mogła z Hanią niedługo dłużej posiedzieć w domku, ale o tym to napiszę jak już na 100% będę wiedziała.


gratki oczywiscie dla zdolnej coreczki!
dacie sobie rade. Oby Niania byla w porzadku i dobrze sie opiekowala pociecha...
