hej dziewczyny, ja też zdycham. Dziś to normalnie masakra!
Gorgusia jak ja Ci zazdroszcze tego morza, och! My jedziemy za tydzień, ale coś mi się wydaje, że wtedy ładna pogoda już się skończy.

Ja jeszcze wziełam się za prasowanie i przed chwilą skończyłam - podgrzałam się dodatkowo.
A wcześniej porządek w szafach robiłam, bo nie ma gdzie ciuszków dla Małego układać. Dostałam od szwagiery, wyciągnęłam po Starszaku, coś tam kupiłam i troszkę się tego uzbierało. Ale jeszcze wszystko trzeba uprac i co najgorsze wyprasować

.
Jutro po południu jedziemy do mojej siostry po Starszaka, bo jest na wakacjach. Mówiła, że już tęskni za nami, ja za nim też. Cały tydzień z M byliśmy sami, bez niego. Niby fajnie, ale człowiek jednak się przyzwyczaja i bez naszego Synusia jest pusto i smutno. Idę spać, dobranoc brzuchatki.