• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2014:)

U nas robocza sobota - szaleliśmy na zakupach, a teraz za porządki się bierzemy. Już nie mogę się doczekać aż będzie po remoncie i będzie można się spokojnie przygotowaniami do narodzin zająć.
 
reklama
W końcu się położyłam. .. wiecie jak to nie u siebie.... ale za to pojadlam drożdżowca z rabarbarem, o którym tu ostatnio piszecie :-) Na szczęście moje dziecię trochę się pokręciło i mi ulzylo..
współczuję wam tych opadów, u nas całkiem przyjemnie było i cały dzien na dworze siedzieliśmy. Teraz trochę pokropilo. Miłego wieczoru :-)
 
Hej, ja dzis caly dzien w pracy wiec teraz padam dlatego tylko chcialam szybko Animce cos napisac :)
Jesli chodzi o jazde samochodem to bardzo dobrze Cie rozumiem, sama nie mam prawa jazdy i nie ciagnie mnie do tego. Stresuje mnie sama mysl prowadzenia samochodu :)
Co do nazywania malucha ona/on to skoro jeszcze nie jest potwierdzone to ja bym nie nazywala jednak. Mozna sie przyzwyczaic do mysli o jednej, konkretnej plci a potem jak bedzie co innego to sie rozczarowac. Oczywiscie kochac malucha bedziesz bez wzgledu na to czy to dziewczynka czy chlopiec jednak poczucie rozczarowania na troche zostaje i nie jest ono dla matki przyjemne. Taka moja opinia :)
Ja wiem ze bede miec dziewuszke bo tak rozstawila nogi na usg ze nie dalo sie ukryc :P takze jestem pewna :) i jak widac nie wszystkie panny sie wstydza :D
 
Ann, moj maz ma rodzine w Chojnicach :) ja jestem z Wloclawka

Tablet kupilam jednak nie ten z kauflanda, ale i tak jestem zadowolona.

Wizyta fatalna tak sie wkur... ze szok. Tam moj maz zawsze byl "zbyteczny" ale dzis to juz sami siebie przeszli.
Do tego jak wracalismy Artur powiedzial, ze powinnam go zostawic puki czas bo on z takimi genami nie jest dobrym materialem na meza. Paranoja normalnie.

Serce mi sie kraja jak widze jak on przez nich cierpi. Nosz kur...a

Jeszcze na koniec dnia pod biedronka spotkalam sie z moja kuzynka, a niedoszla zona Artura to tak, zeby milej mi bylo...
 
Ostatnia edycja:
Kusiak uf, dobrze wiedzieć, że nie tylko mnie tak auto stresuję ;P

a_nka widzę dzień bardzo udany...

Po przeczytaniu Waszych opinii małe zostaje maleństwem bez zmian, do następnej wizyty :P
 
Hania eh współczuję i przykro z powodu takiej wizyty, mąż chciał ich na pewno wesprzeć, a tak go potraktowali (niemiło jak piszesz)
głowa go góry, na szczęście macie się wzajemnie :)

Cisza i spokój tu dziś. Ja dostałam ciuszki od kuzyna po ich synku. Trochę jest nawet niczego sobie i się pewnie przydadzą. Poza tym to kupiłam w Crppie koszulkę i szorty na lato bo bluzeczki też już coraz krótsze hihi a w House kupiłam sweterek i buty sportowe, leciutkie i mega wygodne. To wszystko po promocjach więc nie wyszło tak drogo. Całkiem udany dzień ;) Teraz jakiś serial i do łóżka.
 
Hania, nie przejmuj się. Daj mu trochę na przemyślenia, bo pewnie też mu ciężko. Najważniejsze, żeby między wami sie układało i nikt się nie wtrącal.
Ann widzę szalejesz. Teraz myśli się o dziecięcych ciuszkach a mniej o swoich, a też trzeba bo rośniemy :-)
Franek nadrabia zaległe kuksance....
 
reklama
a_nka tak dla pocieszenia u nas właśnie okazało się, że dach przecieka i mamy wielką plamę w stołowym ;/ ugh jestem taka zła, że szok mieliśmy robić remont w środku a tu się okazuje, że wszystkie fundusze zje dach ;/ Najchętniej to bym się z tego mieszkania wyprowadziła, bo tylko kłótnie przez nie... (Jest to mieszkanie a właściwie kamienica mamy mojego S, na górze jest mieszkanie a na dole był bar, właściwie bar to za duże słowo bardziej pasuje osiedlowa speluna ;P - obecnie zamknięta. I jak wprowadzaliśmy się tutaj 4 lata temu to góra miała być przepisana na mojego S, władowaliśmy "kupę" pieniędzy - no dobra jest to raptem 10tys, ale trzeba zaznaczyć, że wprowadziliśmy się od razu po szkole, więc dla mnie to sporo kasy. A dom został wybudowany przed wojną i od tego czasu nikt tu palcem nie kiwnął - więc łatwo sobie to wszystko wyobrazić. Nazywając rzeczy po imieniu to rudera. I gdyby te 4 lata ktoś mnie uprzedził, że domu mój S nie dostanie moja noga nigdy by tutaj nie stanęła. Dodam tylko, że S ma jeszcze 2 rodzeństwa...i nagle wszyscy sobie o tym mieszkaniu przypomnieli. Niby nikt nic nie chce ale ten chce podwórko, ten dół...)

Uf ale się wyżaliłam..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry