reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
gdynianka - nie napiszę bys się trzymała, bo się nie da, za to pomodlę się dziś za Ciebie i Twoje maleństwo, nic więcej nie mogę zrobić ... jak coś pisz na pw ... wirtualnie przytulam Cię do srducha ... bardzo mi przykro.
 
Gdynianka strasznie mi przykro, dużo siły na najbliższe dni..

Dziewczyny, ja normalnie umieram, odkąd dowiedziałam się o ciąży mam nudności, teraz jak zaczęły ustępować to złapałam jaką wirusówkę i wymiotuję!!!! byłam u rodzinnej a ona, tran, czosnek i cytrynę mi zaleciła, jak ja prawie w nocy zeszłam z tego świata, tak mi mózgownica dymiła. Nie wiem już co robić, już mam po dziurki w nosie tej choroby. I jeszcze boję się czy chociaż nic się Dzidziulowi nie stanie....
zaczęłam brać femibion i nic z tego, nie pasuje mi, także od dzisiaj traN, bierze z Was może któraś?
mi lekarz mowil, zeby tranu nie brac(ale nie wiem czemu), za to dostalam rewelacyjny syropek *spam*. smierdzi troche czosnkiem, ale da sie przezyc, mi pomogl i wiem, ze ktoras jeszcze go miala przepisanego. zdrowka!
 
Lilijana mam jeszcze taką suchość w gardle, ale kaszlu ani kataru nie mam, chociaż głos mam zmieniony. I głowa mnie boli tak straaasszznieeee....robię sobie zimne okłady na nią :-(
Nom, wyczytałam na tym tranie że można go brać jak najbardziej w ciąży, tylko unikać innych specyfików wtedy, bo można się "przewitaminować", a z wit. A czy D nie ma żartów.
 
lenkka - no to jak suchość to coś nawilżającego na gardełko, mleko z miodem i masłem, ubite żółtko zalane mlekiem, to tak z domowych specyfików, w pierwszym przypadku masło nawilży, w drugim jajko. Syrop tu chyba nie pomoże skoro nie ma kaszlu, natomiast coś do ssania ISLA np. Spróbuj jeszcze zwykłe cukierki miętowe ssać.
Ja mam troszkę inaczej jak Ty, bo ja mam saharę w gardle i to taką, że wywołuje u mnie duszący kaszel, który doprowadza do wymiotów, ale u mnie okazało się, że to spazm oskrzelowy i jestem na lekach do inhalacji + cleratynę dostałam.

martusia - :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry