reklama

wrzesień 2012 ;)

Fasolka ja też ostatnio nic tylko bym marudziła:sorry:Wszystko mnie boli, nie mogę spać, gorąco, tęskno za M itd itp:-( W nocy brzuś strasznie napięty był przez co męczyłam się jeszcze bardziej. Chciałabym już urodzić:rofl2: a tu może być jeszcze ponad miesiąc tej słodkiej męczarni ;) Przynajmniej pogoda u mnie na razie znośna bo pochmurno jest a w nocy lało.
Szwagierka na wczoraj miała termin porodu i ciągle nic, synek ani myśli wychodzi - dziś idzie do szpitala ciekawe co tam wymyślą na tego uparciuszka;) Ja myślę że on chcę poczekać na naszą Adunię;)
 
reklama
Witajcie dwupaczki! Nadszedl czas rozstania. Dzis o 14 wylatuje z powrotem na zielona wyspe:-(:-(Wczorajszy dzien przesiedzialam caly w domu bo po pakowaniu moich waliz tak mnie brzusio zaczal bolec, ze juz sie zastanawilam czy nie skoncze w szpitalu. Na szczescie wzielam nospe, polezalam i przeszlo pod wieczor. Noc srednio przespana bo albo mala mnie budzila swoim wierceniem sie, albo siusiu, albo myslowki o wszystkim i o niczym. Teraz juz nerwowka przed lotem, latac sie nie boje ale to taki wyjazdowy niepokoj. Alusia sie pewnie poplacze zegnajac z dziadkami. Na szczescie w grudniu przylatujemy juz wszyscy w czworke:-):-):-):-) Trzymajcie kciuki za spokojny lot dla nas. Odezwe sie wieczorkiem.Buziaczki w brzucholoki kochane.:-):-)
 
Czesc Brzuchatki :-) zapowiadali u nas 24 st a juz taki skwar tak sloneczko daje popalic az za mocnooo no ale moze pozniej nie bedzie tak zle. Ja szybko wczoraj zasnelam, spalam do 9!! oczywiscie wstawalam kilka razy na siusiu ale jakos dobrze mi sie nynalo. Ale jestem zla bo dopiero wstalam a juz bola mnie stopki pod paluszkami i te "poduszki" jeszcze nic nie robilam, nigdzie nie bylam:-( i juz tak od rana humor psuja...

Tygrysek ja chyba tez bede musiala zmienic nicka hehe za duzo mnie myla z misiaczkiem:-) czasem tez z malenstwo ale poki co nie mam weny na zmiane

Joasia jak tam u Ciebie ?? jak cisnienie i samopoczucie? a ja wczoraj bylam w NS:-)takze pewnie blisko Ciebie. Moj ma robic balkon cioci wiec pojechalismy zobaczyc co i jak i w sr/czw bierze sie za robote hihi

Monaliza &&& za udany,szybki i bezpieczny lot :* w ogole fajnie,że Alusia od malego lata

Risia ja robie tak samo z masazem stopek:-D:-D chociaz wczoraj nie mialam sumienia juz po raz setny dawac stopki:-D ale dzis chyba go nie ominie...bo to naprawde takaaaaaaaa ulga 15min nawet przynosi niesamowita ulge

Fasolka uu od rana same zle wiesci, nie dosc,że cukier to jeszcze cisnienie mam nadzieje,że obejdzie sie bez IP... &&&&
 
Risia cisnienie dzis 124/80:) opuchlizna zeszla mam nadzieje ze to bylo przez pogode ale na jutrzejszej wizycie na pewno powiem o tym ginowi i zapytam co w takich sytuacjach robic:* ciesze sie, ze u Ciebie tez lepiej pomimo maloco przespanej nocki, a Mka masz na medal moj jak przyjedzie to za caly miesiac bedzie musial wymasowac:)

