Hello!
Ja nie wiem co jest z tym forum....Wczoraj tyle napisalam - i wszystko gdzies zniklo

W kazdym razie - znowu pracuje od srody (urlop sie skonczyl,...ale jakos przetrwam jeszcze te 2.5 tyg....a potem juz mam labe ;-))...
Wczoraj bylam na wizycie u midwife - wg niej wszystko ok...brzusio rosnie odpowiednio (ale to tylko wg jej 'zewnetrznego' mierzenia), dziecko ulozone juz nisko w kanale (to akurat sama zauwazylam), glowkowo ;-) W kazdym razie we wtorek jade na usg (w zwiazku z tym niby niskim lozyskiem) - i sie dowiem jak to w tej chwili wyglada... Natomiast za tydzien w poniedzialek polozna przychodzi do domu na taka dluzsza wizyte - i przy okazji mamy omowic plan porodu (jesli jakis mam ;-)) i odpowie na wszelkie pytania itp....
Z gorszych spraw....to ledwie staramy sie skonczyc remont w sypialni (pozostaly w zasadzie drobiazgi)....to wczoraj okazalo sie,ze wanna nam przecieka (byla peknieta - nie wiem jakim cudem - ale nie przeciekala)....no i czeka nas znowu kolejny remont

tym bardziej,ze nasza lazienka malutka i ciezko cokolwiek tam wstawic - niedosc,ze musialam znalezc 'mala' niestandardowa wanne, to jeszcze wyladuje ona w innym miejscu niz obecna - co spowoduje,ze musimy 'dorobic' plytki na scianie i dorobic podloge

....Normalnie tak tu zakladali wczesniej wanne - ze najpierw ja wstawili a potem robili 'dookola' plytki...to samo z podloga...eh, brak slow! Nie sadze,ze wszystko uda sie w ten weekend - zwlaszcza,ze kran do nowej wanny ma wychodzic ze sciany - juz znalazlam sobie na necie - ale musze czekac na wysylke...to samo z nowa umywalka....
Dobrze,ze chociaz wanne mezowi uda sie dzis odebrac (wlasnie po nia pojechal)....
sawi ja tez tak mam - ale po ostatnich porzadkach kiedy sie wysililam i potem mi brzuch twardnial - dalam za wygrana - no naprawde nie da sie zrobic wszystkiego na tym etapie ciazy....i jak zostanie cos nie do konca czyste - to trzeba odpuscic....nie ma co sie stresowac ;-)