reklama

wrzesień 2012 ;)

Joasiu ja bym skontrolowała nie cisnienie tylko to puchniecie bo puchniecie samo w sobie nie jest groźne ale z cisnieniem juz moze byc

Maluszek juz troszke lepiej)
 
reklama
Joasia_85-Te nasze dzieciaczki bardzo podobnie się zachowują, ja też jak tylko wstanę siusiu to Mały już się budzi i zaczyna swoje akrobacje ;-) kurde z tym Twoim ciśnieniem to nieciekawie :-( trzymam &&&& za polepszenie :tak:
Lotka- poproszę kawałek drożdżowca, uwielbiam taki świeży, a jeszcze jak jest lekko ciepły, mmmmm rozmarzyłam się :tak:
Tygrysek1985- trzymam &&&& za mniej bolące noce i &&&& za trwanie w 2-paczku :tak: Wszystkiego najlepszego z okazji imieninek :-D
*martusia*- współczuję skwaru w domku :-( ja mieszkam na pierwszym piętrze więc tragedi nie ma ale moja mama na ostatnim i jak tam idę to cieknie ze mnie :no: &&&& za usg :tak:
pauline- trzymaj się jeszcze w 2-paku przynajmniej do skończonego 37tc:tak:
a sterta prania niezła ja jeszcze nie zaczęłam nic prać i torby też nie mam:szok: nie wiem kiedy się za to wszystko wezmę :baffled:
misiaczek18- &&&& za dobre wyniki badań :tak:
 
witam sie
dzisiaj mimo, ze usnełam dopiero o 3 to jestem wyspana...:tak: pewnie zmęczenie ze mnie wyjdzie, ale teraz czuję się super. Wczoraj mialam strasznie popuchnięte nogi:(

Joasiu jak tam u Ciebie??
 
Risia ze mną było podobnie. Nogi bardzo opuchnięte. Ale wczoraj przyjechał mój synuś z kolonii, byłam przeszczęśliwa. Mówię wam jaki on był bruuuuudny. Fakt , że dzieciaki pod namiotami zajechały rzeczy bardzo, ale mój pobił wszystkich. jaby się z błotem bił... ale ważne , ze cały i zdrowy wócił.

Dziś wstałam już o 5:00 i rozwiesiłam pranie, poukładałam w szafkach , bo było jeszcze czym oddychać , ale znowu robi się piekiełko....
 
Witam dziewczynki:-) ja mam nerwa od rana bo cukier wywaliło mi na 190 nie wiem czy to jednorazowy wybryk czy cos sie dzieje:no: do tego cisnienie w gore tez idzie:wściekła/y: ,temperatura w sumie ok 20 c a ja poce sie masakrycznie:crazy: kostki puchna .....noc nieprzespana bo mała sobie szalała w brzuchu i mamusi spac nie dała do tego te głupie skurcze:confused2:....ale namarudziłam z rana:szok::sorry:
 
Witajcie:)
U nas pogoda jak dla mnie idealna zrobiło się chłodniej w nocy też było spoko,usnęłam po 2 wstałam po 8,mąż wrócił z pracy zajął się małą to mogłam pospać troszkę dłużej,teraz czekam na właścicielke potem wezmę mała i pójdę po wyniki badań.
Jutro mam wizytę ciekawa jestem ile Zuzia ma i czy nadal jest Zuzią:)i mężulek idzie ze mną na usg super cieszę się bo jeszcze ze mną ani razu nie był.
Kochane miłego dzionka życzę
 
reklama
hej, ja wczoraj w nocy pierwszy raz się popłakałam z bezsilności, mała tak mi dała popalić:no:. Byłam tak zmęczona a nie dałam rady położyć się na dłużej niż pół minuty. Co się położyłam to ta się tak mocno wierciła, że zasnęłam prawie na siedząco. Nic nie pomagało, żadne głaskanie, siedzenie, leżenie... Dzisiaj na szczęście już mi ten humor przeszedł, mam nadzieję że dziś w nocy będzie lepiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry