• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Witam.

Dziewczyny dzięki za słowa wsparcia odnośnie pracy. Mogłabym Wam spróbować wyjaśnić całą tą moją zawiłą sytuację ale nie chcę Was zanudzać.

Joasia gratuluję udanej wizyty.

Martusia miłego dnia u mamy.

Brygitte zdrówka życzę.

Fasolka smacznych truskaweczek :)))

U mnie ostatnio cały czas coś w brzuchu ciągnie, coś kłuje, coś boli. Zwłaszcza w pachwinach więc to pewnie wiązadła się rozciągają. No i pojawił się mały brzuszek :)))
 
czesc kochane :)

Ja chyba poczułam coś w nocy , ale nie jestem pewna, gdyż miało to mieksce podczas dziwnego niepsotykanego dotąd skrętu kiszek, a właściwie przelewania ( jak przed rozwolnieniem ) masakra , nie życze nikomu, co ja się strachu najadłąm, nie wiem od czego to, do tego dołączyło palenie w żołądku i hejaaaa 1:40 w nocy a ja nie wiem co sie dzieje i nagle podczas tego wszystkiego :szok: w okolicach pobytu mojego dzicka taki przyjemny ruch ( dosłownie ktoś to nazwał trzep[otaniem skrzydeł motyla i ja włąśnie tak to odczułam :-)) nie wiem czy to było to, ale tak mi się wydaje. Potem myślałam , że dzidzia przestraszyła się, tych ruchów jelit, huczało i burczało bidulce.

Co do mojego przeziębienia,to mam go po dziurki w nosie :tak: katar zmienił się w ropę, wypluwam coś zielonego i wogóle wstałam dziś taka słaba, że ahhhhhh:sorry2: szkoda gadać ... żeby mi za dobrze nie było, mdłości mi wróciły :wściekła/y::wściekła/y: czy ktoś oprócz mnie jeszcze się z tym męczy ????????


Pomyśleć , że tydzien temu pisałam, że mogłabym góry przenosić :szok:
 
Palemka moj M rano mi miksture tz syrop z cebuli robił bo kurcze jakos kaszel sie przyplatał i gardziołko troszke pobolewa .Coby sie holer...wo nie rozwineło to juz płukam gardzioł i sok z mali w ruch poszedł ,a juz myslałam ze przeziebienia mam z głowy:crazy:
 
ja też sie pochwale że chyba odczułam wczoraj wieczorem pierwsze ruchy maleństwa - takie bardzo delikatne łaskotanie niziutko w podbrzuszu:) Chwile się w nie "wsłuchiwałam" bo nie byłam pewno czy to TO, a później już się cieszyłam od ucha do ucha;) dzięki temu byłam spokojniejsza przed dzisiejszą wizytą:)
 
fasolka i palma na kaszel polecam herbate z imbirem (ale prawdziwym, a nie przyprawą), albo bez herbaty mozna zaparzyc imbir (ja tnę w plasterki) z miodem i cytryną jak herbatke. powiem wam, ze przy mojej astmie mialam ryzyko wczesniejszego porodu przez kaszel i tak bylo, ze urodzilam 4 tygodnie wczesniej.
tę miksturę piłam i trochę parzy w język, ale w kaszlu pomaga. tzn mi w przewlekłym nie wiem jak w takim przeziębieniowym, ale pewnie tez ;)

powodzenia.
ja lece do dzieci potańczyć pa ;*
 
reklama
Palma mnie też jeszcze zdarzają się mdłości poranne i wymioty. Szczególnie jak w nocy za krótko albo źle śpię albo właśnie jak jakieś przeziębienie próbuje mnie atakować. Mam nadzieję, że jak za tydzień odstawię w końcu duphaston miną bezpowrotnie ale nie wiem. W poprzedniej ciąży dopóki brałam luteinę to mdłości i wymioty się pojawiały potem przeszły w zapomnienie.

Co do ruchów to ja nie wiem czy je czuję już czy nie. Czasem mam wrażenie, że może to to ale póki co nie mam pewności. Wcale nie jestem w tym względzie mądrzejsza mimo, że raz już przez to przechodziłam. Ale gratuluję wszystkim, które już czują fikające maluszki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry