No to czas wrócić do forumowego zycia
Powinnam byc teraz eM Wu
Dziekuje Wam kochane za zyczenia mam nadzieje ze faktycznie bedzie teraz tak dobrze jak w dniu slubu i te kilka dni po

)) muszę Wam powiedziec ze wszystko wyszło idealnie - poszło ładnie po kolei... Zaczęło sie jednak od tego ze sie splakalam podkezdzajac pod sam Kościół jak zobaczyłam wszystkich bliskich

ale przysięgę powoedzialam bez zająknięcia

maz mój rowniez

ah co to był za dzien, wszyscy martwili sie ze nie pobawie sie zbyt długo a balowalam do samego konca na parkiecie czyli do 5

bardzo długo w obcasach ku mojemu zdziwieniu

a drugiego dnia wyszły spontaniczne poprawiny zamiast spokojnej posiadowki i bawiliśmy sie na mieście do 2
Dziewczyny próbowałam Was nadrobić nawet mam notkę do wklejenia ale przez to ze Maz miał jeszcze urlop to cały tydz jeździliśmy za wózkami i mebelkami wiec zaległości Heszcze większe
Dlatego nie ma co czekać wbijam do Was bez nadrabiania zgadzacie sie ?
Haniu mam nadzieje ze wypoczeliscie i ze mała za chwil pare bedzie z Wami
O wlasnie doczytalam ze jutro
No juz bawisz swoja lalę 4 dzien !
Sonia zycze duzo zdrowka!
Katka juz myślałam ze maluszek na świecie
Joani gratuluje samych wygranych zagraj w tego totka
Tak tak dziewczyny w piątek slybowalam miłość wierność i te inne

w sobotę poprawiliśmy z młodymi, rodzina itd
Ale za zyczenia dziekuje bez względu na to kiedy życzone
Olinka jak to mówią miej wy***** na teściów fakt txt mega chamski ale dla pocieszenia powiem Ci ze moja teściowa biegała za nami w dniu wesela krzycząc wszem i wobec ze mamy pilnować szczególnie koperty od chrzestnego bo ona wie ile tam jest i jak to usłyszałam po raz enty to jej grzecznie powiedziałam ze dobrze bedziemy pilnować całego pudełka na koperty bo tam wszystkie koperty sa równie wazne to usłyszałam ze ja ustawiłam juz od pierwszego dnia ... A co kurde bedzie mi tu dupę zawracać i ujmować innym gościom którzy nie chcieli albo nie mogli dać tyle samo co chrzesny męża ktorego nie widział lat naście. No teść mnie tez zgotowal bo wielce nie chciał zostawać w drugim dniu by nie jesc obiadu z teściowa wiec przeorganizowalismy wszystko zeby spotkać sie z młodymi ja olalam tym
Samym moja rodzine ;( a on i tak został :/// sobrze chociaż ze ten drugi dzien z młodymi był bardzo bardzo udany bo i tak sie wcześniej wyplakalam ze muszę wyjsc z rodzinnej imprezy wcześniej niz bym chciała. No ale dobrze ze towarzystwo nie zawiodło

i bawili sie swietnie
Hania dzis wielki dzien
A ja rano myślałam ze juz niewiele mi zostało do nadrobienia a tu taka niespodzianka 100 postów
Marciartko modlę sie za babcie.
Madlena foto relacja musi troszkę poczekać ponieważ nie mam jeszcze fotek ;( ale jak tylko dostanę to chętnie sie podzielę

powiem Wam tylko ze rozbexzalam sie jak dziecko jak podjechalam pod kościół ze wzruszenia ze oni wszyscy tam sa... Umówiam sie z mezem ze necie mi dmuchał w oczy jak beda sie szklic, dzięki temu dałam rade powiedziec przysięgę
A tez mam tak twardy brzuchol ... Wczoraj pierwsza małżeńska kłótnia za nami ;P az poszło szkło spadły mi filiżanki na panele i poniszczyly ;( ale sytuacja zazwgnana juz jest dobrze

tata obiecał nam pomoc je wymienić dobrze ze został zapas
Finalnie chyba zdecydowaliśmy sie na wozek i mebelki trzeba je tylko zamówić
A wlasnie dziewczyny któraś z Was sie decyduje na krew pepowinowa ?
No nic lecę dalej kompletowac wyprawkę ;* buziaki