witam wieczornie, cos bez humoru... Maja coraz bardziej chora ;/ remont jak się okazuje jeszcze trwa i pan wierci wiertarką jak szalony a wojtek próbuje uspic Majkę - nieźle.
joan_joan - ja tez sie teraz lepiej czuję niz miesiąc/dwa temu, szczególnie jesli chodzi o kręgosłup i nerwobóle.
Em_ka - pierogi nie pomogły (lepiłam), du..pa , czuję się nieporodowo, nie mój czas widać.
dooda - śliczna córeńka, szybko dochodź do siebie :***
maddlena - u mnie nie było klasycznego czopa - żelka

nie dość, że wypadł podczas skakaniana piłce już na sali porodowej to raczej był śluz z krwią.
kara_13 - niech moc pierogów zadziała
emalia - u mnie w lodówce równiez snikers, chyba pójdę się z tego doła nażreć...za przeproszeniem, bo o tej porze to już nie jest jedzenie tylko żarcie
Rajo - jakbym miała nadmiar gotówki to pewnie, że wykupiłabym położną swoją, jednak nie mam, a położne w moim szpitaliku wydawały się bardzo miłe jak byłam kilka razy, więc mam nadzieję, że należycie sie mną zajmą.
choco- oby rana jak najszybciej się zagoiła!
maltanka - widzisz jest ziarno prawdy w tym co wcześniej pisałam, nasze dzieci chorują tuz przed naszymi porodami, więc może to jest zapowiedź rychłego porodu
