U mnie też

ze 2,3 razy w tygodniu jakaś zupka musi być, inaczej czuję, że czegoś mi brakuje. Początki ciąży to wolne od garnków ale teraz wróciłam i jest jak należy

mąż też czasem gotuje, ale zupy to moja specjalność, on preferuje jakieś paelle, makarony i te inne

ale u nas to w ogóle jest dziwnie bo nieraz jemy po 2 obiady dziennie, taka nasza natura, że o 12 jemy a potem o 16 głód zasysa znowu ;D
Candy, Nimfii już raczej się nie pojawi...
a ja nie wiem jaką mam szyjkę, lekarz nie mówił, a moja karta ciąży nie zawiera takich szczegółowych informacji :-(
Odnośnie liczenia, to zawsze sobie dodawałam, że jestem już w rozpoczętym tygodniu, ale jak lekarz zaczął wpisywać na karcie tygodnie zakończone, to jakoś się przyzwyczaiłam i teraz mówię, że minęło 10 tygodni

a te wszystkie serwisy, kalendarze ciąży tydzień po tygodniu to też różnie traktują. Wg jednych czytam sobie info o 10 tygodniu, gdzie indziej o 11
