D
Doloress
Gość
U mnie pierwsza dowiedziała sie bliska koleżanka ale to przez przypadek bo czekałam na wyniki i ją spotkałam i odebrać już poszłyśmy razem
jeszcze wam poprawię humor myślałam że to niemożliwe ale jednak - zajechałam drewnianą deskę do prasowania![]()
się skrzywiła na maxa
![]()
Kobieto coś ty wyprawiała z tą deską



albo na niej :-)


U mnie dowiedział się M
stał pod drzwiami
ale powiem szczerze, że to nie sprawiło mi wcale radości tylko był jeden wielki strach
bo test wyszedł krótko po odejściu aniołka
i ile stresów, łez i nerwów mnie to kosztowało i kosztuje to tylko chyba ja wiem
tym bardziej, że czekaliśmy na pierwsze 2 kreseczki wiele lat -bardziej M niż ja, bo ja już straciłam nadzieję
i za parę dni jest rocznica odejścia mojego aniołka więc jest mi smutno
a tak w ogóle to coraz mniej sił mam
miłego dnia


miłej niedzieli brzuchatki
no i właśnie że nie zawsze wody odchodzą ... tym bardziej ze ja to twardnienie brzucha mam prawie od samego początku
uznaliśmy że przyśpieszamy ślub na kwiecień... no i wtedy było najgorzej bo ciągle słyszałam na dziecko złapałam a mój m miał docinki ze głupi sie daje na brzuch ale jakoś nie przyjmowali do rozumu że i tak ślub był zaplanowany i tak chcieliśmy mieć dziecko ... no cóż teraz tym którzy mi mówią o naszej "wpadce" odpowiadam ze im życzę takiej wpadki