A było to tak:
w sobotę rano miałam jechać do tego szpitala bliżej mnie z prośba o wywoła ie porodu, ale jeszcze o 17 Umówilam sie na usg z gin która dyżuruje w tym szpitalu. Zbadała pow ze główka nisko i nie moze mu jej zmierzyć do tego szybka na2cm ale wchodzą te dwa palce ona NATO ze z takim stanem mogę chodzić nawet 2 tyg s w szpitalu jak krąg bedzie ok i tak nie wywołała mi por.
wrocilam do domu z myślą ze jednak zaczękam no i po powrocie od niej zacżely sie skurcze silniejsze niż zwykle ale znosne za to regularne wzięłam kąpiel nie przeszły podczas skakania na piłce ból nie mijał. Po trzech godz postanowiłam jechać.
przyjeli mnie rozwarcie na 4-5 cm
poniewaz dziecko miało mieć pobrana krew pepowinowa nie mogli mi przyspieszyć porodu i nie mogli dać dosłownie nic na znieczulenie.
Miałam tylko gaz który po 3 wdechach sprawił ze zrobiło misie ńiedobrze
myślałam ze nie przeżyje i go nie wypchne ale jakoś sie udało.
PI to tyle mojeje historii doczekałam sie.
Troszke peklam mam 3 szwy