reklama

Wrzesień 2014:)

My już też od 5 nie śpimy.

Więc dzień dobry :)

Dziś nocka w miarę znośna. Raz załączył się monitor, ale poza tym spokój. Ola ładnie je. Troszkę tylko ulewa więc spokojniej zaczyna się robić bo i płaczu coraz mniej. Praktycznie teraz to tylko by jadła i spała :) oby zostało jej tak na dłużej ;)

Dominik i Nela jedzą śniadanko, Ola za pół godzinki ma karmienie, a ja piję kawę i zastanawiam się czy by już nie wziąść się za te przeciery. Mam ambitny plan zrobienia 10 słoiczków i dodatkowo po 5 kiszonych ogórków i papryki w zalewie.
Pogoda narazie paskudna więc pewnie żabka jedynie będzie się werandować w gondoli, a Dominika i Nelę z mężem wyślę do mojej mamy co by mi się tu nie kręcili pod nogami. Stwierdzenie brutalne, ale szczere ;)
Pranie już też rano nastawiłam.
Zostało mi 24minut wolności więc idę zrobić i sobie śniadanie.

3majcie się :*
Miluśkiego dnia!!
 
reklama
Hania ale sobie zadań wyznaczyłaś na dziś. Ja nie robię dzisiaj nic. Idę na małe zakupy,ew wytrę kurze i przelecę podłogi, a tak poza tym ....weekend.
Jak fajnie, że Ola sie już przyzwyczaja i jest lepiej. Oby tak dalej.
Dobrze wykorzystaj te swoje 24 min;-):tak:
 
Karmimy się ;)
Mam 20 minut błogiego lenistwa, w końcu opieram tylko małą i trzymam butlę :)

Wogóle to mam do was pytanie, zaprzestałam odciągania mleka pewnie koło miesiąca temu. Wszystko było ok. Piersi super nie bolące. Mleko przestało lecieć dla mnie historia się zakończyła. Jednak odkąd Ola jest wn domu to muszę na nowo nosić wkładki w staniku. W piersiach czuję to charakterystyczne mrowienie i co wieczór ręcznie muszę odrobinę mleka ściągać by piersi mi nieeksplodowały.
Bo nie chcę robić wielkiego buuum :D

Myślicie, że w takim wypadku laktację da się odbudować? Przyznam, że zaczynam poważnie się nad tym zastanawiać ???
 
Jeszcze tak do końca nie jestem przekonana czy zacząć próbować odciagać pokarm...bo trochę się obawiam zostania "niewolnicą" laktatora. Tak to i czas znajde dla starszaków i na ogarnianie domu, a jak zacznę odciagąć to do kibla z laktatorem lecieć trzeba będzie i doba stanie się za krótka :D

Ale mogłabym spróbować karmić mieszanie... Wiem jedno mm rozleniwia ;)
 
To na pewno, z mm jest łatwiej, prościej. Musisz dobrze przemyślec, bo jak zaczniesz, to potem żal będzie skończyc. A Ola sama z cyca nie może, tak? Cos musicie jej dodawać?
 
Maddlenka do czterech karmień dodajemy bebilon HMF.
Dwa ona za słaba niestety jest na ciągnięcie cycka. Nie skoordynuje wysiłku jedzenia z piersi i oddychania. I w szpitalu przy wyjściu kazali nie przystawiać co najwżej jeżeli mam pokarm to odciągać.
Ale wtedy go nie miałam, dwa byłam po antybiotyk co prawda po ospenie, ale zawsze ;)
 
reklama
Z karmieniem piersią jest wiele zachodu. I jest inna sytuacja, jeśli jest pierwsze dziecko i tylko jemu możesz się poświęcić. Ale w Twojej sytuacji to tak jak mówisz, jest to czs, który możesz poświęcić Neli i Dominikowi. A one też cię potrzebują. Tak czy siak, trzeba przemyśleć;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry