BubblesGirl
Szczęśliwa mama :))
Ja od kwietnia zeszłego roku nie pracuje, więc żyjemy tylko z pensji Męża, ale on mi nigdy nie zabraniał nic kupować czy tym bardziej nie wyliczał mi kasy
Wręcz przeciwnie, zawsze mi kartę zostawia jak idzie do pracy czy gotówkę, nawet jak nie potrzebuje to zawsze mi daje w razie "w"
Konta mamy osobne, ale zawsze ja wiem ile on zarobił i jak ja pracowałam to on też zawsze wiedział ile dostałam wypłaty, ale u nas pieniądze nigdy nie były problemem, w sensie nigdy się o to nie kłóciliśmy, wiadomo większe wydatki ustalamy razem, ale jak chcę sobie kupić bluzkę czy jakiś innych ciuch to po prostu idę i kupuje, nie wyobrażam sobie się go pytać czy mogę, bo jesteśmy rodziną i pieniądze są wspólne, nie ważne, że tylko on pracuje
Ale oboje byliśmy tak nauczeni i wynieśliśmy takie podejście z domu. Mój po roku związku miał dostęp do mojego konta, bo mu kartę wciągnęło i zanim dostał nową(do czego mu się nie śpieszyło, bo dopiero po roku złożył wniosek o nową) to robił przelewy na moje konto i moją kartą wypłacał z bankomatu
Koko to widzę Twoi rodzice i teściowie przeżywali wczoraj tak jak moi:-)
Maddlena wracaj szybko do zdrówka
Wręcz przeciwnie, zawsze mi kartę zostawia jak idzie do pracy czy gotówkę, nawet jak nie potrzebuje to zawsze mi daje w razie "w" Koko to widzę Twoi rodzice i teściowie przeżywali wczoraj tak jak moi:-)
Maddlena wracaj szybko do zdrówka



U nas jest tak, że konta mamy w sumie dwa, ale ja nie zajmuję się pieniędzmi, mąż tego pilnuje, rachunki, kredyt itp. Jak mi coś trzeba to oczywiście idę i kupuję, wiadomo nie mam zachcianek, że pójde sobie nakupię ciuchów za tysiaka, ale jak mi coś trzeba zawsze mam na karcie.
no może coś człowieka trafić jak przyjdzie ci iśc robić badania czy wziąć głupie skierowanie