reklama

wrzesień 2012 ;)

Ansure ale zazdroszczę :-) ja jakos nie mam czasu na nic...

ale u mnie leje ściana deszczu :(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Nagapalma - Twój post mi wystarczył zamiast dobrej kawki, ciśnienie się wyrównało :dry:

A ja czekam, aż Adzik pójdzie na drzemkę i mam listę do zrobienia, chcę dokończyć sprzątanie mieszkania, a potem już tylko leżeć, deszcz pada, szzaro ponuro, plus nie będzie trzeba podlewać ogrodów. Dzisiaj A. musi obrać całe drzewo czereśni, a ja podczas meczów muszę je wydrylować, zrobić dżemy, a resztę pomrozić.
 
Pajka zdrówka dla Twojego mena


Lotka nie strasz ilością godzin ;)
nie dostałaś mojej pw co do wpisania mnie na listę wrześniowych mamusiek???
o kurka, dostałam..... i sie zagapiłam i nie dodalam <wstyd> zaraz dopisuje ;-)

ja cos dzis wstac nie mogłam. pogoda do bani, zaraz chyba poleci jaki grad czy cos, tak pociemniało. Tom chociaz zadowolony... pije wlasnie kawe i lece nadrobic co sie działo przez noc :-)
milego dnia :-)
 
Hej hej. Ojej... pół nocy nie spałam,bo mój Dzieć miał imprezę w brzuchu. I to jaką...tak mnie poobijał,że aż dół brzucha mnie boli. W ogóle wcześniej nie był aktywny w nocy, teraz... aż się boję co będzie dalej.
O tych podatkach słyszałam i już się z tym pogodziłam. Moje nerwy nic tu nie dadzą.
Mam strasznych sąsiadów... Boże...jacy oni są co rano głośni! Albo nawołują psa,albo wypuszczają kaczki,albo jeżdżą warczczącym motorem i tak ciągle. Szlag mnie z nimi trafia. Dobrze,że niedługo zmieniamy sypialnie na drugą pi przeciwnej stronie domu...
A zdaża Wam się jeść w nocy? Ja tej nocy pierwszy raz wstałam na jedzenie,bo mnie ssało w żołądku... wczoraj cały dzień na arbuzie i misce zupy,więc chyba za mało. Muszę jedzenia bardziej pilnować.

Pajka- oby M się poprawiło i żebyście Ty i synek nie złapali.
Ansure- ja teraz to bym w worku po ziemniakach poszła :D szykuj się szykuj laska.
Patrysia- pamiętaj o blonniku i dużej ilości płynów przy żelazie,bo zaparcia są,że hoho.
Do_ti- mam nadzieję,że masz się już lepiej. Buziak i tul!

I w ogóle to dziękuję za wczorajsze wsparcie w moim dołku. Jesteście niezastąpione!
 
Ostatnia edycja:
Cześć laski :) ja dziś spałam jak zabita ledwo wstałam dla męża zrobić kanapki do pracy (taka dobra jestem teraz) no i oczywiście już jak sie położyłam "dospać" to nie szło... Samopoczucie na razie ok też mam sporo do zrobienia i chyba sobie powinnam zacząć robić listy ale czasem tak sie nie chce :P

*martusia* ja od początku korzystam z Lux med / Lim - mam tam fajnego lekarza do którego w ciąży chodziła też moja szwagierka jestem zadowolona mam wszystkie badania systematycznie i mi sie podoba jak reaguje jak coś sie dzieje ale na początku trafiłam na faceta który powiedział że mam świetne wyniki krwi a miałam anemie że mam przebytą toksoplazmozę i nie mam czym sie martwić - a nie miałam (?!)
Co do zachcianek - ja wcinam dzika ilość mleka z czekoladowymi płatkami :P

Lilijanna - dżemy z czereśni = dzieciństwo. Tu są kosmiczne ceny ale będę polować też żeby zrobić parę słoiczków... No i życzę powodzenia bo wiem jak ciężka to praca :)

Lotka - ja moja panika i niska odporność na ból i parę innych psycho-lęków z każdą taką informacją uświadamiają że nie chcę rodzić naturalnie :( może to złe ..ale z drugiej strony moja trauma to trauma dziecka

Ansure bardzo aktywne plany - powodzenia ! ;) ja też dostałam dużo ciuszków od siostry dlatego sama na razie nic nie kupuje a od niej dostałam wszystko takie nowe i kolorowe - naprawdę warto pytacznajomych i rodzinę czy ma coś do oddania ...



gorgusia - tak cie wymasowała dzidzia w nocy że aż zgłodniałaś ;D "sąsiad wypuszcza kaczki" - czytałam dwa razy widzę w Twoim podpisie warszawa GDZIE TY JESTEŚ DZIEWCZYNO !!!! ;D do mnie ze dwa miesiące temu do stawu przylatywały Pan Kaczor i Pani Kaczka - byłyby jajka gdyby nie moja sunia która im spokoju nie dawała
Co do jedzenia to powiem ze sie wczoraj na siebie nawet zdenerwowałam bo stałam godzinę i gotowałam i piekłam i sie zmęczyłam przy tym a i głodna była - usiadłam, zjadłam chyba ze 4 widelce i było koniec jedzenia - czułam sie pełna
angry.gif
a tak mi sie chciało bo było smaczne... oczywiście później zjadłam jeszcze trochę ale zauważyłam że mniej moge niż wcześniej
 
Ostatnia edycja:
Merlin- jestem z małej podwarszawskiej miejscowości. Mieszkam na osiedlu otoczonym lasem :) Warszawy nie lubię. Mieszkałam tam 4 lata i wieś jest mi bardziej bliska. Choć sąsiadów mamy upierdliwych...
 
reklama
Gorgusiu wszędzie są sąsiedzi upierdliwi.. ja mieszkam gdzie mieszkam 6 rok... i moj sąsiad nad nami 6 rok robi remont:angry::tak: wierci w ścianie nośnej... oszaleć mozna...pod nami znowu mamy takich dziadków, którzy są bardzi ciekawi... jak maly dużo plakal przy ząbkowaniu to potrafili do wózka zagfądać,c zy dziecka nie bijemy...:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry