Dzień dobry :*
córeczka dziś współpracowała z mamusią i ładnie pospała do 8.30

a zasneła wczoraj o 19.10
ja wg wczoraj szok.. pierw zjadłam pół słoika ogorków kiszonych a poźniej musiałam wstać o 00.45 żeby zrobić sobie kanapkę bo tak ssało że spać nie mogłam.. wg to spać nie mogłam ciagle o wynikach myślę ...
Ania// to widzę, że poród też Cię ładnie wymęczył :-)
Trzt dni ze skurczami.... Brrrr
no troszkę się męczyłam ale z nastawieniem że muszę urodzić robiłam wszystko co idzie

biegi po schodach na 3 piętro opanowałam z kroplowką w ręce

boże jak sobie przypomne to aż śmiać się chce
Jeśli chodzi o rękawek w koszuli to radzę z krotkim i przewiewną

rodziłam w grudniu a i tak M musiał brać do domu i prać bo taka przepocona była..
Coś tu cisza wczoraj nastała
a jak chodzi o sprawdzanie to u nas sprawdzali czy się goi i tu właśnie radze mieć chusteczki nawilżone albo często się podmywać

bo nie wyobrażam sobie pokazać lekarzowi całe kroczę zakrwawione.. a podpaske musiałam pokazać raz czy wszystko jest dorze i czy normalnie krwawie itp
Pogoda jest poprostu straszna.. ciągle pada :/
pomożcie potrzebuję na niedzielę prezent dla maleństwa na chrzciny.. ale idziemy tylko pod kościół więc coś takiego małego

jakieś pomysły?
może dzisiaj M wyciągnę na zakupy jeśli humor dopisze po wynikach..
buziaki :*