Zanetka dzieki dzis juz lepiej to pewnie tez psychika bo jak raz zobacze podwyzszone to juz z kazdym pomiarem stres:/ bierz sie bierz za pakowanie torby najpierw a pozniej za pranie i prasowanie ja to pierwsze na szybcioka ostatnio robila a ciuszki jak remont sie skonczy mam popierze a ja poprasuje:)

alebur Ty ranny ptaszku i od rana juz szalejesz hehe ja zataz zmykam na dwor u nas po 2 dniach deszczyku sloneczko i powetrze mmmm superowe:)

fasolka ojj Biedactwo &&&& zeby ten cukier tylko chwilowo tak podskoczyl ja tez mialam wczoraj przeboje z cisnieniem, teraz to juz bedziemy wiecej maudzily niz cieszyly sie ta ciaza:Pdobrze ze malo co zostalo do wrzesnia:)

misiaczek to jutro wizytujemy razem:)tylko ja bez usg i z wypisem ze szpitala ciekawe co mi powie....i pewnie juz wizyty mi sie zaczna co 2 tyg z KTG:) milego podgladania Maluszka wraz z Mkiem:)

jasminum sprobuj moze puscic sobie jakas uspokajajaca muzyczke ja dostalam taka plytke jeszcze nie wyprobowalam ale po remoncie jak sie rozgoszcze to mam zamiar moze pomoze na Nasze niesforne Dzieciaczki:P

kasiaczek wlasnie pisalam ze coraz wiecej narzekamy heheh ale to taka chyba "uroda" w tym okresie ciazy:P &&&& za Szwagierke:)

monaliza &&&& za szybki, spokojny lot i wracajcie do Pl juz w czworeczke:)

maluszek a mi sie wydaje ze dzis nawet znosnie:P jest slonko ale ta rosa na trawce mmmm...ale pewnie jak tak zostanie to po poludniu znowu bedzie skwar;? w NS mieszkalam z M przez 4 lata a teraz 12 km dalej:P u mnie dzis juz oki rano super cisnionko moze to wczorajsza pogoda plus te kostki tak mi cisnienie podniosla:P wazne ze juz oki i kontrolujemy sprawe:)

Cisnienie sie unormowalo o 10-tej 124/80 teraz pomiar o 15 tej mam nadzieje ze to wczorajsze bylo tylko chwilowe i spowodowane stresem tej opuchlizny ale tak jak pisala Risia wiem ze cisnienie w polaczeniu z puchnieciem to nic dobrego...kostki tez dzis oki jutro zapytam gina kiedy mam panikowac w razie gdyby sytuacja sie powtorzyla....pogoda nawet wzgledna ide troszke polezakowac na hustawce na dworku a pozniej Tesciowi obiadek zrobic...milego chlodnego dnia Mamuski:*
 
Witajcie porannie ;-)
wstalismy dzis z Tomem o 9, wiec w koncu jako taka nocka. odrobinke chlodu bylo :-)
za to teraz nadal ukrop, wole jednak takie lzejsze lato, szczegolnie jak sie turlam, zamiast ruszac ;-)
trzeba zaraz wyslac meza po te pieluchy do Biedronki, pewnie kupie rozmiar 3, bo dwojek mam juz 2 paczki pod lozeczkiem ;-)
 
jak masz jedna paczke, to pewnie ja bym kupila taka mega pake i moze wystarczyc. nastepne sa juz od 4kg, wiec niedlugo bedize je mozna uzywac. tzn ja zakladam wg siebie, Tomi mial prawie 4 kg jak sie urodzil. a teraz ma byc podobny albo wiekszy maluch, wiec za duzo dwojek mi nie trzeba. a przy Tomku to w sumie chyba ok 8 pieluch mi na dzien szło na poczatku. kurcze, dokladnie nie pamietam :-)
 
Musze znowu się pożalić i po marudzić :( Mężuś miał wrócić z pracy 8 sierpnia ale że dostał awans (hurra) musi zmienić miejsce pracy (buuu) i zmieniają mu się terminy wyjazdów:( wraca dziś albo jutro rano do domu (hurra!) ale w czwartek już wyjeżdża (buuuuu) tym razem tylko na tydzień ale w piątek wyjeżdżają też moi rodzice i ciocia mieszkająca po sąsiedzku więc zostaję sama jak palec na tydzień:( niby to dopiero 36-37 tydzień będzie ale się strasznie boję że coś się zacznie dziać a ja zostanę sama:( kurcze niby dobrze że ten awans jest bo sporo lepsze pieniążki mogą być a to się przyda ale wolałabym żeby był albo troche wcześniej albo później:( nie podoba mi sie jak to się wszystko ułożyło:(
 
reklama
Kasieczek to Ty się zabezpiecz kochana na wszelki wypadek... tel do Taxi itp , zeby być przygotowaną tak na wszelki wypadek :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry