Lilianna nie załamuj mnie

jesteś cudowna. Też chciałabym coś zrobić tzn. muszę zacząć od zakupienia słoiczków, ale z kupnych owoców i warzyw, bo nie mam ogrodu. Dżemy odpadają, bo nie jadamy.
Jak masz jakieś fajne przepisy to z chęcią przyjmę na pw
Asiu migreny się przeżyło to i to się przeżyje
Fasolka a ja śnięta jestem, bo spałam jakieś 4 godziny
Merlin biedactwo to teraz jesteś uziemiona i możesz buszować w necie do woli. Mój M też się tak zabiera do roboty. A nie trzeba szyć???
Pajka odpoczywaj i bierz oddech kiedy tylko możesz.
Martusia póki co spokój
A dziś okradli babcię od mojego M. Przyszły jakieś babeczki niby z administracji i wszystkie oszczędności, na szczęście z portfela wzieli tylko kasę a dokumenty zostawili.
Miałam iść z moim M ją uspokoić, ale nie pałam do niej sympatią, choć bardzo mi przykro z tego powodu co się stalo i naprawdę żal mi jej.
Dobrze, że nie poszłam, bo wparowała tam siorka od mojego i darła ryja na niego też.
Gada, że musimy się teraz zrzucić, dać babce kasę, bo więcej zarabiamy - tak na marginesie skąd ona to wie to ja nie wiem, bo się nie chwalę moją wypłatą i to moja sprawa ile zarabiam. Że mamy babce niby tysiąc dać i tak się darła.
A nam ledwo starcza od wypłaty do wypłaty, bo mamy kilkanaście tys długu, a poza tym okno musimy zapłacić, wóżek, łóżeczko, sami wiecie i jeszcze lekarz i apteka. Przecież kredytu nie wezmę. Moge jej dać żeby z głodu nie umarła, ale nie tysiąc.
A mój M powiedział, że musi to przedyskutować ze mną to ta jeszcze na niego wydarła ryja, że musi się ze mną konsultować i po co.
co za wredne babsko