Hejka 
Ja już po prenatalnych- relacja na wizytowym
Starałam się Was nadrobić, bo przez weekend byliśmy u rodziców i nie siadałam do komputera w ogóle, ale ciężko bo strasznie dużo natworzyłyście....
Idę robić z mężem obiadek- tarte z łososiem i mozarellą - pychotka
Miłego dnia!
Ja już po prenatalnych- relacja na wizytowym
Starałam się Was nadrobić, bo przez weekend byliśmy u rodziców i nie siadałam do komputera w ogóle, ale ciężko bo strasznie dużo natworzyłyście....
Idę robić z mężem obiadek- tarte z łososiem i mozarellą - pychotka
Miłego dnia!
Lekarz zalecił mi tylko żeby nie wstawać z łóżka po.
bylismy ja odwiedzic w swieta, a ze dni plodne akurat tam przypadaly, to coz... mimo to,ze dokladnie wiedzielismy co i kiedy robic
, to byla to dla nas mega niespodzianka,ze udalo sie za pierwszym razem. Zupelnie na to nie liczylismy, bo o corcie staralismy sie ok 5 lat, z jednym poronieniem w miedzyczasie i nieudanym ivf... tracilismy juz wtedy nadzieje i corcia nasza mimo,ze oczekiwana bardzo dlugo, tez byla cudowna niespodzianka, bo nie myslelismy,ze uda nam sie kiedykolwiek... a tu prosze :-) niech te nasze cuda trwaja!!!