Bubbles wiem, wiem. Czarne mysli same przychodzą razem ze zbliżającym się terminem porodu. Ale trzeba myslec pozytywnie, urodzić i tak trzeba. A może nie będzie tak źle. Czego Ci zycze oczywiście :-)
Ann_ no chyba powoli wracam do żywych, jak to nazwałaś. Jakoś już tak wchodzę w takącodzienną rutynę ;-)
Alicja na temat szpitali lepiej sie nie wypowiadać. U nas rodzina na oddziałwejść nie może, bo przynosi zarazki. Ale panowie, ktòrzy cośtam remontują i chodzą w tę i spowrotem w brudnych,, okurzonych ciuchach i noszą różne zakurzone i brudne sprzęty i narzędzia i inne materiały już tych zarazków nie wnoszą (?!) Paranoja.
Mi też polożna w przychodni mówiła o tych kropelkach biogaja.
Maltanka super wieści od rana. Gratuluje.
Antek chory. Brzydki kaszel i katar. Został w domu, nie poszedł do przedszkola, chociaż bardzo chciał. Zeby tylko Franio nic nie złapał...
Nocka w miarę. Pobudka była o 2 i o 5-tej.
Idę robić sniadanko.
Zaraz wstawiam małego pranie. Mam nadzieję, że dam rade poprasować to co zdejmę z suszarki.
Nierozpakowanym życzę wiecie czego ;-)
Milego dnia.